Konferencja bliskowschodnia. Eksperci: może przynieść Polsce wymierne korzyści

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 20:00
- Dyplomacja multilateralna to rozmowy wielu różnych aktorów z różnymi priorytetami. Siadają do stołu i próbują znaleźć ścieżkę pośrodku swoich celów – mówił Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim, komentując konferencję bliskowschodnią. Jakub Mielnik ("Wprost") zwrócił uwagę na intrygujące spotkanie premiera Izraela z dużą delegacją ministrów państw arabskich, związanych z Arabią Saudyjską. Mowa była o tym, że ta konferencja poprawi naszą sytuację na Bliskim Wschodzie.
Audio
  • Konferencja bliskowschodnia w Warszawie (Więcej świata/Jedynka)
Zamek Królewski w Warszawie. Tu odbywa się uroczysta kolacja na rozpoczecie konferencji bliskowschodniej
Zamek Królewski w Warszawie. Tu odbywa się uroczysta kolacja na rozpoczecie konferencji bliskowschodniejFoto: MSZ/Tymon Markowski

Konferencja bliskowschodnia w Warszawie przyciągnęła przywódców 60 państw świata. Na liście najważniejszych gości są wiceprezydent USA Mike Pence, sekretarz stanu Mike Pompeo, premier Izraela, szef MSZ Wielkiej Brytanii. Są delegacje z państw arabskich. Nie będzie szefowej unijnej dyplomacji, Iranu, przedstawicieli władz Autonomii Palestyńskiej. Organizatorzy, władze Polski, dbają o to, by konferencja nie została potraktowana jako wydarzenie antyirańskie. A premier Izraela Benjamin Netanjahu przed wylotem do Warszawy rozmawiał z reporterami i mówił, że konferencja łączy wiele krajów „przeciwko agresywnej polityce Iranu”, a Iran ”chce podbić Bliski Wschód i zniszczyć Izrael”. Cytat ten pokazuje, jak odmiennie różne kraje, interpretują cel tego spotkania. Dr Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim, Jakub Mielnik, szef działu zagranicznego tygodnika ”Wprost”.

- Dyplomacja multilateralna to wielu różnych aktorów z różnymi priorytetami. To że siadają do stołu i próbują znaleźć ścieżkę pośrodku swoich celów, przesądza o porażce lub sukcesie takiego szczytu – mówił Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wydaje mi się, że szczyty na których wszyscy uczestnicy mówią jednym głosem, nie mają sensu – powiedział gość Jedynki.

Gdy mamy polityków i państwa o nieco odmiennych interesach – zaczynają rozmawiać, potem uzgadniają kompromis – w tym widać sens dyplomacji multilateralnej – powiedział ekspert. Ocenił też, że dyplomacja multilateralna to nie jest mocna strona dyplomacji Donalda Trumpa i teraz mamy pierwszy taki przypadek, gdy tego rodzaju konferencję zwołano z inicjatywy amerykańskiej. Być może dojdzie do utarcia kompromisu, zobaczymy to jutro wieczorem, jeśli zobaczymy wspólny komunikat – powiedział dr Łukasz Fyderek.

Jakub Mielnik, szef działu zagranicznego ”Wprost” odparł, że premier Izraela na różnych forach międzynarodowych mówi o zagrożeniu ze strony Iranu i przedstawia dowody na łamanie przez Teheran porozumienia irańskiego (JCPOA). Dodał, że mamy jednak do czynienia z bardzo ciekawymi elementami  - może niekoniecznie dostrzegalnymi z perspektywy miejscowego politycznego polskiego "piekiełka", w którym wszyscy rozdają sobie polityczne razy. – Chodzi o spotkanie premiera Izraela z dużą delegacją ministrów państw arabskich, związanych z Arabią Saudyjską. Sojusz Arabii Saudyjskiej i jej satelickich krajów jest już faktem, ale raczej niesformalizowanym. Rozmowy tych dwóch stron do tej pory były prowadzone raczej nieformalnie i zakulisowo – dodał.  

Nieoczekiwany był przyjazd do Warszawy szefa MSZ Kataru. Czy to oznacza możliwość zażegania sporu z Arabią Saudyjską, ZEA, Bahrajnem, Egiptem?  - Przełomu raczej nie należy się spodziewać – uważa Łukasz Fyderek. Dodał, że ten przyjazd to ruch w dobrym kierunku, jednak tutaj dużą rolę grają kwestie personalne. Zaznaczył, że rola Kataru jest istotna w innych kwestiach . – Mówimy po pierwsze o sprawie palestyńskiej, czyli fakt, że Katar wspiera mocno inne segmenty palestyńskiej sceny politycznej i nakłonienie do poparcia planu pokojowego USA, który jutro zaprezentuje Jared Kushner, to jest dość istotne – mówił. Drugi wymiar jest związany z Iranem. – Katar jest tym spośród krajów arabskich Zatoki Perskiej, który ma relatywnie najbliższe związki z Iranem. Jego obecność może łagodzić głosy dążące do potępienia Iranu i sprawcy destabilizacji Bliskiego Wschodu – mówił.

Więcej w audycji. Mowa była również o manifestacji opozycji irańskiej, a także o tym, że konferencja przynieść może Polsce wiele korzyści.

Tytuł audycji: W samo południe

Prowadzi: Agata Kasprolewicz

Goście:  Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim, Jakub Mielnik, szef działu zagranicznego tygodnika ”Wprost”

Data emisji: 13.02.2019

Godzina emisji: 1815

agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Konferencja bliskowschodnia. Ekspert PISM: nie miejmy kompleksów, gramy o dużą stawkę

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 20:00
- Nie chodzi o Iran, a o podzielenie odpowiedzialnością za architekturę bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. To jest stawką tej konferencji – ma ona uruchomić nowy proces - mówi portalowi PolskieRadio.pl Bartosz Wiśniewski, szef Biura Badań i Analiz w PISM. Zaznaczył, że USA wypracowują nową strategię bliskowschodnią i możemy być częścią tego procesu. Chodzi też o zasypanie pęknięcia w kwestii Bliskiego Wschodu w ramach wspólnoty transatlantyckiej. Analityk dodał, że zachwycalibyśmy się geniuszem dyplomacji innych państw, gdyby to one gościły konferencję. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kto z kim rywalizuje, a kto współpracuje na Bliskim Wschodzie?

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2019 10:02
Wzajemne relacje najważniejszych graczy na Bliskim Wschodzie to temat trudny i nieoczywisty. Region jest areną walk o wpływy i dominację, nie tylko militarną, ale też kulturową, gospodarczą i religijną. Swoje interesy mają też tam Stany Zjednoczone, Rosja, a także Chiny czy Unia Europejska. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

B. ambasador Daniel Fried: w USA jest ponadpolityczny konsensus w sprawie wojsk amerykańskich w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 20:00
Za zwiększoną obecnością wojsk USA w Polsce są i republikanie, i demokraci - mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl były ambasador USA w Polsce Daniel Fried. - Sceptycyzm Niemiec w tej sprawie ulegnie zmianie – uważa też nasz rozmówca. Zapytaliśmy także o rezygnację ważnego urzędnika, przyjaciela Europy Środkowej - asystenta ds. Europy i Eurazji, Wessa Mitchella, który odejdzie z urzędu 15 lutego. Czy to może nieść z sobą zmiany w amerykańskiej polityce wobec Warszawy?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bliski Wschód w pigułce. Jakie są podziały, jakie sojusze, co teraz napędza zmiany?

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 20:45
- W ostatnim czasie maleje obecność USA na Bliskim Wschodzie. USA szukają pomysłu na swoją obecność w tym regionie. Tymczasem Rosjanie próbują dostać się tam,  skąd Amerykanie się wycofują, było tak na przykład w Libii, czy przez krótki czas w Egipcie – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Robert Czulda, ekspert Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
rozwiń zwiń