Dr Bonikowska: KE zależy na tym, aby państwa członkowskie otworzyły granice w tym samym czasie

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2020 19:50
- Granice przywraca się w sposób nieskoordynowany, każde pojedyncze państwo podejmuje decyzje samodzielnie. Komisji Europejskiej zależy na tym, żeby granice zniknęły i znów można było się przemieszczać i żebyśmy mogli to zrobić mniej więcej w tym samym czasie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Małgorzata Bonikowska z Centrum Stosunków Międzynarodowych. 
Audio
  • Otwarcie granic zewnętrznych UE, Petro Poroszenko oskarżony o "przekroczenie uprawnień", wybory do autonomicznych parlamentów Kraju Basków oraz Galicii (Więcej świata/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: sashk0/shutterstock

Komisja Europejska rekomenduje państwom strefy Schengen częściowe i stopniowe otwieranie granic zewnętrznych UE po 30 czerwca. Wydane wytyczne wskazują też, że 15 czerwca powinny być zniesione kontrole wewnątrz UE. Rekomendacje Komisji nie są wiążące dla stolic, ale mają ułatwić im podejmowanie skoordynowanych decyzji.

- Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji w zarządzaniu granicami wewnętrznymi ani zewnętrznymi, mogą to zrobić jedynie państwa członkowskie - zauważa dr Małgorzata Bonikowska. - Unia może rekomendować, apelować o skoordynowane podejście. Lepiej byłoby działać wspólnie, ale w tej sprawie nie mamy całkowitej jednomyślności - przyznaje ekspert.

W przypadku granic zewnętrznych zamykanie odbywało się w harmonijny sposób po ustaleniach w gronie państw członkowskich. Obecnie obowiązująca decyzja przewiduje, że granice zewnętrze UE są zamknięte dla podróży, które nie są niezbędne do 15 czerwca. Komisja proponuje, by przedłużyć ten termin, jednak nie o miesiąc, jak to proponowano wcześniej, ale o 15 dni.

shutterstock_Polska Europa mapa 1200.jpg
Polska otwiera granice z państwami UE. Prof. Grabowska: wracamy do normalności, do której przywykli Polacy

Rozszerzenie o kraje bałkańskie i co dalej? 

Komisja wskazała również, że od 1 lipca do UE powinni móc podróżować mieszkańcy krajów Bałkanów Zachodnich. Unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson tłumaczyła, że ich sytuacja epidemiologiczna jest co najmniej tak dobra, albo nawet lepsza niż w UE, a poza tym liczą się też specjalne relacje z Albanią, Bośnią i Hercegowiną, Czarnogórą, Kosowem, Macedonią Północną i Serbią. 

Nie jest jasne jak kraje UE będą zachowywać się wobec tych państw, które wymagają poddawania się 14-dniowej kwarantannie po przybyciu, co znacznie ogranicza możliwości podróżowania w celach biznesowych, czy turystycznych. Na razie nie wiadomo też ile państw UE faktycznie otworzy swoje granice wewnętrzne 15 czerwca.

Turystyka zagraniczna 

Polska zapowiedziała w środę, że otworzy granice z dniem 13 czerwca, ale są takie państwa np. Portugalia, czy Dania które chciały utrzymania ograniczeń w przekraczaniu granic wewnętrznych dłużej. Z kolei Grecja czy Włochy zapowiadają, że będą chciały jak najszybciej otworzyć granice. - Grecja jest krajem turystycznym i dla nich ogromnym odczuciem jest zamknięcie granic - ocenia dr Bonikowska. - Z drugiej strony pamiętajmy żeby to była decyzja wszystkich państw strefy Schengen dokąd obywatele spoza Unii Europejskiej mogliby przylatywać - dodaje. 

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Czechy otwierają granice z Polską, ale to nie oznacza końca ograniczeń 

Ponadto w audycji: 

- Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oskarżony o "przekroczenie uprawnień". Sąd ma zdecydować o środku zapobiegawczym. W środę Poroszenko stawił się w biurze Państwowego Biura Śledczego Ukrainy (DBR) na przesłuchanie. Jest podejrzany o to, że w 2018 roku miał skłonić ówczesnego szefa Służby Wywiadu Zagranicznego (SZR) Jehora Bożka (obecnie wiceminister spraw zagranicznych) by mianował na wiceszefa SZR Sierhija Siemoczko, który obecnie jest zamieszany w kilka spraw karnych. Korespondencja Pawła Buszki z Kijowa. 

- Wybory do autonomicznych parlamentów Kraju Basków oraz Galicii - północnych części Hiszpanii. Głosowanie w Kraju Basków i w Galicii miało się odbyć pierwotnie 5 kwietnia, ale z powodu licznych przypadków zgonów i zakażeń koronawirusem zostało w marcu przełożone. Czy separatyzmy w obliczu pandemii są wciąż tam żywe? Gościem audycji był Maciej Pawłowski z Instytutu Spraw Międzynarodowych

- Od początku tygodnia przez francuskie media przelewa się fala oskarżeń pod adresem francuskiej policji. Służbom mundurowym przypisywany jest rasizm, a krytyka nierzadko obejmuje niemal całą cywilizację europejską. Jednak odzywają się też głosy w obronie policji, a ważne osobistości życia politycznego i kulturalnego zaprotestowały przeciw „potępianiu w czambuł wszystkiego, co jest białe”. ”. Dziennik „Le Figaro” zamieścił wywiad z filozofem Alainem Finkielkrautem, który ubolewa nad tym, że „zrozumiałe wzburzenie” (spowodowane śmiercią George’a Floyda) zamienia się we Francji w "naśladowczy szał, rzucający w kąt rzeczywistość". Więcej w felietonie Katarzyny Seeman. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Michał Strzałkowski 

Goście: dr Małgorzata Bonikowska (Centrum Stosunków Międzynarodowych), Maciej Pawłowski (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych) 

Data emisji: 12.06.2020

Godzina emisji: 17.31

IAR/ ans 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prof. Kachniewska: turystyka dla wielu krajów jest filarem gospodarczym

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2020 18:45
- Załamanie tak ważnego sektora gospodarki oznacza długotrwały kryzys gospodarczy, który będzie bardzo trudno przezwyciężyć w najbliższych latach nawet jeżeli zostanie uruchomiona gospodarka turystyczna - stwierdziła w "Więcej świata" prof. Magdalena Kachniewska z SGH. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dialog UE z Chinami. Ekspert: różnicę wartości podkreśliła epidemia koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2020 19:10
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej szef unijnej dyplomacji Josep Borrell mówił o dialogu między Unią Europejską a Chinami. Po rozmowach ze swoim chińskim odpowiednikiem Borrell przekonywał, że planowany szczyt z Pekinem może przynieść pozytywne rezultaty. - Nic bardziej nie podkreśliło tych różnic jak epidemia koronawirusa, która uświadomiła konsekwencje związane z cenzurą, jaka prowadzona jest konsekwentnie w Chinach - mówił w "Więcej świata" prof. Piotr Grochmalski z Akademii Sztuki Wojennej. 
rozwiń zwiń