Wybory w USA w innym terminie? Piotrowski: prezydent nie ma takiej mocy

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2020 18:40
- Kongres owszem miałby taką możliwość, aby wymusić na stanach przełożenie wyborów, ale jest to bardzo trudna operacja - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, które zaplanowano na początek listopada, mogą odbyć się w innym terminie?
Donald Trump
Donald TrumpFoto: PAP/EPA/SARAH SILBIGER / POOL

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych od 1845 roku odbywają się w pierwszy wtorek po 1 listopada. Donald Trump zasugerował jednak, aby przełożyć wybory z powodu pandemii koronawirusa.

- Wybory dałoby się przełożyć, ale to jest bardzo trudny zabieg i jednocześnie wachlarz terminów, w których mogłyby się odbyć, nie jest zbyt szeroki. Wybory musiałyby bowiem odbyć się przed zaprzysiężeniem (prezydenta - red.), czyli przed 20 stycznia i to już jest data określona konstytucyjnie i tego nie da się przeskoczyć - komentuje Mateusz Piotrowski.

Ekspert Jedynki wskazuje, że prezydent nie ma możliwości uruchomienia procedury związanej ze zmianą terminu wyborów. - Kongres owszem miałby taką możliwość, aby wymusić na stanach przełożenie wyborów, ale jest to bardzo trudna operacja. Sama propozycja wysunięta przez Donalda Trumpa na Twitterze jest kontrowersyjna, ale on takiej mocy nie ma - dodaje.

Posłuchaj
21:21 _PR1_AAC 2020_07_30-17-27-54.mp3 Wybory prezydenckie w USA, amerykańscy żołnierze w Europie, zatrzymanie rosyjskich najemników na Białorusi, odrzucenie wniosków przez UE (Jedynka/ Więcej świata)

Specyficzna kampania prezydencka

Tegoroczna kampania prezydencka w USA prowadzona jest w bardzo specyficznych warunkach, ponieważ piętno odciska na niej pandemia koronawirusa. Na zbliżających się konwencjach wyborczych Demokratów i Republikanów Joe Biden i Donald Trump zostaną namaszczeni na kandydatów swoich obozów politycznych.

- W amerykańskiej polityce mamy wyjątkową sytuację, biorąc pod uwagę, że konwencja Demokratów została ścięta z 50 tys. osób, które miały w niej uczestniczyć i teraz mówi się o 300. Nie wiadomo jak będzie to wyglądać w przypadku Partii Republikańskiej, ale już wiemy, że Trump raczej zrezygnował z organizowania hucznego wiecu na Florydzie i wróci z organizacją do Karoliny Północnej. Sama kampania jest jakby wyciszona i mimo wszystko uśpiona. Gdyby nie to, że Trump jest prezydentem, to byłoby mu ciężko być widocznym w mediach, tak jak jest teraz - tłumaczy Mateusz Piotrowski.

Inna data wyborów?

Mateusz Piotrowski zauważa, że zdaniem Donalda Trumpa wybory mogłyby odbyć się w listopadzie w tradycyjnej formie, a nie korespondencyjnej. Jeżeli jednak nie byłoby możliwości przeprowadzenia wyborów w normalnych warunkach, Donald Trump chciałby, żeby zostały one przełożone.

- Trump jest na pewno odrobinę zmęczony i nie podoba mu się, że przegrywa znacznie w sondażach (…). To nie jest taka sama sytuacja jak w 2016 roku. Musimy pamiętać, że Clinton miała bardzo wysoki negatywny elektorat, którego jednak Biden nie ma - twierdzi Mateusz Piotrowski.
Zdaniem eksperta Jedynki Joe Biden - pod względem politycznym - zyskuje na obecnej sytuacji związanej z koronawirusem w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- 11,8 tys. żołnierzy USA wyjedzie z Niemiec, a 5,4 tys. z nich zostanie skierowanych do innych krajów. Felieton Wojciecha Cegielskiego.

- Wybory na Białorusi za 10 dni, a atmosfera staje się coraz bardziej napięta. Wczoraj zatrzymano tam 33 rosyjskich najemników, którzy mieli przy sobie pieniądze i dokumenty sugerujące, że jedynie czekają na przerzut do Sudanu. Białoruskie władze uważają jednak, że ich prawdziwym zadaniem była destabilizacja kraju w związku z sierpniowymi wyborami prezydenckimi. Nie brak też podejrzeń, że Mińsk postanowił wykorzystać przyjazd Rosjan, aby przykręcić śrubę opozycji. O szczegółach Michał Strzałkowski.

- Unijna komisarz ds. równości Helena Dalli poinformowała, że odrzucono sześć wniosków o środki na projekty w ramach unijnego programu "Partnerstwo miast". W ich składanie, jak poinformowała, zaangażowane były polskie władze lokalne, które przyjęły rezolucje dotyczące "stref wolnych od LGBT" lub "praw rodzinnych”. KE poinformowała, że nie poda nazw polskich miast, których władze były zaangażowane w przygotowanie odrzuconych wniosków o dofinansowanie. Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem z Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej w Bydgoszczy.

***

Tytuł audycji: Więcej świata 

Prowadził: Michał Żakowski

Goście: Mateusz Piotrowski (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), prof. Czesław Kłak (Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa w Bydgoszczy)

Data emisji: 30.07.2020

Godzina emisji: 17.27

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Amerykanista: na kogoś takiego jak Bernie Sanders nie ma w USA elektoratu

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2020 13:59
- Kandydat o twardych, socjalistycznych poglądach, jakie ma Bernie Sanders, pomimo że  kochają go pewne grupy wyborców, nie jest w stanie wygrać poglądów. Ma zbyt radykalne poglądy - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Artur Wróblewski, amerykanista z Uczelni Łazarskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Guzy: relacje Polski i USA weszły na całkowicie inny poziom

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2020 18:40
- Osobisty wkład Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa w pozytywny rozwój stosunków polsko-amerykańskich jest niewątpliwy - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Jarosław Guzy z Polskiego Agencji Prasowej. A jak wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu ocenia prof. Zbigniew Lewicki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego? 
rozwiń zwiń