Orędzie prezydenta Białorusi. Kamil Kłysiński: to było histeryczne wystąpienie

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2020 19:25
Prezydent Białorusi wystąpił z orędziem do parlamentu i narodu na sześć dni przed wyborami prezydenckimi, w których będzie ubiegać się o szóstą kadencję. Aleksandr Łukaszenka mówił o potrzebie stabilności, zachowania niezależności i kontynuacji dotychczasowej polityki oraz zapowiedział, że Białoruś będzie budować strategiczne relacje z sąsiednimi krajami. 
Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi
Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi Foto: PAP/EPA/NIKOLAI PETROV / POOL

epa08580147 (1).jpg
Koniec ery Łukaszenki na Białorusi? Prof. Żurawski vel Grajewski: jest do tego bliżej niż dalej

Posłuchaj
23:47 Więcej świata 4.08.mp3 Orędzie prezydenta Białorusi. Kamil Kłysiński: to było histeryczne wystąpienie (Więcej świata/Jedynka)

 

"Złe lata 90."

Podczas wtorkowego orędzia do narodu prezydent Łukaszenka powiedział, że "opozycja chce przemian, polegających na powrocie do "złych lat 90.". Oponenci Łukaszenki, m.in. kandydatka w wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska i niedopuszczony do startu w nich Wiktar Babaryka apelują o przywrócenie na Białorusi konstytucji z 1994 roku, która przewiduje ograniczenie liczby kadencji prezydenckich oraz trójpodział władzy. Zdaniem prezydenta przywrócenie konstytucji z 1994 roku oznacza chaos, brak władzy, bezkarność urzędników.

- Z pewnością na tym etapie możemy stwierdzić, że było to histeryczne wystąpienie. (...) Łukaszenka stracił wiele w oczach ludzi, większość społeczeństwa go nie popiera, ma coraz mniej argumentów i to było widać w tym orędziu - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Kamil Kłysiński z Ośrodka Studiów Wschodnich. - Nawoływał do starych stereotypów, które na nikogo nie działają i straszył, że jeśli do władzy dojdzie opozycja, Białoruś może się cofnąć do okresu lat 90. - uważa ekspert. 

Głosowanie w wyborach prezydenckich 

Na Białorusi rozpoczęło się już tzw. głosowanie przedterminowe. Właściwy dzień wyborów wyznaczono na najbliższą niedzielę, 9 sierpnia. Jednak zgodnie z białoruskim prawem każdy może głosować przedterminowo - nawet 5 dni wcześniej. Zdaniem eksperta wyniki wyborów mogą być niezgodne z rzeczywistością.

- Od lat mam takie obserwacje, że tam panuje bałagan w kartach wyborczych i tak naprawdę nikogo nie interesuje, kto na kogo oddał głos, nikt nie jest w stanie tego sprawdzić - twierdzi Kamil Kłysiński. - Wyniki, które trzeba wdrożyć, są już wcześniej ustalone na poziomie poszczególnych komisji wyborczych, a potem trzeba je wysłać "do góry", żeby wróciły i złożyły się w porządny obrazek. Tu pozostaje otwarte pytanie, ile osób wyjdzie na ulicę i na co gotowi są Białorusini - dodaje ekspert. 

wagnerowcy choc nie east news 1200.jpg
Na Białorusi zatrzymano "wagnerowców". Budzisz: ich zadanie to kwestia domysłu

Grupa Wagnera 

W ubiegłym tygodniu władze Białorusi poinformowały o zatrzymaniu 33 najemników z prywatnej firmy wojskowej, tzw. Grupy Wagnera z Rosji, którzy - według Mińska - przygotowywali plan destabilizacji kraju, m.in. poprzez prowokacje w czasie mityngów. - Prezydent Białorusi twierdzi, że przylecieli oni organizować zamieszki i tutaj otwiera się dyskusja czy Rosji zależy na rewolucji na Białorusi - podkreśla gość audycji.

- Moim zdaniem nie jest w interesie Moskwy i Kremla, aby obalić Łukaszenkę, tylko go osłabić. Taki Łukaszenka, jakiego widzieliśmy dzisiaj, histeryczny, podejrzliwy, bez pozytywnego programu jest idealny dla Moskwy, ponieważ traci w oczach Zachodu i partnerów - uważa ekspert. 

Ponadto w audycji:

- Szef Pentagonu Marek Esper poinformował o zakończeniu negocjacji dotyczących umowy EDCA (Enhanced Defence Cooperation Agreement) z Polską. W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Pentagonu Esper napisał, że "EDCA zwiększy odstraszanie Rosji, wzmocni NATO i uspokoi naszych sojuszników". - Wysunięta obecność w Polsce, na wschodniej flance NATO, poprawi naszą strategiczną i operacyjną elastyczność - ocenił. - Gratulujemy negocjatorom tego ważnego kamienia milowego dla stosunków polsko-amerykańskich i naszego zbiorowego bezpieczeństwa transatlantyckiego - dodał amerykański minister obrony. Gościem audycji był Andrzej Talaga z Warsaw Enterprice Institute. 

- W wieku 83 lat zmarł John Hume, północnoirlandzki polityk katolicki, który był jednym z architektów procesu pokojowego w Irlandii Północnej, za co w 1998 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Otrzymał także przyznawaną przez rząd Indii pokojową nagrodę im. Gandhiego oraz nagrodę im. Martina Luthera Kinga. W 2012 roku papież Benedykt XVI nadał mu Order św. Grzegorza Wielkiego, najwyższe odznaczenie papieskie dla osób świeckich za szczególne zasługi dla Kościoła katolickiego. W 2010 roku Hume wygrał zorganizowany przez publiczną irlandzką stację radiowo-telewizyjną RTE plebiscyt na najwybitniejszego Irlandczyka w historii. Więcej w felietonie Adriana Bąka. 

- Były król Hiszpanii Juan Carlos ogłosił, że zamierza opuścić kraj, aby nie szkodzić monarchii oraz pozycji swego syna, Filipa VI. Swoje stanowisko przedstawił w liście przekazanym swemu następcy. Ojciec hiszpańskiego monarchy napisał, że decyzja o wyjeździe z kraju wynika z "publicznych reperkusji", dotyczących wydarzeń z jego prywatnego życia. Podkreślił, że służy ona "ułatwieniu" sprawowania urzędu głowy państwa Filipowi VI. W ostatnich tygodniach hiszpańska prasa szeroko podejmowała temat zarzutów o korupcję wobec byłego króla, przypominając, że 8 czerwca 2020 r. Sąd Najwyższy Hiszpanii ogłosił wszczęcie śledztwa przeciwko Juanowi Carlosowi. Jest on podejrzany o udział w korupcji podczas uczestnictwa konsorcjum 12 hiszpańskich spółek w przetargu na budowę szybkiej kolei AVE w Arabii Saudyjskiej. - Felieton Michała Strzałkowskiego. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadziła: Katarzyna Semaan 

Goście: Kamil Kłysiński (Ośrodek Studiów Wschodnich), Andrzej Talaga (Warsaw Enterprice Institute) 

Data emisji: 4.08.2020

Godzina emisji: 17.27

IAR/ans 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Koniec ery Łukaszenki na Białorusi? Prof. Żurawski vel Grajewski: jest do tego bliżej niż dalej

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2020 12:26
- Aleksandr Łukaszenka skompromitował się w obliczu epidemii koronawirusa, którą ewidentnie lekceważył. Teraz zbiera ona na Białorusi dosyć poważne żniwo. Ponadto trwa zapaść gospodarcza i jest ogólne zmęczenie społeczeństwa - powiedział prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego.
rozwiń zwiń