Inauguracja prezydentury Joe Bidena. Jest deklaracja Donalda Trumpa

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2021 17:15
Donald Trump poinformował, że nie wybiera się na inaugurację swojego następcy, Demokraty Joe Bidena. "Dla wszystkich, którzy pytają, nie udam się na inaugurację 20 stycznia" - napisał na Twitterze.
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald TrumpFoto: PAP/EPA/ERIK S. LESSER

Wcześniej ustępujący prezydent dał do zrozumienia, że kończy walkę o pozostanie na stanowisku i skoncentruje się na pokojowym przekazaniu władzy nowej administracji. Oświadczenie w tej sprawie Donald Trump wydał po serii dymisji w Białym Domu i wezwaniu Demokratów do usunięcia go ze stanowiska.

Capitol Waszyngton 1200 PAP.jpg
Koordynator "Politico" pisał, jak urządzić Majdan w Polsce. Teraz mówi, że "Trump podburzył tłum"

W nagraniu wideo opublikowanym na Twitterze Donald Trump powiedział, że wykorzystał wszystkie drogi prawne podważenia wyniku wyborów. Przekonywał, że jedynym jego celem było zapewnienie uczciwości głosowania. "Ponieważ kongres certyfikował wyniki wyborów, nowa administracja obejmie rządy 20 stycznia. Skoncentruję się teraz na sprawnym i uporządkowanym przekazaniu władzy" - zapewnił.

Donald Trump potępił przedwczorajszy atak tłumu na Kapitol i wezwał do surowego ukarania osób, które wtargnęły do budynku Kongresu.


pkr

Czytaj także

Zamieszki na Kapitolu. Ekspert: to bezprecedensowe wydarzenia

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 09:00
- Największym problemem jest to, że mamy do czynienia nie tyle ze spontanicznym protestem, ile próbą rebelii podsycaną przez obecnego prezydenta Donalda Trumpa, który po prostu namawiał osoby, które go wspierają, do niegodzenia się z sytuacją, do protestów, a koniec końców do ataku na Kapitolu, podkreślając, że wybory były skradzione, na co nie ma dowodów - powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Michał Baranowski, dyrektor The German Marshall Fund of US. Do tematu odniósł się też dr Wojciech Kwiatkowski, amerykanista z UKSW.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Widzimy pęknięcie w Partii Republikańskiej". Dr Bartosz Rydliński o sytuacji w USA

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 16:51
Mike Pence zachował się niezwykle przyzwoicie, zachował się tak, jak wymagała tego od niego konstytucja Stanów Zjednoczonych, pewna kultura demokratyczna i jednak starał się stać po stronie amerykańskiej demokracji. Pytanie jest, czy Partia Republikańska wyjdzie z takiego "porwania" przez Donalda Trumpa - mówił w Polskim Radiu 24 dr Bartosz Rydliński, politolog z UKSW.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Były korespondent o wydarzeniach w USA: Amerykanie nie wierzą władzy

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 17:31
- Jest to świadectwo tego, jak duża liczba Amerykanów nie wierzy władzy. Było to widoczne w sondażach, a teraz ten brak wiary w uczciwość jest pewnym wyzwaniem dla Waszyngtonu - powiedział o zajściach w Stanach Zjednoczonych Jacek Przybylski, publicysta i były korespondent w USA.
rozwiń zwiń