Sankcje wobec Białorusi. Dr Eberhardt: nie spodziewam się efektów politycznych

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2021 20:14
Niebo nad Europą zamknięte dla białoruskich samolotów, zakaz korzystania z lotnisk na terenie UE, a także apel do europejskich przewoźników o omijanie białoruskiej strefy powietrznej. To najważniejsze ustalenia szczytu Unii Europejskiej po porwaniu białoruskiego opozycjonisty.
Przywódca Białorusi Alaksander Łukaszenka
Przywódca Białorusi Alaksander ŁukaszenkaFoto: Shutterstock.com / exsilentroot

Czytaj też:
Unia Europejska free shutt-1200.jpg
Andrzej Talaga: Unia Europejska nie ustawia się w kontrze do NATO

- To jest atak na demokrację, atak na wolność wypowiedzi oraz europejską suwerenność. To skandaliczne zachowanie wymaga zdecydowanej odpowiedzi. Dlatego Rada Europejska uzgodniła, że będą dodatkowe sankcje - powiedziała po szczycie przywódców państw UE szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen.


Posłuchaj
19:06 PR1_AAC 2021_05_25-17-32-49.mp3 Unia Europejska poinformowała o kolejnych sankcjach wobec Białorusi (Więcej świata/Jedynka)

 

Czy sankcje okażą się skuteczne?

Choć na reakcję unijnych liderów nie trzeba było długo czekać, to mnożą się pytania o skuteczność podejmowanych kroków. - Pojawia się pytanie o logikę sankcji. Jeżeli naszym celem byłoby obalenie Łukaszenki, czy nawet wymuszenie na nim zmiany polityki, to nie spodziewam się efektów - mówi gość audycji, dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

Zdaniem politologa, przyjęty przez Unię Europejską pakiet sankcji jest bardziej spektakularny aniżeli ostatnio, ale jednocześnie dodaje, że zdecydowała o tym skala działań białoruskiego reżimu. - Było to możliwe dzięki spektakularnej akcji władz Białorusi i oburzeniu opinii publicznej. Oburzenie opinii publicznej najlepiej działa na europejskich polityków, wymuszając działania - uważa Eberhardt.

Do czego dąży Łukaszenka?

Gość audycji uważa, że działania prezydenta Białorusi nie są obliczone na testowanie cierpliwości Zachodu, a jedynie na zastraszanie obywateli. - To są sygnały wobec własnego społeczeństwa, że nawet jak komuś uda się uciec za granicę, to i tak zostanie dopadnięty. Z punktu widzenia reżimu porwanie blogera było warte każdej ceny - tłumaczy dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

Zdaniem doktora Adama Eberhardta europejskie sankcje w żaden sposób nie są w stanie przestraszyć Aleksandra Łukaszenki, tym bardziej że na arenie międzynarodowej ma on sojuszników. - Mają one ograniczone oddziaływanie na sytuację na Białorusi, a myślę, że i Rosja będzie skłonna część z tych sankcji refundować, bo w interesie Rosji są napięcia na linii Białoruś - Unia Europejska - dodaje.

Czytaj też:
free flaga chin chiny komunistyczna partia chin 1200.png
Prof. Marcin Jacoby: Chiny dbają o swój wizerunek

Kto się wyłamie?

Choć omijanie przestrzeni lotniczej, w której nie respektuje się prawa międzynarodowego, wydaje się uzasadnione, gość audycji uważa, że jednomyślność w tej sprawie szybko się skończy. - To będzie szybko erodować. Bardzo wielu przewoźników, szczególnie prywatnych, po kilku tygodniach będzie ponownie latać nad Białorusią - podsumowuje dr Adam Eberhardt.

Zobacz też:

W audycji ponadto:

- Andrzej Duda z oficjalną wizytą zagraniczną w Turcji. Zwieńczeniem pierwszego dnia było podpisanie dwóch umów wojskowych oraz trzech deklaracji o współpracy,

- ambasadorowie NATO podczas wtorkowego spotkania dyskutowali nad uprowadzeniem samolotu przez białoruski reżim,

- Litwa wycofuje się z chińskiej inicjatywy gospodarczej "17+1" i wzywa do podobnych decyzji pozostałe państwa europejskie.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Paweł Lekki

Goście: dr Adam Eberhardt (Ośrodek Studiów Wschodnich), Jarosław Guzy (ekspert Polskiej Agencji Prasowej)

Data emisji: 25.05.2021

Godzina emisji: 17:32

mg

Czytaj także

Szef MON Litwy: baza Rosji na Białorusi zwiększa ryzyko napięcia w regionie

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2015 21:44
Rosyjska baza na Białorusi przeszkodzi dążeniom Białorusi do normalizacji stosunków z Unią Europejską i NATO - stwierdził litewski minister obrony Juozas Olekas, cytowany przez białoruskie media.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Porozumienie UE - Turcja ws. uchodźców. "Proces relokacji będzie bardzo powolny"

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2016 19:41
W najbliższy poniedziałek oczekiwani są w Niemczech pierwsi Syryjczycy, którzy dotrą tam na mocy zawartego przez Unię Europejską i Turcję porozumienia ws. uchodźców. O sprawie mówił w radiowej Jedynce Grzegorz Dziemidowicz, były ambasador RP w Atenach.
rozwiń zwiń