Prześwietlą chińskie telefony. Chodzi o bezpieczeństwo użytkowników

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2021 13:53
- Niemiecki urząd ma skontrolować telefony chińskiej marki Xiaomi - informuje Agencja Reutera, powołując się na rzecznika niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wcześniej o niekorzystanie ze smartfonów chińskich producentów apelowały władze Litwy. Jako powód podano kwestie bezpieczeństwa.
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: BongkarnGraphic/shutterstock

telefon smartfon przeglądanie media społecznościowe 1200.jpg
Nowe firmy z Chin objęte amerykańskimi sankcjami. Wśród nich producent popularnych w Polsce smartfonów
Posłuchaj
02:56 Jedynka/Więcej świata - 30.09.2021 telefony Litewski wiceminister obrony narodowej Margiris Abukevicius przyznaje, że sprawdzone urządzenia gromadzą dużo więcej informacji o użytkownikach i ich zachowaniu niż te produkowane w USA czy w Korei Południowej (Jedynka/Więcej świata)

- Kontrolę techniczną smartfonów Xiaomi sprzedawanych w Niemczech ma przeprowadzić Federalny Urząd Bezpieczeństwa Techniki Informacyjnej. Nie podano jednak żadnych szczegółów, a chiński koncern na razie nie komentuje sprawy - mówi Magdalena Skajewska z Programu 1 Polskiego Radia.

Co zauważyli Litwini?

Już wcześniej smartfony Xiaomi, podobnie jak jeden z modeli Huawei, znalazły się na celowniku litewskich regulatorów, którzy badali je pod kątem bezpieczeństwa użytkowania sieci 5G. W aparacie Xiaomi odnaleziono funkcję, która pozwala na automatyczne blokowanie treści takich, jak: wolny Tybet, niepodległość Tajwanu czy ruchy demokratyczne.

- Funkcja ta ma być wyłączona w telefonach Xiaomi sprzedawanych na rynku unijnym, ale zdaniem litewskich ekspertów może być też w każdej chwili uruchomiona zdalnie. Aparaty tej marki mają również wysyłać zaszyfrowane dane użytkowników do serwera w Singapurze - komentuje Magdalena Skajewska.

unia europejska flaga shutterstock 1200x660.jpg
Spotkanie szefów chińskiej i unijnej dyplomacji. W tle konflikt z Litwą

- Litewski urząd miał także zastrzeżenia do smartfonów Huawei, które mają kierować użytkowników do sklepu z aplikacjami oferującego potencjalnie niezabezpieczone programy. Firma Huawei odrzuciła zarzuty i zapewniła, że postępuje zgodnie z prawem, zaś Xiaomi poinformowała o zatrudnieniu zewnętrznego audytora do sprawdzenia bezpieczeństwa swoich telefonów. Litewskie władze, nie czekając jednak na nowe doniesienia, zaapelowały do swoich obywateli, by nie wybierali chińskiego sprzętu - dodaje dziennikarka.

Kupować czy nie kupować?

Litewski wiceminister obrony narodowej Margiris Abukevicius przyznaje, że sprawdzone urządzenia gromadzą dużo więcej informacji o użytkownikach i ich zachowaniu niż te produkowane w USA czy w Korei Południowej. - Prosimy o niekupowanie nowych telefonów chińskich producentów oraz pozbycie się możliwie szybko tych, które już państwo mają - apeluje.

- Telefony Xiaomi są wszędzie. Jeśli więc działoby się z nimi coś nieodpowiedniego, dochodziłoby do podsłuchów i gromadzenia danych przez chińskie władze, pewnie nie używałbym ich. Ponieważ jednak są tak popularne, nie budzą moich wątpliwości - komentuje jeden z Litwinów.

Marka ta całkiem nieźle sobie radzi na europejskim rynku. W drugim kwartale tego roku, według przeprowadzonych badań, sprzedała w Europie 12,5 mln urządzeń, i stała się liderem w sprzedaży smartfonów. W ubiegłym roku telefony Xiaomi były najczęściej kupowanymi aparatami w Polsce.

Zobacz także:

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Materiał: Magdalena Skajewska

Data emisji: 30.09.2021

Godzina emisji: 17.39

DS

Czytaj także

"Jest o czym rozmawiać". Prof. Żukrowska o spotkaniu unijno-amerykańskim w Pittsburghu

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2021 19:15
W Pittsburghu w USA odbywa się inauguracyjne posiedzenie unijno-amerykańskiej Rady Handlu i Technologii. - To jest olbrzymia szansa dla obu stron, a zwłaszcza dla Europy, która jest w ograniczonym stopniu konkurencyjna w nowych technologiach - mówiła w Programie 1 Polskiego Radia prof. Katarzyna Żukrowska ze Szkoły Głównej Handlowej. Jak na spotkanie zareagowali Francuzi po niedawnym zgrzycie w relacjach z Amerykanami?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dr Domaradzki: próba zmiany podejścia UE do Bałkanów Zachodnich może mieć nieprzewidywalne konsekwencje

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2021 19:15
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen kończy, rozpoczętą we wtorek (28 września), podróż do sześciu krajów bałkańskich, która ma pokazać zaangażowanie władz wykonawczych Unii Europejskiej w regionie. - Dzisiaj Europa boryka się z własnymi trudnościami. Szereg krajów ma różnego rodzaju obiekcje, co do bułgarskiego "cichego veta" - mówił w Programie 1 Polskiego Radia dr Spasimir Domaradzki z Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń