"Należy spodziewać się zwiększonej presji migracyjnej". Dr Eberhardt o działaniach Mińska

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2021 18:55
W poniedziałek około 1,5 tysiąca migrantów próbowało sforsować granicę Polski z Białorusią. Co Aleksander Łukaszenka zamierza osiągnąć poprzez wywołanie konfliktu migracyjnego? - Jest to chęć wzmocnienia swojej karty przetargowej i wymuszenia pewnego rodzaju negocjacji, które spowodują uznanie przez państwa zachodnie Łukaszenki jako partnera do rozmów, a zarazem złagodzenie sankcji - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
Aleksander Łukaszenka
Aleksander ŁukaszenkaFoto: Drop of Light/shutterstock

shutterstock alaksandr łukaszenka free 1200.jpg
Kryzys migracyjny. Guzy: powolność Unii zachęca Łukaszenkę
Posłuchaj
18:35 Jedynka/Więcej świata - 9.11.2021 Specjalne wydanie poświęcone sytuacji na granicy polsko-białoruskiej (Jedynka/Więcej świata)

Według ministra spraw wewnętrznych i administracji w pasie przy granicy na Białorusi przebywa obecnie 2-4 tysiące migrantów, którzy w najbliższym czasie mogą chcieć ponownie próbować przekroczyć granicę z Polską. Po polskiej stronie obecnych jest około 20 tysięcy funkcjonariuszy.

Do czego dąży Aleksander Łukaszenka?

Zarówno polskie władze, jak i innych europejskich krajów, nie mają wątpliwości, że Miński bierze aktywny udział w wypychaniu migrantów na granicę.

- To nie tylko wypychanie na granicę z Polską i Unią Europejską, ale najpierw przywożenie migrantów z Bliskiego i Środkowego Wschodu, a następnie organizowanie transportu przez Białoruś i próba destabilizacji sytuacji w Polsce, na Litwie i generalnie w Unii Europejskiej. Z punktu widzenia Łukaszenki jest to chęć wzmocnienia swojej karty przetargowej i wymuszenia pewnego rodzaju negocjacji, które spowodują uznanie przez państwa zachodnie Łukaszenki jako partnera do rozmów, a zarazem łagodzenie sankcji. To jest wymarzony scenariusz z punktu widzenia władz białoruskich - komentuje dr Adam Eberhadt.

Nic jednak nie wskazuje na to, że Unia Europejska zamierza znosić sankcje nałożone na Białoruś czy podjąć dialog z Mińskiem. - Myślę, że potencjał tej operacji hybrydowej bynajmniej się nie wyczerpał. Władze białoruskie rzeczywiście niewiele do tej pory zyskały, więc będą eskalować. Należy spodziewać się zwiększonej presji migracyjnej, tzn. coraz większej liczby migrantów, którzy będą wprowadzani na granicę wraz z próbami siłowego forsowania granicy z Unią Europejską - twierdzi ekspert Jedynki.

- Powinniśmy niestety szykować się na coraz groźniejsze incydenty zbrojne na granicy, które będą wymierzone np. w funkcjonariuszy polskiej straży granicznej. Tego typu prowokacje mają wymusić nasze ustępstwa. Trzecim elementem jest to, że jesteśmy w środku jesieni, idzie zima, a temperatura obniża się. Sądzę, że władzom białoruskim będzie na rękę zwiększona śmiertelność wśród migrantów, którzy koczują teraz w lasach i którym tak naprawdę nie pozwala się wracać do Mińska czy w jakieś bezpieczniejsze miejsce, chociaż legalnie znajdują się na terytorium Białorusi - dodaje.

Rosja solidaryzuje się z Białorusią

Premier Mateusz Morawiecki podczas wystąpienia w Sejmie stwierdził, że mocodawcą Aleksandra Łukaszenki jest Władimir Putin. Na czym polega zaangażowanie Rosji w wydarzenia, które mają miejsce na granicy Polski z Białorusią?

- Na tym etapie Rosja popiera Białoruś i deklaruje solidarność z Mińskiem. Narracja wobec Zachodu i przede wszystkim wobec Polski jest coraz bardziej agresywna. Jest to wsparcie o charakterze politycznym, ale myślę oczywiście, że również białoruskie KGB jest na poziomie operacyjnym wspierane przez rosyjskie służby - ocenia dr Adam Eberhadt.

Zdaniem eksperta Jedynki "optymalnym scenariuszem z punktu widzenia Rosji byłoby wystąpienia w roli mediatora, znaczy podjęcie negocjacji z partnerami zachodnimi na temat uregulowania sytuacji i wykorzystania tego napięcia na granicy białorusko-polskiej i białorusko-litewskiej do tego, żeby zwiększyć kontrolę nad Białorusią i co gorsza z błogosławieństwem państw zachodnich". - To jest scenariusz idealny z punktu widzenia Moskwy - słyszymy.

Czytaj także:

Poza tym w audycji:

- Międzynarodowe reakcje na sytuację na polsko-białoruskiej granicy. Felieton Michała Strzałkowskiego.

- Rozmowa z prof. Danielem Boćkowskim z Uniwersytetem w Białymstoku o wydarzeniach na granicy Polski i Białorusi.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadziła: Magdalena Skajewska

Goście: dr Adam Eberhardt (dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich), prof. Daniel Boćkowski (Uniwersytet w Białymstoku)

Data emisji: 9.11.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Polscy naukowcy po 40 latach wracają na Antarktydę

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2021 10:50
Niemal dwa miesiące spędzi na Antarktydzie grupa polskich polarników. Naukowcy z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk wyjeżdżają w tych dniach w rejon bieguna południowego. Chcą na nowo otworzyć polską stację badawczą imienia Antoniego Bolesława Dobrowolskiego, która była nieczynna przez ponad 40 lat. W planach mają też rozpoczęcie badań.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Relacje rosyjsko-białoruskie. Ekspert: na integracji zależy bardziej Rosji niż Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2021 19:06
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret pogłębiający integracje Moskwy z Mińskiem. Jak podała agencja Ria Novosti, dokument podpisał również rządzący na Białorusi Aleksander Łukaszenka. Dekret nazywany "integracyjnym" obejmuje 28 obszarów współpracy w ramach tak zwanego Państwa Związkowego Białorusi i Rosji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powrót do negocjacji dot. umowy nuklearnej. Prof. Fyderek: Iran widzi w tym szansę na zniesienie sankcji

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2021 19:10
Władze irańskie zapowiedziały wznowienie 29 listopada w Wiedniu negocjacji dotyczących "ożywienia umowy nuklearnej". Odbyło się sześć rund rozmów między Iranem i delegacjami Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Chin, Rosji oraz UE, a także pośrednio USA, po których na początku sierpnia przerwano negocjacje, gdy władzę w Teheranie objął nowy prezydent Ebrahim Raisi.
rozwiń zwiń