"Białorusi coraz szybciej kończy się czas". Tesławski o wpływie sankcji na gospodarkę

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2021 18:46
Ambasadorowie państw członkowskich Wspólnoty wyrazili zgodę na kolejne sankcje wobec białoruskiego reżimu za wykorzystywanie migrantów w ataku hybrydowym na Unię Europejską. Takie informacje uzyskała korespondentka Polskiego Radia. - Sankcje, które do tej pory zostały wprowadzone, już teraz są dla Białorusi problemem - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Bartosz Tesławski z portalu NaWschodzie.eu.
Czy coraz gorsza sytuacja gospodarcza Białorusi może skończyć się kolejnymi protestami przeciwko Aleksandrowi Łukaszence?
Czy coraz gorsza sytuacja gospodarcza Białorusi może skończyć się kolejnymi protestami przeciwko Aleksandrowi Łukaszence?Foto: pipicato/shutterstock

Posłuchaj
19:01 Jedynka/Więcej świata - 1.12.2021 Kolejne sankcje na reżim Białorusi, NATO ostrzega Rosję, amerykańskie satelity na robicie, kolejny kandydat na prezydenta Francji (Jedynka/Więcej świata)

Sfinalizowanie procedur dotyczących sankcji ma nastąpić w czwartek 2 grudnia, kiedy decyzję zatwierdzą automatyczni ministrowie ds. energii państw członkowskich, którzy spotykają się w Brukseli.

Sankcje obejmą kilkanaście osób, które będą miały zakaz wjazdu do Unii Europejskiej, zablokowanie pieniędzy w europejskich bankach, a także paręnaście firm, których aktywa we Wspólnocie zostaną zablokowane. Dotyczyć to będzie m.in. białoruskich linii lotniczych Belavia, które nie będą mogły na przykład leasingować europejskich samolotów.

Mimo to na granicy znowu dochodzi do prowokowanych prawdopodobnie przez białoruskie służby incydentów. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że zniszczone zostały reflektory wykorzystywane do oświetlania rejonu naszej granicy.

Reżim białoruski przestraszy się sankcji?

Czy nowe unijne sankcje ostudzą zapał reżimu Łukaszenki do prowadzenia działań hybrydowych? - Na pewno nie ostudzą. Wydaje mi się, że one nie są aż tak ostre, żeby Łukaszenka zszedł kompletnie z próby dogadania się i porozumienia z Zachodem. Zgodnie z przeciekami, które do nas docierają, w kwestii tego, kto faktycznie zostanie objęty tymi sankcjami, to one nie są jeszcze tak istotne i bolesne, jak te wprowadzone w czerwcu czy te, które potencjalnie mogą zostać wprowadzone przy szóstej transzy - komentuje Bartosz Tesławski.

- Trzeba sobie jasno powiedzieć, że te sankcje, które do tej pory zostały wprowadzone, już teraz są dla Białorusi problemem. Coraz szybciej kończy się czas, żeby ten problem rozwiązać z punktu widzenia Mińska. Tzn. niedawno analitycy Euroazjatyckiego Banku Rozwoju, czyli organizacji, którą jest bardzo trudno podejrzewać o jakieś sympatie do Zachodu czy UE, jasno dawali do zrozumienia, że nawet całkiem dobra kondycja białoruskiej gospodarki ostatnimi czasy, bardzo szybko może się odwrócić, kiedy będziemy mieli koniec roku i wygaśnie część umów, których sankcje przyjęte jeszcze w czerwcu nie objęły - wyjaśnia ekspert Jedynki.

Bartosz Tesławski dodaje, że "z informacji, które do nas docierały, było jasno powiedziane, że to, czego oczekiwał Aleksander Łukaszenka od Angeli Merkel podczas rozmowy, to uznanie go za prezydenta i właśnie zniesienie sankcji, więc te sankcje zdecydowanie bolą".

Protesty opozycji

Czy coraz gorsza sytuacja gospodarcza Białorusi może skończyć się kolejnymi protestami przeciwko Aleksandrowi Łukaszence? Napędzanymi nie tylko kwestiami wolności i demokracji, ale również sytuacją gospodarstw domowych?

- Bardzo ciężko powiedzieć, ponieważ jednak skuteczność, z jaką protesty zostały spacyfikowane, powoduje, że każdy lider białoruskiej opozycji, który teraz wzywałby do masowych protestów, musiałbym mieć świadomość tego, ze za chwilę może mieć poniekąd krew na swoich rękach. Brutalność milicji czy oddziałów OMON-u była jednak bardzo znaczna i to przede wszystkim sprawiło, że te protesty zostały zduszone - zauważa Bartosz Tesławski.

- Z drugiej strony, jeżeli Białorusini już teraz zaczynają słyszeć, że decydenci białoruscy rozważają wprowadzenie kartek na niektóre towary, to już jest znak, że za chwilę może być trudna sytuacja na tyle, że dotknie nawet tych ludzi, którzy co do zasady w jakiś sposób mogli być zwolennikami Aleksandra Łukaszenki albo polityki świętego spokoju - przyznaje.

Czytaj również:

W audycji także:

- NATO ponownie przestrzegło Rosję przed ewentualną inwazją na Ukrainę. Ministrowie Sojuszu zebrani na spotkaniu w Rydze, podkreślili, że taka agresja będzie Rosję "sporo kosztować". Materiał Wojciecha Cegielskiego.

- Amerykańskie satelity na orbicie są celem codziennych ataków ze strony Chin i Rosji. Tak powiedział w wywiadzie dla Washington Post gen. David Thompson, wiceszef operacji kosmicznych Space Force. Rozmowa z kmdr. por. rez. Maksymilianem Durą, dziennikarzem portalu Defence24.pl.

- Eric Zemmour, pisarz, komentator telewizyjny i publicysta, oficjalnie zadeklarował się jako kandydat w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Francji. Materiał Magdaleny Skajewskiej.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Michał Strzałkowski

Goście: Bartosz Tesławski (portal NaWschodzie.eu), kmdr por. rez. Maksymilian Dura (portal Defence24.pl)

Data emisji: 1.12.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Nowy wariant koronawirusa. Ekspert: brak szczepień sprzyja powstawaniu niebezpiecznych mutacji

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2021 19:10
Kolejne kraje na świecie informują o wykryciu najnowszego, potencjalnie bardziej zaraźliwego, wariantu koronawirusa. Pojawił się on m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Danii, we Francji, w Niemczech, Izraelu czy Australii. Unia Europejska zawiesiła loty z RPA, która jako pierwsza zidentyfikowała odmianę Omikron. Czy nowy wariant stanowi duże zagrożenie dla społeczeństwa? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

NATO ostrzega Rosję. Ekspert: Moskwa może sobie pozwolić na naciski ekonomiczno-polityczne

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2021 19:39
Szef NATO wzywa do kompleksowych reform Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jens Stoltenberg mówił o tym w Rydze, gdzie rozpoczęło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych krajów NATO, poświęcone głównie ostatnim działaniom Rosji i Białorusi. Czy Rosja zapłaci wysoką cenę za użycie siły wobec Ukrainy? 
rozwiń zwiń