"Żałobnica" - thriller psychologiczny Roberta Małeckiego

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2020 07:57
- Miałem okazję siedzieć w strażnicy. Oczywiście nielegalnie. Gdybym tego nie zrobił, to myślę sobie, że nie zrozumiałbym tego klimatu, tego strachu, który towarzyszy dróżnikom - stwierdził w Programie 1 Polskiego Radia pisarz Robert Małecki.
Fragment okładki
Fragment okładkiFoto: Mat.promocyjne

zalobnica-b-iext62161949.jpg

"Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu.

Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret…"


Posłuchaj
47:39 2020_08_26 21_07_10_PR1_Kulturalna_Jedynka.mp3 "Żałobnica" - thriller psychologiczny Roberta Małeckiego (Moje książki/Jedynka)

 

Zwiastun "Żałobnicy". Profil: Czwarta Strona

Gdybym tego nie zrobił, to bym nie zrozumiał

- We wrześniu 2019 roku zapoznałem się ze sprawą Witalija Kałojewa, mężczyzny z Baszkirii, który pracował w Hiszpanii jako architekt. Sprawa jest znana, powstały na jej podstawie nawet dwa filmy. Był rok 2002. Kałojew czekał, po długiej, kilkumiesięcznej rozłące, na przylot swojej rodziny - żony i dwójki dzieci - do Hiszpanii. Nad Jeziorem Bodeńskim dochodzi do katastrofy - zderzają się dwa samoloty - rosyjski pasażerski Tupolew Tu-154 oraz należący do firmy spedycyjnej DHL Boeing 757. W tragedii ginie rodzina Kałojewa - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Robert Małecki.

- Kałojew nie przeżywa jednak żałoby. Oczekuje od władz, aby ktoś został skazany za to, co się stało. Ponieważ to się nie dzieje, on sam szuka winnych. Zabija kontrolera ruchu lotniczego, uznając go za odpowiedzialnego za tragedię [za ten czyn został skazany w 2005 roku na osiem lat więzienia; wyszedł w 2007 roku za dobre sprawowanie]. Kiedy się zapoznałem z tą historią, zacząłem się zastanawiać: a co by było, gdyby na przykład było odwrotnie, gdyby to nie chodziło o mężczyznę, a o kobietę? Jak by ta sytuacja mogła się potoczyć? - wskazał gość radiowej Jedynki.

Zapytany o to, jak wyglądała praca nad książką, pisarz przyznał, że najważniejsze dla niego było, by - z uwagi na to, że na kartach powieści opisany jest wypadek na przejeździe kolejowym - zrozumieć, jak pracuje dróżnik. - Miałem okazję siedzieć w strażnicy. Nielegalnie. Nie wolno tego robić osobom postronnym. W związku z tym, nie mogę powiedzieć, gdzie siedziałem i z kim. Widziałem, jak wygląda system powiadamiania, system opuszczania szlabanu, system przekazywania znaków maszyniście itp. Robiłem sobie notatki i zdjęcia. Gdybym tego nie zrobił, to myślę sobie, że nie zrozumiałbym tego klimatu, tego strachu, który towarzyszy dróżnikom - ocenił.   

Mnie się wydawało wówczas, że to niemożliwe

Robert Małecki jest autorem sześciu kryminałów. Często w jego książkach poruszany jest problem zaginięć. - Gdy byłem mały, moja mama oglądała program "997". W nim sprawy zaginięć występowały dość często. Mnie się wydawało wówczas, że to niemożliwe, że osoba dorosła nie może po prostu zniknąć. Tymczasem takich spraw - tajemniczych zaginięć - są setki. Zaginięcie, jako motyw fabularny, jest niesamowitym paliwem napędowym do opowiadania historii. Opowiedziane z perspektywy rodzin zaginionych daje okazję do pokazania całej sfery psychologii postaci - stwierdził.

Rozmówca Magdy Mikołajczuk przyznał, że ma świadomość tego, że ten wątek często u niego się pojawia. - Mówię sobie: napisz coś innego. Nie umiem, chyba nie umiem. To efekt prawdziwych zaginięć, z którymi się zetknąłem, m.in. zaginięcia dziennikarki toruńskich "Nowości" Aleksandry Walczak, z którą pracowałem w jednej redakcji. Mija 16 lat od jej zaginięcia i wciąż nie wiemy, co się stało. Wielu z nas, pisarzy, nie wymyśliłoby lepszych historii niż te, które podaje życie - powiedział pisarz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Robertem Małeckim. W audycji można także posłuchać fragmentów "Żałobnicy" w interpretacji Anny Dereszowskiej.

Gościem magazynu był także Jan Tomkowski, literaturoznawca i eseista, który opowiedział o swojej książce "Liść Kartezjusza", będącej zbiorem krótkich i bardzo krótkich opowiadań na bardzo różne tematy. Zapraszamy również do zapoznania się z rekomendacjami Tadeusza Lewandowskiego.

***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Robert Małecki (pisarz)

Data emisji: 26.08.2020

Godzina emisji: 21.07

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Topiel" Jakuba Ćwieka. Psychologiczny thriller z wielką powodzią z 1997 roku w tle

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2020 07:25
- Dopiero teraz udało mi się uporządkować to wszystko, by zbudować tę powieść. Mam już do tego właściwy dystans, mogę na te sprawy spojrzeć uczciwiej, z kilku perspektyw - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Jakub Ćwiek. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wzgórze" Ivicy Prtenjača. Książka o ucieczce od świata

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2020 12:53
Zmęczony życiem w stolicy Chorwacji główny bohater decyduje się zamieszkać na wzgórzu pewnej wyspy w Dalmacji jako osoba wypatrująca pożaru. W czasie spędzonych tam trzech letnich miesięcy spotyka całą plejadę osób defilujących przez to jedyne w okolicy wzniesienie. Na stałe towarzyszy mu tylko osioł. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Biografia Haliny Krüger-Syrokomskiej uhonorowana Nagrodą Literacką Zakopanego

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2020 12:38
- Była charyzmatyczną postacią i osobowością, która emanowała radością życia i siłą wewnętrzną. Miała w sobie polot, fantazję - mówi w magazynie "Moje książki" Anna Kamińska, która otrzymała tegoroczną Nagrodę Literacką Zakopanego za książkę "Halina. Dziś już nie ma takich kobiet". To biografia Haliny Krüger-Syrokomskiej (1938-1982), wybitnej polskiej taterniczki, alpinistki, himalaistki, która za cel postawiła sobie propagowanie alpinizmu kobiecego i przetarła drogę na najwyższe szlaki świata kolejnym himalaistkom, w tym Wandzie Rutkiewicz.
rozwiń zwiń