Etgar Keret: w przyszłości opowieści będą nas otaczać zewsząd

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2020 08:50
- W przyszłości ludzie nie będą czerpać historii z książek. Oczywiście pewnie będą je kupować, bo lubimy mieć książki, ale opowieści będą nas otaczać zewsząd. Mam taką wizję... - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia izraelsko-polski poeta, pisarz specjalizujący się w krótkich formach prozatorskich, a także reżyser i wykładowca akademicki.
Okładka książki Usterka na skraju galaktyki
Okładka książki "Usterka na skraju galaktyki"Foto: Wydawnictwo Literackie

Na półkach polskich księgarń właśnie pojawił się nowy zbiór opowiadań Etgara Kereta. Ojciec zamieniony w królika; anioł, który grabi chmury i tęskni za ludzkimi zapachami; bogacz, który skupuje od wszystkich urodziny, żeby każdego dnia mieć święto; mężczyzna będący armatnim pociskiem… To tylko niektórzy bohaterowie absurdalnych, mądrych, śmiesznych, często dających nadzieję, a na pewno skłaniających do refleksji o najistotniejszych ludzkich sprawach historii z tomu "Usterka na skraju galaktyki" w polskim tłumaczeniu Agnieszki Maciejowskiej.

Posłuchaj
35:32 [ PR1]PR1 (mp3) 2020_11_04 PR1_21_11_18_Moje_książki.mp3 Etgar Keret: w przyszłości opowieści będą nas otaczać zewsząd (Moje książki/Jedynka)

 

"W przyszłości ludzie nie będą czerpać historii z książek"

W audycji "Moje książki" Etgar Keret wyjaśnił, że pisząc opowiadania stara się trzymać tego, żeby mówić o sprawach fundamentalnych dla człowieka, ale w sposób zrozumiały dla każdego, nie tylko dla absolwentów uniwersytetów i tych, którzy znają skomplikowane określenia po łacinie. - Swoją prawdą trzeba się dzielić z innymi w sposób dostępny dla wszystkich i zwięzły - wytłumaczył.

Pisarz podkreślił w rozmowie z Magdą Mikołajczuk, że dla niego pisanie opowiadań jest czymś instynktownym. - To rodzaj odruchu. Jeśli mnie pani przestraszy albo zawstydzi, napiszę o tym opowiadanie, które będzie spontaniczną reakcją, a nie przemyślaną decyzją o skonstruowaniu czegoś, tak, jak się składa jakiś mebel. To tak, jakby pani we mnie czymś rzuciła, a ja to instynktownie blokuję jakąś historią - opisał.

Według niego opowiadanie "jest w ogóle sprawą intuicyjną". - Ludzie ciągle mówią sobie jakieś historie - na ulicy, w sklepie. Nie opowiadają poezji, powieści ani esejów, ale krótkie historie i to nie są świadome, przemyślane decyzje, tylko instynkt, który każe nam ująć otaczający świat w jakąś strukturę narracyjną - wskazał.

W ocenie gościa radiowej Jedynki "w przyszłości ludzie nie będą czerpać historii z książek". - Oczywiście pewnie będą je kupować, bo lubimy mieć książki, ale opowieści będą nas otaczać zewsząd. Mam taką wizję, że idziesz do restauracji i czytasz sobie opowiadanie z papierowej podkładki na stole. Palisz papierosa i widzisz opowiadanie na pudełku od zapałek. Kupujesz jedzenie w supermarkecie, a na torbie na zakupy jest jakaś historia - powiedział.

Pisarz dodał, że on sam inicjuje różne działania po to, żeby opowiadania weszły w codzienne życie, m.in. zaproponował dużej amerykańskiej piekarni, że napisze dla jej klientów historię o jedzeniu ciasta. Jego twórczość znalazła się na papierowych podkładkach na stołach w jednej z kawiarni w Tel Awiwie.

- To piękne, bo oznacza, że opowiadanie historii ponownie, jak kiedyś, staje się częścią realnego, fizycznego życia, a nie elementem intelektualnego getta, gdy idziesz do księgarni i mówisz: teraz będę uczestniczył w kulturze. Nie. Opowieści cały czas cię otaczają. Mogą być na tatuażu, naklejce, na znaku stopu… Wszędzie! Jeżeli tylko na to pozwolimy - zaznaczył.

"Opowieści mogą wpływać na nasze życie, ale..."


. 

W jednym z opowiadań z tomu "Usterka na skraju galaktyki" pt. "Tod" przyjaciel prosi autora, żeby napisał opowiadanie, które będzie jak afrodyzjak, które przyciągnie do niego dziewczyny. Czy literatura może zmienić czyjeś życie?

Dla mnie głównym celem było uświadomienie Todowi, że opowieści mogą wpływać na nasze życie, ale nie w taki pragmatyczny sposób. Nie sprawię, że więcej zarobisz, będziesz zdrowszy albo znajdziesz miłość. Nie na tym polega rola opowiadania - stwierdził rozmówca Magdy Mikołajczuk. W ocenie gościa "Moich książek", rolą opowiadania jest pokazywanie złożoności, różnorodności świata. 

Jednocześnie autor powiedział, że tytułowy Tod istnieje naprawdę i naprawdę poprosił o napisanie opowiadania. Można też powiedzieć, że literatura zmieniła jego życie - kiedy historia ukazała się w Stanach Zjednoczonych i stała się bardzo popularna, musiał zmienić imię, bo dziewczyny, z którymi się spotykał, mówiły: "a, to ty jesteś tym Todem z opowiadania!".

W innym opowiadaniu ojciec zamienia się w królika, tak przynajmniej sądzą jego córki. Gość PR1 przyznał, że i w tym przypadku historia jest inspirowana życiem. - Królik jest w naszej rodzinie od pięciu lat. Często mówię do niego, kiedy chcę porozmawiać z moim nieżyjącym ojcem. On jest w wielu sprawach podobny do niego. Mówienie do królika jest moim sposobem na przedłużenie rozmowy z ojcem. Podobny zabieg zastosowałem w opowiadaniu - wskazał.

Keret ma siostrę i brata. W jego rodzinie jest wiele różnic ideologicznych i politycznych. Jak udaje im się żyć w zgodzie? Według niego to kwestia wychowania, przekazanych przez rodziców - ocalonych z Holocaustu - wartości. - Jeśli chodzi o politykę, ojciec zawsze mówił, że u jej podstaw leży chęć poprawy świata, więc jeśli mamy różne poglądy polityczne, to nie znaczy, że mamy różne cele - opisał.

- Wszyscy chcemy przecież, żeby nasz kraj był bardziej sprawiedliwy, silniejszy, bogatszy. Możemy się spierać tylko na temat sposobu, jak to osiągnąć. Ojciec mówił: każde z moich trojga dzieci jest dobrym człowiekiem, każdy ma inny pomysł na to, jak poprawić rzeczywistość: córka jest religijna i uważa, że świat będzie lepszy dzięki modlitwie, jeden syn - że dzięki społecznej aktywności, a drugi syn - że dzięki pisaniu opowiadań - dodał.

- Rodzice zawsze mówili: ważniejsze jest, jakim jesteś człowiekiem, niż jakie masz poglądy polityczne - podkreślił.


Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Etgarem Keretem.

***

Zapraszamy również do zapoznania się z rekomendacjami Tadeusza Lewandowskiego.

***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Etgar Keret (poeta, prozaik, reżyser i wykładowca akademicki)

Data emisji: 3.11.2020 r. 

Godzina emisji: 21.10

kk

Zdjęcie - PAP/Alamy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Huelle o tomie "Talita": każde opowiadanie to jest przygoda

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2020 09:30
- Nagle człowiek siada i pisze. To jest tajemnicze, dlaczego akurat wybiera to, a nie coś innego. Myślę, że dzięki temu, że jakąś tam wrażliwość na barwy świata posiadam, to mi owocuje różnymi pomysłami - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia pisarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Portret rodziny z czasów wielkości" - dzieje rodu z przymrużeniem oka

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2020 10:00
Co się stanie, gdy historyk, który jest jednocześnie kabareciarzem, postanowi spisać dzieje swojego rodu, pełnego nietuzinkowych postaci, często wybitnych? Wychodzi z tego coś bardzo ciekawego. Zapraszamy na spotkanie z Maciejem Łubieńskim, autorem książki "Portret rodziny z czasów wielkości".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kolory ognia" już w księgarniach. "Pierre Lemaitre pisze najlepsze kryminały"

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2020 07:56
Właśnie ukazała się po polsku (w tłumaczeniu Joanny Polachowskiej) powieść Pierre'a Lemaitre'a - francuskiego autora kryminałów i powieści historyczno-obyczajowych - zatytułowana "Kolory ognia". To kontynuacja "Do zobaczenia w zaświatach" wyróżnionego Nagrodą Goncourtów 2013, czyli najważniejszym laurem w świecie literatury francuskiej.
rozwiń zwiń