Z Syberii do Indii. "Wszystkie dzieci Maharadży" Joanny Puchalskiej

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2022 09:00
To opowieść o tym, jak dzięki hinduskiemu księciu polskie dzieci wykorzystały szansę odzyskania utraconego dzieciństwa i mogły przeżyć to, co w tym wieku młodzi ludzie przeżywać powinni: pierwsze przyjaźnie, pierwsze miłości, szkolne wzloty i upadki, przygody na harcerskim szlaku.
Okładka książki Joanny Puchalskiej Wszystkie dzieci Maharadży
Okładka książki Joanny Puchalskiej "Wszystkie dzieci Maharadży"Foto: mat. promocyjne

Rok 1942, na świecie toczy się krwawa wojna. W Indiach, w okolicy wsi Balachadi, pojawiają się białe dzieci budzące zdumienie tym, że najchętniej biegają na bosaka, czego nigdy nie zrobiłby żaden mały Anglik. Wygłodzone i w łachmanach, docierały do formującej się na terenie ZSSR Armii Andersa i dzięki temu znalazły się w Indiach.

Maharadża Jam Saheb Digvijay Sinhji zaprosił młodych uchodźców, aby zamieszkali na specjalnie dla nich wybudowanym osiedlu. Mieli odtąd dach nad głową, zapewnione wyżywienie, ubranie, naukę i opiekę lekarską. W ciągu czterech lat istnienia przez osiedle przewinęło się około tysiąca dzieci. Maharadża obietnicy, że będzie ojcem dla polskich sierot, dotrzymał w konkretnym wymiarze. Po wojnie, aby uchronić kilkaset dzieci przed przymusową deportacją do komunistycznej Polski, formalnie je adoptował.

Jam Saheb Digvijay Sinhji jako młody człowiek podróżował po Europie ze swoim bezdzietnym stryjem, władcą Nawanagaru. Obaj należeli do arystokracji hinduskiej, spotykali się ze znanymi ludźmi, politykami. Poznali m.in. mieszkającego wówczas w Szwajcarii Ignacego Jana Paderewskiego, który był nie tylko wspaniałym pianistą i zasłużonym politykiem, ale także gorącym orędownikiem sprawy polskiej. Myślę, że to spotkanie zaowocowało tym, że ten młody, wykształcony, kulturalny hinduski książę poznał ten temat i podszedł do niego emocjonalnie, sprawa polska stała się mu bliska - powiedziała w audycji "Moje książki" Joanna Puchalska. 

Chciałam pokazać maharadżę poprzez jego dzieło

Z tomu "Wszystkie dzieci Maharadży" można się dowiedzieć, że maharadża dbał nie tylko o to, by polskie dzieci miały dach nad głową i nie były głodne, ale także o to, by nie zapomniały o swoim pochodzeniu, by nie straciły swojej tożsamości narodowej.

- On konsekwentnie realizował to, co powiedział dzieciom zaraz na wstępie, że odtąd nie są już sierotami, bo on będzie ich ojcem. I rzeczywiście, był dla nich takim ojcem dbającym o ich prawdziwe potrzeby. Dał im miłość, zaspokoił ich potrzeby materialne, codzienne i duchowe. Dbał o ich polskość - którą sam był zafascynowany - nie podjął żadnych kroków, by wynarodawiać te dzieci - wskazała gość radiowej Jedynki.

- Długo się nad tym zastanawiałam, jak to zrobić, by z tej historii wyszła powieść, bo książki popularnonaukowe, wspomnieniowe już są. I jak to zrobić, by ta powieść była takim podziękowaniem dla maharadży za to, co zrobił. Pomyślałam sobie, że będzie najlepiej, jeżeli spróbuję pokazać, co on zrobił dla dzieci w takim sensie, że oddał im ten kraj lat dziecinnych, który został im zabrany przez Sowietów. Chciałam pokazać maharadżę poprzez jego dzieło - wytłumaczyła Puchalska.


Posłuchaj
44:25 [ PR1]PR1 (mp3) 2022_01_19 PR1_23_09_34_Moje_książki.mp3 Z Syberii do Indii. "Wszystkie dzieci Maharadży" Joanny Puchalskiej (Moje książki/Jedynka)

 

***

Maharadża Jam Saheb Digvijay Sinhji jest patronem znanej warszawskiej szkoły społecznej. Od 2012 roku jeden z warszawskich skwerów nosi nazwę skweru Dobrego Maharadży. W 2016 roku Sejm przyjął uchwałę w sprawie uczczenia pamięci hinduskiego księcia.



Czytaj także:


***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Joanna Puchalska

Data emisji: 19.01.2022 

Godzina emisji: 23.10

kk

Czytaj także

Walka o marzenia. "Cuda codzienności" Marii Paszyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2021 08:25
W wigilijną noc 1863 roku, w lubelskiej wsi przychodzi na świat chłopiec o niezwykłych niebieskich oczach. Jego los wydaje się przesądzony - będzie jednym z milionów chłopów w nieistniejącej na mapie Rzeczpospolitej. Lecz w sercu dorastającego Macieja rodzi się marzenie - chciałby sam napisać historię swojego życia…
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miejsce, o którym zapomnieli Szwedzi. "Testament" Niny Wähä

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2022 11:16
- To książka, która otworzyła Szwedom taką nieznaną przestrzeń - mówi tłumaczka Justyna Czechowska. Zauważa, że miejsce akcji - dolina Tornio - jest bardzo ważną częścią szwedzkiej kultury, ale w czasie, w którym rozgrywa się powieść, zupełnie zapomnianą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Quality Time" - szczere spojrzenie Jurka Sawki na otaczającą nas rzeczywistość

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2022 09:22
"Quality Time" to pierwsza powieść reżysera teatralnego Jurka Sawki, który w 1969 roku wyemigrował do Szwecji, gdzie mieszka do dziś. W tej pełnej ironii, melancholii i czarnego humoru autofikcji przeszłość w Polsce oświetla teraźniejszość w Szwecji i na odwrót. Tragiczna historia Żydów przeplata się tu z satyrą na współczesną cywilizację, konsumpcjonizm, rozpad więzi społecznych. To także czuła i namiętna historia o ojcostwie, miłości do młodszej kobiety, umieraniu. O skazanej na niepowodzenie walce, by rzeczywistość dała się oswoić.
rozwiń zwiń