"Zabić arcyksięcia". Płomienna miłość, którą przerwał zamach

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2014 05:23
Arcyksiążę Franciszek Ferdynand i jego żona Zofia byli w sobie do szaleństwa zakochani i byli bardzo szczęśliwi. - Ich małżeństwo trwało 14 lat, wiedli wyjątkowo udane życie rodzinne, co było nietypowe w tamtej epoce - opowiada Sophie von Hohenberg. Idyllę przerwał zamach, który zmienił oblicze świata.
Audio
  • Płomienna miłość, którą przerwał zamach (Kulturę w radiowej Jedynce)
Franciszek Ferdynand Habsburg
Franciszek Ferdynand HabsburgFoto: Wikipedia Commons/Domena Publiczna

"Zabić arcyksięcia" - książka Grega Kinga i Sue Woolmans opowiada o życiu prywatnym i oficjalnym arcyksięcia Franciszka Ferdynanda: o jego małżeństwie zawartym z wielkiej miłości, lecz wbrew ówczesnym zwyczajom domu Habsburgów - z kobietą wywodzącą się wprawdzie z najlepszej szlachty, ale nie z królewskiego, ani cesarskiego rodu. O swoich przodkach, zamachu w Sarajewie, o starym cesarzu Franciszku Józefie i domu Habsburskim opowiada księżniczka Sophie von Hohenberg, prawnuczka arcyksięcia, która udostępniła autorom książki rodzinne archiwa.

''

Sto lat temu, w niedzielny poranek 28 czerwca roku 1914 w Sarajewie zapowiadał się gorący dzień. Wszyscy przygotowywali się do przejazdu przez miasto księcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonki. Również zamachowcy, którzy pewnie nie przypuszczali, że ich zamach zmieni bieg historii.

Małżeństwo pary, która zginęła w Sarajewie uważano wśród wyższych sfer za mezalians, a nawet skandal. Jak po latach można o tym opowiadać? - To bardzo trudne, bo czasy się ogromnie zmieniły. Sto lat to bardzo dużo, choć zarazem mało. Pierwsza wojna światowa była przewrotem w dziejach, a w wymiarze ludzkim katastrofą - opowiada księżniczka Sophie von Hohenberg.

Słuchowiska w Polskim Radiu >>>

Jak dodaje, zmiany społeczne, które nastąpiły po niej były rewolucyjne. W wyniku I wojny światowej nastąpiła całkowita transformacja geopolityczna i społeczna Europy. - Trudno jest wytłumaczyć, że gdy moi pradziadkowie chcieli wziąć ślub mój pradziadek musiał najpierw podpisać akt wyrzeczenia się praw żony i potomstwa do tronu. Związek ten był uważany za skandaliczny, bo problemem było, że hrabianka wychodziła za arcyksięcia - wyjaśnia księżniczka.
By poślubić ukochaną kobietę pradziadek Sophie von Hohenberg musiał wyrzec się praw żony i wszelkich przywilejów, należnych rodowi cesarskiemu. - Korona Habsburgów jest koroną cierniową. Ten, kto nie ma do niej prawa i powołania nie powinien jej nosić. Pradziadek bycie cesarzem uważał za brzemię i nie chciał tego dla swoich dzieci - opowiada.
Jakie wspomnienia na temat cesarza Franciszka Józefa przechowała jego rodzina? Czy istniała możliwość, by uniknąć zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda? Posłuchaj całej rozmowy!

Historia w portalu PolskieRadio.pl >>>

"Kulturę w radiowej Jedynce" poprowadził Michał Montowski.
sm/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Samobójstwo Europy. Czym była I wojna światowa?

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2014 18:20
Czy druga wojna światowa była tylko dogrywką pierwszej? Czy można zrozumieć historię współczesnej Europy i świata bez znajomości wielkiej wojny? O tym porozmawiamy w audycji "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Romans, o którym mówiła cała Europa

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2014 07:54
"Zabić arcyksięcia" to historia tragicznie zakończonego romansu i brutalnego zabójstwa, które przesądziło o rozpoczęciu jednego z największych konfliktów zbrojnych w dziejach świata.
rozwiń zwiń