X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Powstanie Warszawskie" - tam śmierć jest prawdziwą śmiercią

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2014 12:42
Na ekrany kin wszedł dramat historyczny "Powstanie Warszawskie". To pierwszy na świecie film fabularny zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych - dramat wojenny non-fiction.
Audio
Kadr z filmu Powstanie Warszawskie
Kadr z filmu "Powstanie Warszawskie"Foto: materiały promocyjne

Film został w całości zmontowany z materiałów dokumentalnych, opowiada o tytułowym wydarzeniu poprzez historię dwóch młodych reporterów, świadków powstańczych walk.
Serwis specjalny POWSTANIE WARSZAWSKIE >>
Autorem pomysłu na fabułę jest reżyser Jan Komasa, a scenariusz stworzyli scenarzystka Joanna Pawluśkiewicz, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski i Piotr C. Śliwowski, kierownik Sekcji Historycznej MPW. Choć w tym wypadku można powiedzieć, że autorów filmu jest wielu. To przede wszystkim operatorzy, którzy podczas zbrojnego czynu warszawiaków, często z narażeniem życia, filmowali zdarzenia z powstania. Kadry te oczyszczono, pokolorowano, a narracja jest prowadzona jako dubbing.
Pomysł Jana Komasy polegał na tym, aby na autentyczne zdjęcia nałożyć fikcyjną narrację z off-u, fikcyjną historię dwóch braci, którzy idą do powstania z kamerą. Jeden drugiego na gorąco uczy filmowania. Jan Komasa wyjaśniał, że chciał, aby ludzie zobaczyli prawdziwe powstanie. - Tak narodził się pomysł pokazania powstania za pomocą operatorów, którzy są w tym powstaniu - mówił reżyser.
Na kilku ujęciach odnalazła się Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim Pączek. - Wróciłam na chwilę do tamtych czasów i czułam się, jakbym miała znów 17 lat - przyznała weteranka.
Allan Starski, zdobywca Oskara, chwalił koloryzację klatek. Jego zdaniem, kolory nie są nachalne, a koloryzacja dodała zdjęciom autentyzmu. Z uznaniem mówił również o materiałach archiwalnych, które były kręcone w sposób profesjonalny.
Największym wyzwaniem było udźwiękowienie filmu. Bartłomiej Putkiewicz wyjaśniał, że ponieważ twórcy mieli do dyspozycji niemy materiał, to bardzo się starali, aby dźwięki odpowiadały prawdziwym dźwiękom. - Na przykład dźwięk strzelającego Mausera był autentycznym dźwiękiem Mausera, a nie przypadkowym strzałem - zapewniał.
- Walor tego filmu jest absolutnie edukacyjny, jest poznawczy. Takiego powstania dzisiejszy widz nie byłby w stanie zobaczyć, gdyby nie ten film - ocenia krytyk Artur Cichmiński. Docenia pomysł, ale - jego zdaniem - nie wypalił zamysł wtłoczenia tekstu w archiwalne nagrania, a już zupełnie nie powiodło się wykonanie dialogów w formie dubbingu, które wręcz przeszkadza w oglądaniu filmu. Mimo zastrzeżeń, zarówno krytyk, jaki i prowadzący audycję polecają obejrzenie "Powstania Warszawskiego".
Koloryzacją materiałów zdjęciowych zajął się uznany polski autor zdjęć Piotr Sobociński Jr., a muzykę skomponował Bartosz Chajdecki.
W audycji również mówiono też o XI Festiwalu Planet Plus Doc. Joanna Sławińska o imprezie rozmawiała z dyrektorem festiwalu Arturem Liebhardtem. Omówiono ponadto wchodzące w tym tygodniu na ekrany kin filmy. 
Audycję prowadził Michał Montowski.
(ag/pk)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Aleksander Kamiński: moją bronią jest pióro

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2018 06:45
- Wszyscy ci, którzy skłonni są we mnie widzieć takiego faceta jak w westernach albo jak to pokazują znakomite filmy polskie z okresu okupacji mogą przeżyć zawód. Moje wyczyny nie były wyczynami w których pistolet, granat działały. To był inny rodzaj walki - mówił na antenie RWE Aleksander Kamiński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Rodowicz "Anoda" - ułan batalionu "Zośka"

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2019 09:00
7 stycznia 1949 roku zmarł Jan Rodowicz ps. Anoda, harcerz, żołnierz Szarych Szeregów i Armii Krajowej oraz Delegatury Sił Zbrojnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie warszawskie na dużym ekranie: to więcej niż film

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2014 01:15
Uroczystą premierę filmu "Powstanie Warszawskie", zmontowanego z autentycznych zdjęć z 1944 r., pochodzących z powstańczych kronik, zorganizowano w środę w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dobrze, że jest komu mówić i słuchać o Powstaniu Warszawskim"

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2014 16:45
- Nie może pani tego wiedzieć, dlatego pani powiem. Jak ktoś służył w pułku ułanów, to nigdy nie był i nie będzie zmęczony – powiedział mi krótko Pan Stanisław Bontemps, powstaniec warszawski, z którym obejrzałam premierowy pokaz filmu "Powstanie Warszawskie". I nie piszę o tym tylko dlatego, że na uroczystość przyjechał w naprawdę godnej pozazdroszczenia formie.
rozwiń zwiń