Wojciech Malajkat: zawód aktora polega na człowieczeństwie

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 15:57
- Wtedy jest się jak sejsmograf. Jest się w stanie dopatrzeć w życiu, w ludziach, w świecie, który nas otacza tego wszystkiego, z czego potem trzeba zdać relację w teatrze czy przed kamerą - mówił w Jedynce Wojciech Malajkat, aktor, reżyser, wykładowca i dyrektora artystycznego Teatru Syrena w Warszawie.
Audio
  • Rozmowa Martyny Podolskiej z Wojciechem Malajkatem (Jedynka/Tramwaj zwany kulturą)
Wojciech Malajkat
Wojciech MalajkatFoto: Wojciech Kusiński/PR

Jak Wojciech Malajkat zapamiętał swój egzamin do szkoły teatralnej? - Marnie pamiętałem tekst. Zresztą do tej pory przychodzi mi z trudem uczenie się na pamięć. Ale wtedy to było wręcz skandaliczne. Teraz mogę się już przyznać. To był bardzo poważny mankament mojego występu. Kiedy nie pamiętałem co jest dalej, rzucałem znaczące spojrzenie w kierunku komisji i ta litościwie podrzucała mi tekst. Tak wspólnie zdaliśmy do szkoły - opowiedział.
Gość audycji "Tramwaj zwany kulturą" przyznał, że gdyby wówczas nie dostał się do szkoły teatralnej byłby nauczycielem. - Udało mi się nim zostać teraz [aktor wykłada w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie]. Moje marzenie się spełniło zatoczywszy duże koło - stwierdził.

Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>

Jako członek komisji rekrutacyjnej Malajkat szuka w kandydatach na studia aktorskie osobowości i talentu. - To jest strasznie trudno sprawdzić, a jednocześnie strasznie łatwo. Jest coś takiego, że wchodzi człowiek, czy to dziewczyna, czy chłopak, i jest coś magnetycznego w niej czy w nim. Oczywiście sprawdzamy czy nie ma wad wymowy, budowy, czy ma słuch i poczucie humoru. Ale przede wszystkim czaimy się na osobowości - wytłumaczył.
Zapytany o swoich mistrzów gość Jedynki wymienił Marka Walczewskiego, Ewę Mirowską i Zbigniewa Zapasiewicza. Jednocześnie zaznaczył, że nigdy nie chciał być czyjąś kopią.

Od stycznia 2009 roku Wojciech Malajkat jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Syrena w Warszawie. - To jest moje miejsce od pięciu lat, ponoszę za nie odpowiedzialność, a jestem człowiekiem odpowiedzialnym, który wie, że wybory mogą wiele kosztować - stwierdził. - Chcę, by to miejsce się kojarzyło ze mną, z moimi wyborami artystycznymi, z tym, co rozumiem jako sztukę i teatr - oświadczył.

Z Wojciechem Malajkatem rozmawiała Martyna Podolska. Wysłuchaj całej audycji!

kk, pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Cezary Pazura: nikt nie jest złoty, nikt nie jest bez wad

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2014 15:19
- Wszystkie warunki dobrej sztuki zostały spełnione - tak o "Branczu” w reżyserii Juliusza Machulskiego mówił Cezary Pazura, który zagrał rolę Zdzisia Knechta. Aktor rozmawiał z radiową Jedynką podczas Festiwalu "Dwa Teatry" w Sopocie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mariusz Grzegorzek: sztuka ponad korzyści materialne

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2014 16:00
- W mojej wizji świata, wyobrażeniu sztuki, zawsze podstawą była kreacja autorska, osobista. Gdy robiłem coś, co nie dawało mi pełnej swobody twórczej, odbijało się to na moim zdrowiu - zdradził w Jedynce Mariusz Grzegorzek, rektor łódzkiej Szkoły Filmowej i reżyser.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Pszoniak: talent to jak trafienie w totolotka

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2014 13:37
- Jest mnóstwo zdolnych aktorów, ale nie są oni utalentowani. To jest na pewno kwestia osobowości. Artysta to nie jest zawód, w zawodzie korzystam z tego co wiem i pogłębiam wiedzę - mówił w Jedynce Wojciech Pszoniak, wybitny aktor filmowy i teatralny.
rozwiń zwiń