Za drzwiami haremu. Blaski i cienie wielożeństwa

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2017 21:17
- Posiadanie wielu żon wcale nie było radosne, bo nadmiar kobiet, zgrupowanych w jednym miejscu, które w dość ekspresywny sposób wyrażały swoje pragnienia, żądania i ambicje, mógł przyprawiać o ból głowy nawet najspokojniejszego mężczyznę - mówi dr Teodozja Rzeuska, dyrektor Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN.
Audio
  • Zapraszamy na wystawę "Haremy - skryty świat kobiet orientu na starych pocztówkach" (Kulturalna Jedynka)
Wystawa Haremy - skryty świat kobiet orientu na starych pocztówkach prezentuje ponad 100 unikatowych kartek powstałych na przełomie XIX i XX wieku i pochodzących z kolekcji Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk. Na zdjęciu jedna z nich
Wystawa "Haremy - skryty świat kobiet orientu na starych pocztówkach" prezentuje ponad 100 unikatowych kartek powstałych na przełomie XIX i XX wieku i pochodzących z kolekcji Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk. Na zdjęciu jedna z nichFoto: materiały prasowe

Harem często bywa kojarzony z posiadaniem wielu żon i erotyką, podczas gdy tak naprawdę jest on miejscem. - Nie jest to, jak czasami uważają Europejczycy, zespół kobiet, który ma spełniać najbardziej wyuzdane żądania pana i władcy. Harem to miejsce w każdym porządnym muzułmańskim domu, w którym mieszkają też kobiety i dzieci - opowiada dr Rzeuska.

Do haremu nie mieli prawa wstępu obcy mężczyźni, nawet spowinowaceni np. kuzynowie drugiego stopnia. W tej części domu przebywały kobiety, służące i dzieci. W uboższych rodzinach zamiast osobnego pomieszczenia z drzwiami, haremy oddzielano zasłoną. Posiadanie kilku żon świadczyło o pozycji społecznej mężczyzny, ale też łączyło się z pewnymi trudnościami. Każda z kobiet musiała mieć zapewnione te same warunki co pozostałe, co wiązało się z dość dużymi wydatkami.

O syndromie łodzi podwodnej, walce wewnętrznej pomiędzy mieszkankami haremu i o kołatkach, które mają zupełnie inne znaczenie niż nasz dzwonek rozmawiamy z autorką wystawy "Haremy - skryty świat kobiet orientu na starych pocztówkach".

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadzi: Michał Montowski

Gość: dr Teodozja Rzeuska (dyrektor Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN, autorka wystawy "Haremy - skryty świat kobiet orientu na starych pocztówkach")

Data emisji: 13.03.2017

Godzina emisji: 14.34

sm/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Oswajanie tęsknoty za nieosiągalnym i hipnotyzującym bogactwem

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2016 01:10
- Tytułowe hasło zawiera cudzysłów i dwuznaczność. Nie oznacza dla nas dóbr materialnych, a raczej ich brak - mówi Katarzyna Kołodziej, kuratorka wystawy "Bogactwo" w Zachęcie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wall signs" – wystawa o fenomenie śmierci

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2016 11:01
- Główną inspiracją do przygotowania tej wystawy było pytanie Emmanuela Levinasa: Czy nie niepokoi nas naddatek sensu lub niedobór sensu, gdy chodzi o śmierć człowieka? - mówi Łukasz Kropiowski z Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mężczyzna i kobieta w społecznościach muzułmańskich

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2017 12:30
W Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie oglądać można wystawę "Odkryte - zakryte. Mężczyzna i kobieta w społecznościach muzułmańskich". - Daliśmy pierwszeństwo mężczyznom, także w tytule, dlatego, ze to oni częściej występują w przestrzeni odkrytej, publicznej, natomiast kobiety dosłownie i w przenośni znalazły się za zasłoną - mówi kuratorka wystawy Magdalena Ginter-Frołow.
rozwiń zwiń