Poeta spełniony, kochanek i żołnierz

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2011 07:00
Był jednym z najwybitniejszych europejskich poetów. Dziś być może byłby trzecim polskim noblistą. Krzysztof Kamil Baczyński wolał jednak zamienić pióro na karabin.
Audio
  • O Krzysztofie Baczyńskim opowiadają jego biograf Wiesław Budzyński oraz Bogdan Deczkowski, ps."Laudański", powstańczy dowódca poety (PR, 19.01.2011)

Baczyński pisał wiersze przepełnione lirycznym nastrojem, a zarazem nawołujące do walki o wolną ojczyznę. Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, nie wahał się ani chwili.- Gdyby nie przystąpił do walki, przekreśliłby swoją poezję i prawdę w niej zawartą – przekonuje Wiesław Budzyński, znawca poezji i życia słynnego poety. Krzysztof Kamil Baczyński, jeden z najwybitniejszych XX-wiecznych poetów polskich, poległ z karabinem w ręku 4 sierpnia 1944 roku.

Na poezji Baczyńskiego jako pierwsza poznała się matka. Ojciec był słynnym krytykiem literackim. Bardzo surowym i  wymagającym, także dla syna. Dlatego pod względem twórczym Krzysztof nigdy nie otrzymał od niego wsparcia i aprobaty.

Zrozumienia nie znalazł również wśród swoich rówieśników, przedstawicieli "pokolenia Kolumbów" urodzonych już w wolnej II Rzeczpospolitej, w czasach okupacji hitlerowskiej zaangażowanych w działalność Polskiego Państwa Podziemnego. - Przyjaciele z konspiracji nie rozumieli Baczyńskiego, nie rozumieli jego poezji, która była wbrew pozorom bardzo trudna, dojrzała, czasem nawet filozofująca - ocenia gość "Kulturalnego Wieczoru z Jedynką".

Mimo braku zrozumienia ze strony współczesnych, Krzysztof Kamil Baczyński był już w młodym wieku poetą spełnionym. Mówiono o nim, że spieszył się z pisaniem. - Baczyński napisał około pięciuset wierszy. To tyle, ile osiemdziesięcioletni poeta pisze na ogół przez całe życie. Miał ogromny dorobek, który uczynił go wielkim poetą na skalę europejską, czy nawet światową - przekonuje gość Anny Stempniak.

Poeta nie uważał jednak poezji za swoje jedyne powołanie. – Jego wielkim pragnieniem było zostać żołnierzem - zapewnia Bogdan Deczkowski, powstańczy dowódca Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

W czasie okupacji Krzysztof Kamil Baczyński związał się z Barbarą Drapczyńską. Często mówiło się, że była to miłość idealna. Barbarę spotykał na tak zwanych wieczorach konspiracyjnych. Basia dostała od kogoś wiersze Krzysztofa, więc poznając go wiedziała już kim jest i jak zdolnym jest poetą. Poświęcił jej szereg wierszy, w których erotyzm miesza się z obrazami wojennej zagłady.

22 stycznia mija dziewięćdziesiąta rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Komunistyczna bezpieka nie uwierzyła w to, że poeta poległ już w 4 dniu powstania warszawskiego i pięć lat później intensywnie go poszukiwała. Być może podejrzewała, że śmierć, to była plotka, a poeta się ukrywa.

O Krzysztofie Kamilu Baczyńskim opowiadał Wiesław Budzyński, autor książek, "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila", "Testament Krzysztofa Kamila", "Dom Baczyńskiego, "Warszawa Baczyńskiego". W dalszej części audycji wojenne wspomnienia Bogdana Deczkowskiego, ps."Laudański", powstańczego dowódcy Krzysztofa Kamila.

(Am)

Aby dowiedzieć się więcej kliknij w dźwięk "Krzysztof Kamil Baczyński - wciąż wśród nas" w boksie "Posłuchaj" po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Banda poetów

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2011 08:00
- Sztuka, a zwłaszcza muzyka i poezja, to jedyne skuteczne ludzkie lekarstwo na dojmujące wrażenie chaosu - twierdzi Jerzy Pomianowski, tłumacz, znawca problematyki wschodnioeuropejskiej, prozaik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Poeta, który tłumaczył Szekspira

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2011 08:23
Jerzy Stanisław Sito był tłumaczem doskonałym. Stronił od najprostszych rozwiązań i konsekwentnie dążył do wierności przekładu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ksiądz Twardowski jest wśród nas

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2011 07:00
Niewiele mówił, ale dużo zauważał, był ciekawy świata i ludzi. Ksiądz Twardowski odszedł na zawsze, ale stale jest blisko.
rozwiń zwiń