Mistrz wyrafinowanych wyzwisk

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2011 10:34
Gomułka nazwał go "człowiekiem o moralności alfonsa" - nie mógł znieść jego szyderstw i kpin.
Audio

Antoni Libera pisze na serwisie specjalnym Polskiego Radia, poświęconym Januszowi Szpotańskiemu, że był on "wyjątkowym i wszechstronnym umysłem. Bardzo wcześnie, już jako kilkunastoletni chłopak, ujawnił nadzwyczajne zdolności szachowe i w krótkim czasie wszedł do krajowej czołówki, uzyskując tytuł mistrzowski. Królewska gra jednak nie wyczerpywała jego zainteresowań i ambicji. Zajmowała go filozofia, logika i szeroko pojęta literatura. Mnóstwo czytał, a fenomenalna pamięć, jaką dysponował, sprawiała, że w krótkim czasie posiadł ogromną wiedzę. Zainteresowania te i uzdolnienia pchnęły go ku humanistyce – postanowił studiować na uniwersytecie".

W radiowej Jedynce ("Wieczór z Jedynką") usłyszeliśmy wypowiedzi archiwalne zmarłego w kwietniu tego roku mecenasa Stanisława Szczuki. Wspominał spotkania u Janusza Szpotańskiego, na których gospodarz recytował swoje utwory, nawet te, które były łączone z określoną melodią.

Na jednym z tych spotkań znalazł się człowiek, który doniósł na wypowiadającego swoje poglądy Szpotańskiego organom ścigania. Mecenas Stanisław Szczuka zaznaczył, że on i jego kolega znaleźli się wtedy w bardzo trudnej sytuacji, gdyż musieli się tłumaczyć, że "niebezpiecznych" słów nie słyszeli.

– Broniliśmy się tym, że po wykorzystaniu przez gości dostępnych trunków postanowiliśmy się udać po następną partię. Byłem przesłuchiwany na Rakowieckiej przez sześć godzin – zaznaczył.

Mecenas Szczuka wyjaśniał, skąd wzięło się określenie "cisi", które stało się pierwszym członem tytułu najbardziej znanej sztuki Szpota "Cisi i gęgacze, czyli bal u prezydenta, opera w trzech aktach z uwerturą i finałem" – będącej pamfletem przeciwko rządom Władysława Gomułki i satyrą na ówczesną postawę inteligencji.

– Akurat jechałem do Mińska Mazowieckiego samochodem, syrenką, który popsuł się pod gmachem partii. Bardzo się zdenerwowałem, gdyż podeszli do mnie jacyś ludzie i jeden z nich powiedział do mnie: niech się pan nie przejmuje, to są cisi. I stąd powstało to określenie – podkreślił.

To wyrażenie zastosowano także do określenia "cichych" ubeków, którzy podsłuchiwali rewizjonistów, dyskutujących – "gęgających" w Klubie Krzywego Koła.

Audycję prowadziła Anna Lisiecka.

(pp)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mackiewicz - antykomunista do grobowej deski

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2010 09:44
Korespondencja Józefa Mackiewicza z redaktorami londyńskich "Wiadomości" to materiał przebogaty, pożyteczny dla poznania polskiej emigracji niepodległościowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antykomunista do grobowej deski

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2010 09:44
Korespondencja Józefa Mackiewicza z redaktorami londyńskich "Wiadomości" to materiał przebogaty, pożyteczny dla poznania polskiej emigracji niepodległościowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Byłem niedostatecznie jasno zarysowaną postacią

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2011 06:00
Na emigracji postawa Czesława Miłosza, lewicowca, nie komunisty, nie spotkała się ze zrozumieniem. Jego poezji zabrakło zaś audytorium.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szpot.polskieradio.pl - satyryk skazany za "operę"

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2011 07:33
Pierwsze, większe dokonanie literackie Janusza Szpotańskiego, trzyaktowa opera "Cisi i Gęgacze, czyli bal u Prezydenta" przyniosło mu nie tylko rozgłos i powodzenie, ale także ściągnęło na niego poważne kłopoty..
rozwiń zwiń

Czytaj także

Janusz Szpotański to element historii PRL

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2011 07:00
Dla przyjaciół i wyznawców Szpot to poeta, satyryk, autor prześmiewczych poematów i pamfletów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Po pół wieku uniewinniony za krytykę PRL

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2011 16:35
Sąd Najwyższy uniewinnił mężczyznę skazanego w latach 60. na rok więzienia za to, że braki na rynku mięsa przypisywał wizycie Nikity Chruszczowa.
rozwiń zwiń