Biografia Bogusława Meca. "On miał zwyciężyć wszystko"

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2013 23:55
- Kiedy przyjechał autor książki Maciej Wasielewski na początku powiedzieliśmy sobie, że to nie będzie pomnik ani laurka dla Bogusia. Że to będzie szczera prawda. I taka byłam opowiadając o naszym życiu - opowiada Jolanta, żona Bogusława Meca w radiowej Jedynce.
Audio
  • Jolanta Mec i Maria Szabłowska o życiu Bogusława Meca (Rozdroża kultury/Jedynka)
  • Maciej Wasielewski o tym, jak powstawała książka "Bim bam bom, mogę wszystko. Historia Bogusława Meca" (Rozdroża Kultury/Jedynka)
Bogusław Mec
Bogusław MecFoto: PAP/Szymon Pulcyn

- Gdy ukazała się ta książka ja się ogromnie bałam jak zareagują ludzie, najbliżsi, którzy znali Bogusia. I muszę powiedzieć, że wszyscy, którzy znali naszą rodzinę, nasz dom, przyjęli książkę świetnie - podkreśla Jolanta Mec. - Natomiast ludzie, którzy wyobrażali go sobie jako uduchowionego artystę, który śpiewa "Jej portret", są zaskoczeni. Nie mogę się pogodzić z niektórymi recenzjami - podkreśliła w rozmowie z Anną Stempniak i Marią Szabłowską.

"Bim bam bom, mogę wszystko. Historia Bogusława Meca" - fragmenty biografii na antenie Jedynki czyta Paweł Królikowski >>>

Pełen obaw był także sam autor książki, Maciej Wasielewski. Dla pisarza, znanego słuchaczom Jedynki z książek reporterskich o Wyspach Owczychwyspie Pitcairn, praca nad biografią była nowym wyzwaniem. - Zastanawiałem się czy to ja powinienem pisać tę książkę, poprzednie tematy wybierałem sam, a tu otrzymałem propozycję. Dlatego umówiłem się z wydawcą i z Panią Jolą, żebyśmy dali sobie czas na próbę, spotkali się i zobaczyli, co z tych rozmów wynika - wspomina w "Rozdrożach kultury".

Mówienie o Bogusiu uratowało mi życie

Przyznaje, że przed podjęciem pracy kojarzył Meca tylko z kilku piosenek i charakterystycznego kapelusza. Nigdy też nie uważał się za miłośnika jego twórczości. Jednak decyzję o pisaniu podjął już po trzech dniach spędzonych z żoną muzyka i - jak sądzi - to ona stała się główną bohaterką książki "Bim bam bom, mogę wszystko". - Odchorowałem też tę książkę w jakiś sposób, słuchanie i przyjmowanie opowieści jest bardzo trudne. Czułem się jak gąbka, stale napełniana, później ją trzeba wyżąć i przychodzi pustka - wspomina.

Ta książka także mówi o chorobie i odchodzeniu - ponad dekadę Bogusław Mec zmagał się z białaczką. - Wiedziałam, jaka to jest choroba, ale cały czas wydawało mi się, że mu się uda, że będzie tym pierwszym, tym jedynym, który zwycięży wszystko. Był wspaniałym pacjentem, godził się na wszystko, co mu dałam. Chciał wyzdrowieć i chciał być tylko dla nas - opowiada Jolanta Mec.

Dziś przyznaje, że rozmowy z Wasielewskim, wspominanie i opowiadanie były formą autoterapii. - Zależało mi na tym, by pokazać człowieka ze wszystkimi jego zaletami i wadami, w jego najlepszych i tych gorszych momentach, bo tylko takie książki sam chciałbym czytać - dodaje Wasilewski. Pisarz cieszy się, że dzięki tej książce ci, którzy nie byli zainteresowani twórczością Bogusława Meca, zobaczyli w nim człowieka.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

W jakich okolicznościach zrodził się pomysł napisania biografii? Jak Bogusława Meca pamięta Maria Szabłowska? Jak wyglądały realia muzycznego świata w czasach największej sławy Bogusława Meca? Jak wyglądała selekcja, wybór informacji do książki i jakich nieporozumień nie udało się uniknąć przy pracy nad nią? Zapraszamy do wysłuchania całych rozmów!

- - -

Bogusław Mec - piosenkarz, artysta plastyk i kompozytor zmarł 11 marca 2012 roku.

(asz)

Zobacz więcej na temat: MUZYKA

Czytaj także

Tak powstał niezapomniany przebój "Jej portret"

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2013 16:00
"Jej portret" choć powstał 41 lat temu cały czas cieszy się popularnością u słuchaczy. O kulisach powstania piosenki mówił w "Muzycznej Jedynce" Włodzimierz Nahorny.
rozwiń zwiń