Jak Jan Kochanowski stracił głowę... po śmierci

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2013 12:55
W swojej nowej książce pt. "Siedziby wielkich Polaków. Od Reja do Kraszewskiego" Barbara Wachowicz opisuje domostwa wielkich osobowości polskiej literatury, sztuki i muzyki.
Audio
  • Barbara Wachowicz o książce "Siedziby wielkich Polaków. Od Reja do Kraszewskiego" (Kultura w Radiowej Jedynce)
Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie
Muzeum Jana Kochanowskiego w CzarnolesieFoto: PAP/Wojciech Pacewicz

Książka Barbary Wachowicz zawiera nie tylko historię siedzib z czasów kiedy żyli Mikołaj Rej, Jan Kochanowski czy Zygmunt Krasiński, ale również historię odzyskiwania tych majątków i ich odrestaurowywania.

Jeden z rozdziałów poświęcony jest Czarnolasowi Jana Kochanowskiego. Przeczytać tam możemy m.in. o skomplikowanych losach szczątków poety, które spoczęły w pobliskim Zwoleniu. - W 1830 roku prochy Kochanowskiego wyrzucono z mogiły i zakopano gdzieś obok kościoła, ale przedtem dotarł tam Tadeusz Czacki, wielki filar polskiej oświaty, który wykonał rzecz zupełnie nieprawdopodobną. W swoich wspomnieniach pisze, bez żadnej emfazy czy emocji, że zabrał głowę Kochanowskiego i oddał ją Izabeli Czartoryskiej, która tworzyła wtedy w Puławach pierwsze w Polsce muzeum pamiątek. W tej chwila głowa ta znajduje się w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Wyśledziłam jednak, że przedwojenni antropologowie zakwestionowali prawdziwość tego rekwizytu - mówiła w Jedynce Barbara Wachowicz.

W książce "Siedziby wielkich Polaków. Od Reja do Kraszewskiego" nie chodzi tylko o historię budynków, ale również o życiorysy ich mieszkańców i właścicieli. Przykładem jest rozdział poświęcony Opinogórze Zygmunta Krasińskiego.

- Spośród naszych wieszczów każdy miał jakieś mroczne albo tragiczne karty w swoim życiorysie. W przypadku Krasińskiego była to opętańcza miłość do Delfiny Potockiej, podczas gdy ożeniony był z prześliczną, mądrą, wrażliwą i piekielnie bogatą Elizą Branicką. Krasiński zrealizował to, o czym napisał w jednym z młodzieńczych listów, że "moja ukochana i moja żona nie mogą być jedną i tą samą osobą; jedna jest aniołem, a druga zwykłą śmiertelniczką do cerowania pończoch i zaparzania ziółek" - cytował gość audycji "Kultura w Radiowej Jedynce".

Rozmawiała Magda Mikołajczuk.

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nowogródek: wieży z Góry Zamkowej grozi zawalenie. Kiedyś patrzył na nią Mickiewicz

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2013 11:56
W Nowogródku na Białorusi specjaliści chcą uratować Wieżę Kościelną, pozostałą z ruin miejscowego zamku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karpowicz: większość ludzi jest po prostu ciepła

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2013 12:33
- Można przez życie przejść, zachowując temperaturę, ale tak naprawdę nie żyjąc. Można żyć, nie wykonując prawie żadnego wysiłku i być z tego zadowolonym - z Ignacym Karpowiczem o jego najnowszej powieści "ości", wznowionej historii ciepłego trupa, świecie literackim oraz życiu realnym rozmawia Magda Mikołajczuk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Siedem dalekich rejsów" z Tyrmandem w stronę powojennych marzeń

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2013 10:00
Akcja książki "Siedem dalekich rejsów" Leopolda Tyrmanda rozgrywa się w Darłowie. Jest marzec 1949 roku. W portowej restauracji serwowane są napoje o nazwach "kropelka marzeń", "smak wolności"...
rozwiń zwiń