X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Komandosi Zygmunta III - postrach Europy

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2014 19:00
Okrutni, bezwzględni i niezwykle skuteczni. - Lisowczycy byli zawodowcami, mieli doskonałe wyczucie teatru wojny. Gdyby nie byli świetni, nikt by ich nie wynajmował - mówi historyk dr Radosław Lolo. Podobiznę lisowczyka namalował sam Rembrandt.
Audio
Lisowczyk na pikiecie. Rycina zamieszczona na Tygodniku Powszechnym w 1882 roku.
Lisowczyk na pikiecie. Rycina zamieszczona na "Tygodniku Powszechnym" w 1882 roku.Foto: polona.pl/domena puliczna

Oddział lekkiej kawalerii sformowany 400 lat temu przez pułkownika Aleksandra Józefa Lisowskiego stanowili świetnie wyszkoleni najemnicy, których brawurze i jeździeckim umiejętnościom mało kto wówczas dorównywał.

Formacja istniała ponad 20 lat, walcząc nie tylko w służbie Rzeczypospolitej. Odwagę i poświęcenie na polach bitew lisowczycy rekompensowali sobie dużą dozą niezależności. Sami wybierali dowódcę i sami "wypłacali" sobie żołd, łupiąc wsie i miasteczka.

Nauka w Polskim Radiu >>>

Oddział powstał z niesubordynacji. Lisowski odłączył się od chorągwi Jana Karola Chodkiewicza, bo nie dostał żołdu. - Kto nie ma pieniędzy, nie poprowadzi dobrze wojny - mówi dr Radosław Lolo z Akademii Humanistycznej w Pułtusku. - Powstała w tym okresie grupa ludzi, którzy zarobek czerpali z wojny, z żołdu lub rabunku. Takie prywatne wojska zaczęły się pojawiać na terenach Moskwy w czasach Dymitriad. Jednym z nich byli lisowczycy - wyjaśnia dr Lolo.

Lisowczycy walczyli za łupy. Nie było to niezwykłe w ówczesnej Europie. - Zmieniło się dopiero w czasach Napoleona. Wówczas łupić zaczęły państwa, a żołnierze brali już tylko to, co zostało z tego oficjalnego rabunku - wyjaśnia historyk.

HISTORIA - serwis specjalny portalu PolskieRadio.pl >>>

Sam Aleksander Lisowski dowodził oddziałem tyko 2 lata. - W 1616 stanął na czele formacji jako renomowany oficer, ale ze skomplikowaną historią - relacjonuje naukowiec. - Poprowadził ich na niesamowitą wyprawę. Dotarli aż nad Morze Białe, plądrując po drodze olbrzymie tereny. Zobaczyli tam wówczas m.in jakąś "złotą babę". Być może był to posąg Buddy, a może jakiś nieznany prasłowiański kult. Słyszeli też tajemnicze grzmoty, prawdopodobnie pękające kry północnych rzek i sądzili, że to granice piekieł - mówi. W 1618 działalność lisowczyków skłoniła Rosjan do rozmów rozejmowych.
Przed lisowczykami powszechnie drżano. A ponieważ zaczynała się wojna trzydziestoletnia (1618-1648), a cesarz Maciej prosił Polaków o wsparcie, wysłano właśnie ten oddział. - Polska nie mogła wysłać oficjalnej armii, bo król nie miał zgody sejmu. Posłano lisowczyków. Formalnie wynajęli ich Węgrzy. Od 1618 roku formacja działała w Siedmiogrodzie. Dokonali takich spustoszeń, że Siedmiogrodzianie wycofali swoje wojska spod Wiednia, bo musieli ruszyć na odsiecz - mówi historyk.

Czy jednak czarna legenda słynnego oddziału jest zawsze uzasadniona? Odpowiedź w audycji z cyklu "Naukowy zawrót głowy" , którą przygotowała i prowadziła Katarzyna Kobylecka .

(ew/ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Los Mieszka I - historia wielkiego sukcesu

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2013 14:42
- W definicji tego czym zarządzał Mieszko I, kim był, skąd pochodził, tylko częściowo są fakty niepodważalne - opowiada prof. Przemysław Urbańczyk, archeolog, autor książki "Mieszko Pierwszy Tajemniczy".
rozwiń zwiń

Czytaj także

W kraju potomków Noego - czego szukają polscy archeolodzy?

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2014 22:00
Armenia to kraj o niezwykle interesującej przeszłości. Po raz pierwszy w historii nasi specjaliści nawiązali współpracę naukową z tym krajem i rozpoczęli wykopaliska na jednym z jego najbardziej znanych stanowisk archeologicznych.
rozwiń zwiń