Ślady Juliusza Cezara w Aleksandrii? Sensacyjne odkrycie polskich archeologów

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2013 11:31
- Przenosimy się w jeden z najbardziej doniosłych momentów historii ludzkości. Gdy republika rzymska staje się imperium, Egipt rzymską prowincją, a królowa Kleopatra kończy panowanie. W tym momencie żołnierze Juliusza Cezara piszą graffiti ku czci wodza. Ten ślad jest fotografią dziejowego momentu - powiedział w radiowej Jedynce prof. Adam Łukaszewicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Audio
  • Prof. Adam Łukaszewicz o śladach Juliusza Cezara w Aleksandrii (Jedynka/Naukowy zawrót głowy)
Zabójstwo Cezara. Obraz Vincenzo Camucciego
Zabójstwo Cezara. Obraz Vincenzo Camucciego Foto: Wikipedia/Public Domain

W Aleksandrii, na terenie polskich wykopalisk w centrum miasta, odnaleziono  fragmenty łacińskiej inskrypcji, na której kilkukrotnie pojawia się słowo "Cezar”. Została zrobiona czerwoną farbą na marmurze, a staranność jej wykonania świadczy, że widniała na wewnętrznej ścianie jednej z rezydencji.

Prof. Łukaszewicz wyjaśnił, że napisy stanowiły część gruzu marmurowego. - W archeologii nie są ważne pojedyncze znaleziska, tylko cały kontekst. W tym konkretnym miejscu znaleziono piece przeznaczone do wypalania wapna z marmuru - powiedział. Obok nich były kawałki płyt. Zdaniem prof. Łukaszewicza stanowiły ostatni ładunek przywieziony do pieca. - Chwilę potem wstrzymano prace budowlane. Porzucono piece i nieprzepalony marmur - dodał archeolog w audycji "Naukowy zawrót głowy".

Właśnie z tego gruzu polscy naukowcy wydobyli marmurowe fragmenty z zagadkowymi napisami czerwoną farbą. - Niezwykłe przez to, że są na nich łacińskie litery, podczas gdy w starożytnej Aleksandrii mówiło się po grecku. Łaciną posługiwało się tylko środowisko wojskowe i najwyżsi urzędnicy rzymskiej administracji - wyjaśnił Łukaszewicz.

NAUKA w portalu polskieradio.pl>>>

Na kilku fragmentach marmuru widnieje łacińskie słowo "Cezar”. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo ten tytuł należał do wszystkich cesarzy rzymskich, ale w tym przypadku mamy do czynienia z inskrypcją nieoficjalną, graffiti. Zdaniem Adama Łukaszewicza, kontekst archeologiczny wskazuje, że znalezisko pochodzi z IV wieku naszej ery. Marmurowe płyty pochodzą jednak z rozbiórki ze starszego budynku. - Można przypuszczać, że w jakimś budynku w Aleksandrii, który rozebrano w IV wieku, mogły się znajdować napisy, które wykonano znacznie wcześniej - powiedział Łukaszewicz.

Problemem okazało się też wyjaśnienie, o którego z cezarów chodzi. - Przyszło mi do głowy, że nie o Juliusza Cezara, lub jego przybranego syna Oktawiana, który też był określany jako "cezar" - powiedział Łukaszewicz. By jednak potwierdzić śmiałą hipotezę o skoku wstecz o 400 lat, trzeba było przyjrzeć się literom i porównać je z analogicznie datowanymi napisami. Okazało się to niezwykle trudne, bo paleografia nie jest aż tak niezawodnym sposobem datowania.

Czy niezwykłe graffiti są śladem pobytu Juliusza Cezara w Aleksandrii pod koniec 48 r. p.n.e., kiedy to wielki wódz udał się do tego miasta w pogoni za swoim przeciwnikiem politycznym Pompejuszem?

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Katarzyny Kobyleckiej z prof. Adamem Łukaszewiczem.

tj

Czytaj także

Co powiedział, co zrobił, jakiego miał konia - anegdot o Aleksandrze Macedońskim jest niezliczona liczba

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2015 06:49
- Ateńczycy i Rzymianie wznosili mu posągi, Egipcjanie nadali mu tytuł faraona, Babilończycy koronowali na króla. Nie ma w historii barwniejszej postaci niż Aleksander Macedoński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kleopatra – o jej urodzie krążyły legendy

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2016 07:00
– Była piękna i promienna urokiem młodości, miała czarujący głos, rozkoszą było patrzeć na nią i słuchać jej słów. Nic dziwnego, że łatwo ujarzmiała każdego – napisał o Kleopatrze jeden z ówcześnie żyjących historyków.
rozwiń zwiń