Być misjonarzem. Być jak papież Franciszek

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2013 12:15
- Misje to przekazywanie swojego doświadczenia spotkania z Chrystusem i dzielenia się tym - powiedziała w radiowej Jedynce studentka I roku misjologii Dorota Rybak.
Audio
  • Praca na misji. Rozmowa Agnieszki Kozłowskiej-Łysko z werbistami o. Jan Stefanówem (misjonarzem z Ekwadoru), o. Tomaszem Szyszką ( 6 lat na misjach w Boliwii, wykładowcą misjologii UKSW) i studentką misjologii Dorotą Rybak
Papież Franciszek całuje dziecko podczas Audiencji Generalanej na placu Św. Piotra w Watykanie
Papież Franciszek całuje dziecko podczas Audiencji Generalanej na placu Św. Piotra w WatykanieFoto: PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Praca na misjach to przede wszystkim powołanie. Wpisuje się w tradycję Kościoła katolickiego w Polsce, który od wielu lat wysyła misjonarzy. Obecnie jest ich około 2 tys., to księża, zakonnicy, siostry zakonne i coraz większa grupa osób świeckich.

- Prowadzimy w Polsce studia 5-letnie misjologii. Mamy możliwość przygotowania tych wspaniałych ludzi, którzy podejmują decyzję, żeby iść na krańce świata i realizować to, co zlecił Pan Jezus - powiedział ojciec Tomasz Szyszka, wykładowca misjologii na Uniwersytecie  Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który 6 lat był na misjach w Boliwii.

Powołanie to jednak nie wszystko. Trzeba też chcieć. - Człowiek, który tam przyjeżdża najpierw doświadcza odmienności. Niektórzy osądzają, że to jest złe i pogańskie, ale po czasie odkrywa się, że to jest inne. Studia w tym pomagają - wyjaśnił o. Jan Stefanów misjonarz z Ekwadoru.

To działa zresztą w dwie strony. Niektórzy po powrocie z misji potrafią ubogacić tym rzeczywistość. Zdaniem Stefanówa najlepiej widać to na przykładzie papieża Franciszka. - Wchodzi ktoś jakby był z innego kontekstu. Zaczyna nasz szokować swoją odmiennością, że żyje skromnie, identyfikuje się z ubogimi. To jest rzeczywistość Kościoła w Ameryce Łacińskiej - wyjaśnił Stefanów.

Zdaniem studentki misjologii Doroty Rybak, wybór nowego papieża pokazał, że mamy czas przemian. Podoba jej się, że papież Franciszek jest pełen energii, pozytywnego podejścia i zmian. Wybrała misjologię, bo interesuje ją religioznawstwo i kontekst społeczno-ekonomiczny Ameryki Łacińskiej. - Antropologia tych krajów jest bardzo potrzebna, by potem pojechać na misje - powiedziała. Jej zdaniem mamy obowiązek dawania świadectwa, bo jest to wpisane w wiarę.

Jak rozumieć misyjność Kościoła? Jak wyjechać na misje? Posłuchaj rozmowy Agnieszki Kozłowskiej-Łysko z werbistami  o. Jan Stefanówem (misjonarzem z Ekwadoru), o. Tomaszem  Szyszką (6 lat na misjach w Boliwii, wykładowcą misjologii UKSW) i studentką misjologii Dorotą Rybak.

tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Franciszek: praca jest częścią planu miłości Boga

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2013 11:52
O godności i znaczeniu pracy mówił papież do ponad 100 tysięcy wiernych, zgromadzonych na placu św. Piotra w Rzymie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajna narada: papież wzywa Kurię do oszczędności

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2013 18:41
Apel papieża do Kurii Rzymskiej. ANSA, powołując się na wiarygodne źródła, podała, że Franciszek zaapelował do szefów głównych urzędów Kurii o większą koordynację i oszczędności
rozwiń zwiń

Czytaj także

Papież Franciszek: życie bez wyzwań nie istnieje

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2013 19:59
Ludzie przywiązani są do tego, co tymczasowe, jakby chcieli być nastolatkami przez całe życie – mówił papież Franciszek podczas sobotniego kazania.
rozwiń zwiń