Urugwaj legalizuje marihuanę. Stasiński: to radykalna reforma

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2013 14:08
Prezydent Jose Mujica nie twierdzi, że reforma się powiedzie, ale w obliczu fiaska dotychczasowych działań, optuje za zdecydowanymi rozwiązaniami - mówił w radiowej Jedynce Maciej Stasiński z "Gazety Wyborczej".
Audio
  • Maciej Stasiński ("Gazeta Wyborcza") o legalizacji marihuany w Urugwaju i wojnie z narkotykami w Ameryce Łacińskiej (Świat w Jedynce)
Urugwaj legalizuje marihuanę. Stasiński: to radykalna reforma
Foto: Chmee2/Wikimedia Commons/CC

W czwartek izba niższa parlamentu Urugwaju uchwaliła ustawę legalizującą produkcję, sprzedaż i konsumpcję marihuany. Dokument musi zostać teraz poparty przez tamtejszy Senat.

Do kupna marihuany uprawnione byłyby osoby powyżej 18. roku życia, zarejestrowane w specjalnej bazie danych. Chętni mogliby kupić do 40 gramów miesięcznie w licencjonowanych aptekach lub uprawiać do 6 własnych roślin w domu. Z prawa wyłączeni byliby obcokrajowcy.

Jak wytłumaczyć powody takiej decyzji? - Urugwaj to kraj bardzo świecki, demokratyczny, przodujący w Ameryce Łacińskiej we wszystkich możliwych sprawach - mówi Maciej Stasiński z "Gazety Wyborczej". Przypomina, że na początku XX wieku konstytucyjnie zagwarantowano tam rozdział Kościoła od państwa i powszechne prawa wyborcze.

Dziennikarz zajmujący się tematyką latynoamerykańską zwraca uwagę, że Urugwaj "nie produkuje narkotyków, ma mniejsze problemy z gangami i przestępczością związaną z narkobiznesem". - Władze kraju próbują zachęcić do odejścia od bezwzględnej wojny z narkotykami, opartej na absolutnym zakazie posiadania wszelkich substancji - twierdzi gość radiowej Jedynki, przywołując przypadki Brazylii, Kolumbii czy Wenezueli, gdzie wojna z narkotykami wyrządziła mnóstwo strat, krzywd i wywołała skutki przeciwne do zamierzonych.

Motorem napędowym zmian w prawie antynarkotykowym jest prezydent Urugwaju. - Jose Mujica nie twierdzi, że to się powiedzie, ale powołuje się na rozmaite precedensy, m.in. prohibicję alkoholową w USA - zaznacza dziennikarz "Gazety Wyborczej". - Hipoteza jest taka: odetniemy użytkowników, na których i tak nie ma rady, od nielegalnego rynku i melin. Hodowcy będą rejestrowani i kontrolowani. Zobaczymy, co to da - mówi Maciej Stasiński.
Rozmawiał Michał Żakowski.

(mk)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wojna narkotykowa w Meksyku. Szef kartelu Los Zetas schwytany

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2013 08:40
Według doniesień mediów, Miguel Angel Trevino Morales został zatrzymany przez meksykańskie wojsko w położonym na granicy ze Stanami Zjednoczonymi mieście Nuevo Laredo, stanowiącym bazę operacyjną słynącego z brutalności kartelu Los Zetas.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojna narkotykowa w Meksyku. 22 zabitych podczas starć gangsterów z policją

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2013 10:50
Co najmniej 20 członków kartelu narkotykowego oraz 2 policjantów zginęło w nocy z wtorku na środę czasu polskiego w sześciu strzelaninach na zachodzie Meksyku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Legalizacja marihuany w Urugwaju. ONZ: to naruszenie międzynarodowych traktatów

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2013 14:32
W czwartek izba niższa parlamentu Urugwaju uchwaliła ustawę legalizującą marihuanę. ONZ wyraża zaniepokojenie tą decyzją.
rozwiń zwiń