X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Kosynierzy. "Polski wkład do światowego oręża"

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2013 23:54
Nie jest tajemnicą, że powstańcy styczniowi mieli broni jak na lekarstwo, a zamiast karabinów – kosy. Nawet w popularnej pieśni z tego czasu śpiewano: Obok orła znak pogoni, poszli w bój bez broni.
Audio
  • O kosynierach i powstańczym uzbrojeniu opowiadają dr Janusz Osica i redaktor Andrzej Sowa (Kronika Powstania Styczniowego/Jedynka)
Kucie kos - obraz Artura Grottgera
"Kucie kos" - obraz Artura GrottgeraFoto: Wikipeda/PD-Art

Z tym, że kosa to polski wynalazek nie zgodził się jednak dr Janusz Osica.  Przyznał jednak, że Polacy wykorzystywali ją chyba najczęściej i najchętniej. - Kosa to broń zdesperowanych i biednych  - powiedział.

Przypomniał, że wykorzystywano je jeszcze w czasie potopu szwedzkiego, w wojnie Szkotów z Anglikami, czy w wojach chłopskich w Niemczech.  - Nie była bronią masowego rażenia, ale był bronią mas – stwierdził Osica. Jednak zdaniem redaktora Andrzeja Sowy, kosa to typowo polski wynalazek. - W bojowych formacjach kosy nigdzie nie było - przypomniał.

Do legendy przeszły  kosy z Insurekcji Kościuszkowskiej 1794 roku. Pod Racławicami było około 2 tysięcy chłopów uzbrojonych w kosy, ale byli wspierani przez zawodowych żołnierzy. Wtedy się sprawdzili. W Powstaniu Styczniowym kosynierzy nie mogli liczyć na takie wsparcie.

W Powstaniu Styczniowym kosynierzy byli w każdym oddziale i byli najważniejsi w powstańczym wojsku. - Bili się wspaniale, choćby pod Węgrowem. Zaatakowali tam rosyjskie armaty. Nie zdobyli ich, ale je zneutralizowali - przypomniał dr. Osica. Zwyciężyli natomiast w bitwie pod Skałą. Pod Grochowiskami rozbili dwie sotnie smoleńskiego pułku piechoty zabijając ponad 200 rosyjskich żołnierzy.

Powstanie Styczniowe - serwis specjalny >>>

Dokładnie nie wiadomo ile kos było na stanie powstańczej armii. - Powstańców było około 35 tys. Połowa z nich mogła mieć kosy - powiedział redaktor Sowa przyopominając, że kosy przeszły  do historii dzięki obrazowi Artura Grottgera "Kucie kos". 

Zapraszamy do wysłuchania całego odcinka "Kroniki Powstania Styczniowego". Autorzy: Dorota Truszczak i Andrzej Sowa.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Koniec dyktatury: Langiewicz w czółnie i więzieniu

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2013 12:07
- Reakcja cara Aleksandra II na aresztowanie dyktatora powstania styczniowego była dla niego najlepszym komplementem. Radosny okrzyk "Langiewicz wziat!" świadczy o uwadze, jaką mu car poświęcał - opowiadał w Jedynce historyk dr Janusz Osica.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Setny dzień powstania styczniowego

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2013 13:11
Z "bandami włóczykijów", jak powstańców nazywali Rosjanie, walczyła blisko 300-tysięczna armia, a szala zwycięstwa nie przechylała się w żadną stronę. 1 maja 1863 minęło sto dni zrywu.
rozwiń zwiń