"Modelarz" - Grażyna Wielowieyska

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2016 12:30
1 listopada Jan Marczak skończy 93 lata. Mówi, że nie może narzekać na życie, bo było urozmaicone. Narzeka jedynie na to, że jest stary i nie może oglądać się za dziewczynami.
Audio
  • Reportaż "Modelarz" Grażyny Wielowieyskiej (Jedynka)
Jan Marczak
Jan MarczakFoto: z archiwum pisma "Modelarz"

W młodości Jan Marczak, jak wielu chłopców, fascynował się budową pływających modeli i marzył by dostać się do marynarki wojennej. Był członkiem Ligii Morskiej i Kolonialnej.  W czasie okupacji ukończył studia w działającej wtedy w Warszawie Szkole Żeglugi Śródlądowej. Dzięki temu, po dostaniu się do niewoli niemieckiej, został skierowany do Gdańska, gdzie pracował jako palacz na niemieckim holowniku. Natomiast Powstanie Warszawskie spędził na Dolnym Mokotowie.

Zaraz po wojnie zgłosił się na ochotnika do służby wojskowej w marynarce wojennej. Niestety na początku lat 50. XX wieku musiał opuścić wojsko. On i jego bracia należeli do AK, dodatkowo dwóch z nich nie oddało po wojnie broni i trafili do więzienia.

Pan Jan - początkowo w Powszechnej Organizacji "Służba Polsce", a potem w reaktywowanej Lidze Morskiej - organizował szkolenia morskie dla młodzieży. Tam też zaczęły się ukazywać pierwsze jego publikacje. Razem z kolegami w 1955 roku zakłada miesięcznik "Modelarz", który cieszy się niesamowitą popularnością, a jego nakład osiąga 100 tys. egzemplarzy. Wpada więc na pomysł stworzenia pisma dla najmłodszych. Tak powstaje "Mały modelarz". Choć lata świetności oba pisma mają już za sobą, nadal mają grono swoich wielbicieli.

***

Tytuł reportażu: "Modelarz"

Autorki reportażu: Grażyna Wielowieyska

Data emisji: 14.09.2016

Godz. emisji: 22.35

pg/tj


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Okruchy wspomnień" - Grażyna Wielowieyska

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2016 08:05
Uznano, że najlepiej ojca wymazać z pamięci, z historii. Został wygumkowany, zniknął.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Praga gada"- Grażyna Wielowieyska

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2016 10:59
Myli się ten, kto sądzi, że seniorzy nie mają do zaproponowania młodym nic ciekawego. Problemem jest to, że młodzi ludzie nie są tego świadomi – mało jest przestrzeni, w której oba pokolenia mogłyby się spotkać.
rozwiń zwiń