Niezwykły świat Brunona Schulza ożywiony w dokumencie

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2014 08:00
- Wizja reżysera Adama Sikory połączona z plastycznością prozy Brunona Schulza i jego animowanych rysunków sprawia wrażenie, że do niego wchodzimy. Z jednej strony jest to film artystyczny, a z drugiej twardy dokument - tłumaczyła w radiowej Jedynce pisarka Agata Tuszyńska.
Audio
  • Agata Tuszyńska o filmie "Bruno Schulz" (Jedynka/Dosłownie kultura)
Kadr z filmu Bruno Schulz
Kadr z filmu "Bruno Schulz"Foto: Agnieszka Traczewska

Agata Tuszyńska jest autorką m.in. głośniej książki "Oskarżona Wiera Gran". Napisała też scenariusz do filmu dokumentalnego Adama Sikory pt. "Bruno Schulz". Pod względem formalnym składa się on z trzech warstw: wywiadów, animacji i ożywionych rysunków Brunona Schulza oraz części inscenizacyjnej, aktorskiej. - Cieszę się, że ten film jest tak bogaty. Choć na początku wydawało mi się, że najważniejsza będzie w nim warstwa dokumentalna, rozmowy ze świadkami - powiedziała w audycji "Dosłownie kultura".

Tuszyńska przypomniała, że żyje jeszcze zaledwie kilka osób, które znały Schulza. Głównie są to jego uczniowie, którzy mieli kilkanaście lat w latach 30. XX wieku, gdy Schulz uczył ich rysunku w gimnazjum w Drohobyczu. Dziś mieszkają rozsiani po całym świecie m.in. w Izraelu i na Ukrainie. - Schulz był szczególnym człowiekiem. Ci, którzy kiedykolwiek się z nim zetknęli bardzo dobrze go zapamiętali. Drobną sylwetkę człowieka, który przemykał się pod murami i bał się innych, a jednocześnie miał niezwykły dar opowiadania i oczarowywania swoich słuchaczy - dodała w rozmowie z Joanną Sławińską.

Autorka scenariusza przyznała, że rozmowy z ludźmi, którzy znali Schulza nadają obrazowi Sikory autentyczności. Jednocześnie, w filmie mamy do czynienia z przebogatym światem Brunona Schulza, który z jego prozy i rysunków przeniósł na ekran reżyser. Niesamowite wrażenie robią zastosowane animacje, bo na naszych oczach rysunki Brunona Schulza zaczynają żyć.

Kadr
Kadr z filmu "Bruno Schulz". Fot. Agnieszka Traczewska

W filmie poznajemy też Józefinę Szelińska, narzeczoną Brunona Schulza. - Ona się w nim zakochała, a on w niej. Była jedyną kobietą w jego życiu, którą chciał poślubić. Jedyną, której się oświadczył, dla której wystąpił z Gminy Żydowskiej. Wykonał dla niej bardzo wiele gestów, ale nie potrafił się zdecydować. Głównie dlatego, że nie chciał przestać być artystą oraz wyprowadzać się z Drohobycza, czego wymagała od niego Józefina - wyjaśniła Agata Tuszyńska.

Pisarka przygotowuje obecnie książkę o związku Józefiny z Brunonem Schulzem. Przypomniała, że Szelińska przeżyła niemiecką okupację. Była świadkiem "życia po życiu" swojego najważniejszego mężczyzny. Popełniła samobójstwo w 1991 roku, mając 86 lat.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Wywiadów Joanny Sławińskiej z cyklu "Dosłownie kultura" słuchaj na antenie radiowej Jedynki w poniedziałki i czwartki o godz. 17.18.

tj/ag

Czytaj także

Film "Umrzeć za Warszawę". Fakty oczywiste dla Polaka, ale nie dla cudzoziemca

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2014 20:31
- Od 1 września 1939 roku i paktu Ribbentrop-Mołotow, po armię Andersa, Katyń i zerwanie stosunków dyplomatycznych przez ZSRR z Polską, dochodzimy do planu "Burza" i doprowadzamy widza do Powstania Warszawskiego - mówił w Jedynce reżyser Krzysztof Talczewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Waldemar Krzystek: w filmie "Fotograf" pojawia się moje alter ego

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2014 20:00
- To postać polskiego policjanta, którego gra Adam Woronowicz. Podobnie jak ja, zna on doskonale Legnicę z czasów sowieckich. Przez 20 lat mieszkałem dosłownie 500 metrów od radzieckiego lotniska, a 300 metrów od zamkniętego osiedla dla Rosjan - mówił w radiowej Jedynce reżyser filmu "Fotograf".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reżyser "Bogów": o dokonaniach prof. Religi dowiedziałem się ze scenariusza

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2014 09:18
Poznawanie historii Zbigniewa Religi reżyser najlepszego filmu 39. Festiwalu Polskich Filmów w Gdyni porównał do sinusoidy. – To była fascynacja przechodząca w zrozumienie, później następowało zwątpienie, a na koniec wrócił pełen entuzjazm - mówił w Jedynce Łukasz Palkowski, laureat Złotych Lwów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zofia Wichłacz: wzorowałam się na Meryl Streep

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2014 19:23
- Zachwycałam się filmami z jej udziałem. Są dla mnie wyznacznikiem, punktem do którego chciałabym kiedyś dojść - mówiła w Jedynce 19-letnia aktorka, która w filmie Jana Komasy "Miasto 44" zagrał główną rolę kobiecą.
rozwiń zwiń