Arkadiusz Jakubik o filmie "Wołyń": na planie mogłem dotknąć zła

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 20:45
- Miałem możliwość spenetrowania tego, co się dzieje w człowieku. Do jakich granic jest w stanie się posunąć, żeby przeżyć i kochać - mówił aktor Arkadiusz Jakubik, który w najnowszym filmie Wojciecha Smarzowskiego gra główną rolę męską.
Audio
  • Arkadiusz Jakubik o filmie "Wołyń" Wojtka Smarzowskiego (Dosłownie kultura/Jedynka)
  • Relacja Joanny Sławińskiej z planu zdjęciowego filmu Wołyń (Z kraju i ze świata/Jedynka)
W filmie Wołyń Arkadiusz Jakubik gra główną rolę męską.
W filmie "Wołyń" Arkadiusz Jakubik gra główną rolę męską. Foto: TVP/PAP/Jan Bogacz

Jakubik należy do ulubionych aktorów Smarzowskiego. - Podobnie rozumiemy kino. To kino realistyczne, emocjonalne, w którym aktor jest narzędziem. Nie ma w nim miejsca na aktorski egocentryzm, walki o każdą kwestię i zbliżenie. Najważniejsza jest historia, scena i temat - powiedział.

W filmie "Wołyń", o rzezi na Kresach Wschodnich i w Galicji dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach w latach 1943-45, Jakubik wciela się w postać Macieja Skiby.  - To dobry i uczciwy człowiek. Patriota, który kocha swoją rodzinę i kraj. Jest w stanie oddać za niego życie. Na swoje nieszczęście zakochuje się, co staje się  początkiem tragicznych dla niego reperkusji - tłumaczył gość audycji "Dosłownie kultura".

Arkadiusz Jakubik przyznał, że do obrazu Smarzowskiego ma bardzo osobisty, emocjonalny stosunek. - Moja rodzina pochodzi z okolic Lwowa. Dziadek i babcia w 1945 roku boso uciekali przerażeni tym, co się działo. Wylądowali w Krośnie i tak zaczęła się ich długa tułaczka - tłumaczył aktor. Jak dodawał, bardzo ważny był też dla niego moment, w którym dowiedział się, że ponownie zagra u Smarzowskiego. - Ta historia, ten film będzie bardzo mocną i sensowna lekcją patriotyzmu. Cieszę się, że mogę wziąć w niej udział - powiedział rozmówca Joanny Sławińskiej.

W tonacji kina >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl

To lekcja widziana oczami Polaków, choć racje ukraińskie też będą w niej przedstawione. - Nie chcę bawić się w politykę. Jestem aktorem i mam konkretne zadanie do wykonania. Jak we wszystkich filmach Wojtka Smarzowskiego najbardziej pociąga mnie podróż do środka, do wnętrza ludzkiej natury. Szukanie jej jasnych i ciemnych stron - podkreślił aktor.

Filmową żonę Macieja Skiby,  Zosię Głowacką, gra aktorka Michalina Łabacz. Zdjęcia do filmu Wołyń powstają m.in. w okolicach Kazimierza Dolnego oraz w skansenie - Muzeum Wsi Lubelskiej.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Wywiadów Joanny Sławińskiej z cyklu "Dosłownie kultura" słuchaj na antenie radiowej Jedynki w poniedziałki i czwartki o godz. 17.18.

tj/mp

Czytaj także

Niezwykły świat Brunona Schulza ożywiony w dokumencie

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2014 08:00
- Wizja reżysera Adama Sikory połączona z plastycznością prozy Brunona Schulza i jego animowanych rysunków sprawia wrażenie, że do niego wchodzimy. Z jednej strony jest to film artystyczny, a z drugiej twardy dokument - tłumaczyła w radiowej Jedynce pisarka Agata Tuszyńska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Smarzowski kręci "Wołyń". Rozpoczęły się zdjęcia w lubelskim skansenie

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2014 16:09
Pogoda sprzyja kilkusetosobowej ekipie aktorów, statystów i techników. W skansenie kręcone będą sceny rozgrywające się na Kresach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reżyser filmu "Służby specjalne": nie ma tu sceny, która nie mogłaby się wydarzyć

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 20:40
- Mówię to na podstawie rozmów z kilkudziesięcioma oficerami wywiadu i kontrwywiadu cywilnego i wojskowego. Na końcu filmu znajduje się jednak napis, że wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest przypadkowe. Nie należy więc patrzeć na "Służby specjalne" jak na film historyczny - mówił w Jedynce Patryk Vega.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Scenarzysta filmu "Bogowie": biografią prof. Religi trafiłem filmową szóstkę

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2014 07:50
- Znalazłem w niej wszystko. I portret trudnych czasów po stanie wojennym, i walkę o życie, i konflikt uczeń-mistrz, konflikt pokoleń, a także ciekawy obraz mikrośrodowiska, w tym wypadku kardiochirurgów, które jest hermetyczne, posługuje się własnym językiem - mówił w Jedynce Krzysztof Rak, autor scenariusza do filmu z Tomaszem Kotem w roli głównej.
rozwiń zwiń