Wojciech Malajkat: moja przygoda z książkami zaczęła się od Odarpiego

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2014 01:47
- Do dziś mam wiele książkowych wspomnień, bo łykanie lektur właściwie tonami to wciąż moja pasja. Bardzo cieszę się, że zaraziłem się tym i to w dzieciństwie - mówi Wojciech Malajkat.
Audio
  • Wojciech Malajkat opowiada o książkach swojego dzieciństwa (Ene due like fake… O książkach naszego dzieciństwa/ Jedynka)
Wojciech Malajkat
Wojciech MalajkatFoto: Wojciech Kusiński/PR

Aktor opowiada, że miał rodziców, którzy ciężko pracowali i mieli mało czasu na to, by siadać i czytać dziecku bajki, w związku z czym szybko nauczył się sam czytać.

- To mi pozwoliło wejść w świat, który pobudził moją bogatą wyobraźnię, a pewnie też ją wzbogacił. Zaczęło się od "Odarpiego, syna Egigwy" państwa Centkiewiczów, świat egzotyczny i pełen przygód, trochę podobny do mojego mazurskiego - opowiada Wojciech Malajkat.
Kolejną ulubioną książką dzieciństwa aktora były Przygody Tomka, opisane przez Alfreda Szklarskiego. - Najbardziej mi się podobały te gorące kraje, czyli Egipt, Australia, Afryka, choć ta syberyjska przygoda też była kapitalna. Autor przemycał dużo wiedzy biologicznej i geograficznej - mówi aktor.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

Jakie były ulubione komiksy Wojciecha Malajkata? Posłuchaj całej rozmowy.

Audycję "Ene due like fake… O książkach naszego dzieciństwa" poprowadził Janusz Weiss.

(sm/ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Małgorzata Niezabitowska: książki uratowały mi życie

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2014 04:20
- Nikt mi nie radził, a czytałam z niezwykłą zachłannością, cokolwiek mi wpadało w ręce. Potem miałam oczywiście ukochanych autorów, ale absolutnie nie odpowiadających do mojego wieku - opowiadała w Jedynce o książkach swojego dzieciństwa Małgorzata Niezabitowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zbigniew Herbert, poeta sumienia z wyostrzoną potrzebą wolności

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2014 03:06
"Chyba nigdy w życiu nie chciałem być pisarzem, jeżeli przypominam sobie moje młodzieńcze marzenia. Miałem raczej zainteresowania praktyczne i skończyłem studia, które przygotowywały człowieka do uprawiania pożytecznego, socjalnie zaakceptowanego zawodu" - mówił poeta Zbigniew Herbert.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najważniejsza książka Europy w nowej wersji. Don Kichot bez Dulcynei!

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2014 16:15
W tym przekładzie nie ma już Rosynanta, a jest Chabetton, Sancho Pansa zamienia się w Sancho Brzuchacza, a Dulcynea jest Cudnią. Właśnie ukazała się cz. I "Don Kichota" w nowym tłumaczeniu Wojciecha Charchalisa.
rozwiń zwiń