"Sterniczki": słowa Jarosława Kaczyńskiego o chorobach imigrantów "to polityka odrzucania i dzielenia"

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2015 12:20
W audycji "Sterniczki" ostro skrytykowano Jarosława Kaczyńskiego, za jego słowa o imigrantach, którzy mają przenosić do Europy niebezpieczne choroby zakaźne.
Audio
  • Prof. Monika Płatek, Draginja Nadażdin, prof. Leokadia Oręziak krytykują Jarosława Kaczyńskiego za jego słowa o chorobach imigrantów (Sterniczki/Jedynka)
Zdaniem mediów liczba imigrantów w Niemczech może w tym roku sięgnąć 1,5 mln.
Zdaniem mediów liczba imigrantów w Niemczech może w tym roku sięgnąć 1,5 mln.Foto: PAP/EPA/KAY NIETFELD

Prof. Monika Płatek, z Wydziału Prawa i Administracji UW, mówiła w radiowej Jedynce, że słowa Jarosława Kaczyńskiego, który w kontekście imigrantów mówił o niebezpieczeństwie rozprzestrzenienia się poważnych chorób zakaźnych, są "nieuczciwe i niefortunne" i mają za zadanie "usprawiedliwiać politykę", którą on prowadzi, czyli "odrzucania i dzielenia".

– Te słowa mają w Polsce wydźwięk pejoratywny i pozwalają na uprzedmiotowienie człowieka i jego odczłowieczenie. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby o tych problemach rozmawiali specjaliści od chorób i gdyby zwracali uwagę na to, że tam, gdzie są duże skupiska ludzi, gdzie brak jest higieny, to znamy z naszej historii, mogą występować zagrożenia – przekonywała prof. Płatek.

- Sięgnięcie do argumentów dotyczących chorób, biologii, to jest ostatni element, oby najniższy, w całym systemie zarządzania strachem – przekonywała Draginja Nadażdin, szefowa Amnesty International Polska. Jej zdaniem imigranci są w kampanii wyborczej traktowani przedmiotowo, a kilka ugrupowań "chce nas przestraszyć, że uchodźcy przybędą i przynoszą ze sobą niebezpieczeństwo". W jej ocenie, takie słowa mogą doprowadzić do przypadków bezpośredniej przemocy wobec nich.

Uchodźcy w Europie - serwis specjalny >>>

Natomiast prof. Leokadia Oręziak, szefowa Katedry Finansów Międzynarodowych SGH, krytykowała postawę kanclerz Angeli Merkel, za dawanie "niepotrzebnej nadziei" imigrantom, że UE, a w szczególności Niemcy, wszystkich przyjmą. Jej zdaniem Bruksela wciąż nie potrafi sobie poradzić z tym kryzysem, a potrzebne są "rozwiązanie systemowe". – Przede wszystkim zlikwidowanie tego źródła wypływu wielkiej masy ludzi i tego, że oni idą do Europy – dodała.

W "Sterniczkach" podjęto też temat gróźb pod adresem Olgi Tokarczuk, debat przedwyborczych, oceniano końcówkę kampanii wyborczej i propozycje gospodarcze biorących w niej udział partii, dotyczące m.in. podwyższenia płacy minimalnej.

***

Tytuł audycji: Sterniczki

Prowadzi: Robert Kowalski

Goście: prof. Leokadia Oręziak (szefowa Katedry Finansów Międzynarodowych SGH), prof. Monika Płatek (Wydział Prawa i Administracji UW), Draginja Nadażdin (szefowa Amnesty International Polska)

Data emisji: 17.10.2015

Godzina emisji: 10.16

pp/tj

Czytaj także

Premier Ewa Kopacz: musiałam tłumaczyć się w Brukseli ze słów prezesa PiS o pasożytach

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2015 07:24
- Wiele osób pytało mnie w Brukseli o słowa prezesa PiS o tym, że uchodźcy przyniosą do Europy choroby i pasożyty. Musiałam się wstydzić ze te słowa i musiałam je tłumaczyć - mówiła dziennikarzom po unijnym szczycie premier Ewa Kopacz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kryzys migracyjny. Węgry zamknęły granicę z Chorwacją

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2015 09:34
- Zgodnie z zapowiedzią Węgry zamknęły o północy z piątku na sobotę swą 300-kilometrową granicę z Chorwacją, aby powstrzymać napływ migrantów - poinformował rząd węgierski podkreślając, że zdecydowano się na to, "by chronić obywateli Węgier i Europy".
rozwiń zwiń