Żądanie reparacji wojennych od Niemiec a polska racja stanu

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2017 19:20
PiS zapowiedziało wystąpienie do Niemiec z żądaniem odszkodowań za straty podczas II wojny światowej. Czy jest to możliwe i czy w obecnych okolicznościach czemuś to służy?
Audio
  • Czy warto domagać się odszkodowań wojennych od Niemiec (Debata Jedynki)
Zniszczona Warszawa, zdjęcie z 1945 roku
Zniszczona Warszawa, zdjęcie z 1945 rokuFoto: NAC

Podczas II wojny światowej Polacy przeżyli najtrudniejszy okres w swoich dziejach. Nie dość, że utracili odzyskaną  z takim trudem 20 lat wcześniej niepodległość, to jeszcze zostali skazani przez okupanta – głównie niemieckiego - na wyniszczenie biologiczne i zagładę. Polacy proporcjonalnie ponieśli największe straty w świecie. Zginęło sześć milionów naszych obywateli, a 98 procent z nich poniosło śmierć z ręki okupanta hitlerowskiego.

Podczas lipcowej konwencji prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zwracał uwagę, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne. W podobnym duchu wypowiadał się minister obrony Antoni Macierewicz, który mówił, że z prawnego punktu widzenia Niemcy winne są Polsce reparacje, a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw za straty wojenne.


debata 2017-08-07_009124.jpg
Od lewej dr Kazimierz Wóycicki, prof. Janusz Odziemkowski i prowadzący Henryk Szrubarz. Prof. Wojceich Polak uczestniczył ze studia w Toruniu fot. Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Profesor Janusz Odziemkowski wskazuje na trzy kwestie. Moralna, czyli cierpienia, do czego rząd niemiecki się przyznał. - Tu postąpił o wiele uczciwiej niż nasz wschodni sąsiad, który nigdy 17 września nie nazwał agresją i całkowicie zaprzecza, by był cokolwiek nam winien z tego powodu - mówi gość Jedynki. Jego zdaniem kolejne zagadnienia to kwestia prawna i pytanie, czy podnoszenie kwestii odszkodowań służy racji stanu Polski.

Profesor Wojciech Polak uważa, że w 1953 roku Polska zrzekając się odszkodowań nie była państwem suwerennym, a poza tym zrzekała się reparacji wobec NRD, która też nie była krajem suwerennym. - To zrzeczenie nie miało żadnej mocy prawnej - mówi naukowiec. Przypomina, że istniały wówczas dwa państwa niemieckie. Jego zdaniem, Niemcy wykpili się od wypłaty odszkodowań, nawet jeśli wziąć pod uwagę, że w latach 90-tych indywidualnie jakieś niewielkie sumy jednorazowo płacili. Tłumaczy, że żądanie odszkodowań to polska racja stanu. - Będą kubłem zimnej wody na Niemców, którym zaczyna po prostu odbijać - mówi emocjonalnie gość Jedynki.

Dr Kazimierz Wóycicki krytycznie odnosi się do zapowiedzi wystąpienia o odszkodowania i uważa, że nie służy to polskiej racji stanu. - Nasze położenie geograficzne jest takie, że albo jest się z Europą, w której Niemcy odgrywają bardzo znaczącą rolę, albo podlega się Rosji - mówi gość Jedynki. Wyjaśnia, że żądanie odszkodowań, których żadnym sposobem uzyskać nie można jest tylko psuciem tych stosunków. Wskazuje, że PRL była na arenie międzynarodowej suwerennym państwem, członkiem m.in ONZ.

Posłuchaj całej, bardzo emocjonalnej debaty.

***

Tytuł audycji: "Debata Jedynki"

Prowadzi: Krzysztof Grzesiowski

Goście: Profesor Janusz Odziemkowski (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego), prof. Wojciech Polak (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej), dr Kazimierz Wóycicki (Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego)

Data emisji: 7.08.2017

Godzina emisji: 17.25

ag/bch




Czytaj także

Mularczyk: powstaje analiza dotycząca reparacji wojennych od Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2017 14:46
Biuro Analiz Sejmowych ma przygotować informację dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec - poinformował w środę PAP poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Analiza ma być gotowa do 11 sierpnia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mularczyk: Polska zrzekła się reparacji wobec NRD. Dzisiejsze Niemcy mają ciągłość prawną RFN

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2017 08:03
- Jeśli dzisiaj rzecznik rządu Niemiec twierdzi, że to zrzeczenie się reparacji było skuteczne, to oznacza, że jest następcą prawnym NRD. A tak raczej chyba nie jest - mówił w "Sygnałach dnia" Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS. 
rozwiń zwiń