Europoseł PiS: amerykańskie wojska to jedyna realna gwarancja pokoju i bezpieczeństwa

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2020 19:32
- Oczekujemy od USA zwiększenia obecności jednostek wojskowych na terenie naszego kraju, ale nie wnikamy w kwestię, skąd te jednostki będą relokowane. Powodem jest to, że amerykańskie wojska to jedyna realna gwarancja pokoju i bezpieczeństwa - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia europoseł PiS Karol Karski. W "Debacie Jedynki" wziął udział także Paweł Zalewski, poseł PO.
Audio
  • Karol Karski i Paweł Zalewski o obecność wojsk amerykańskich w Europie i w Polsce (Debata Jedynki)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Bumble Dee

Ze Stanów Zjednoczonych docierają informacje o tym, że Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu 25 proc. amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Obecnie stacjonuje tam prawie 34 tys. wojskowych z USA, co oznacza, że wycofanych ma zostać 9,5 tys. Część z nich może trafić do niektórych państw środkowoeuropejskich, w tym Polski, reszta wróci za Ocean Atlantycki.

armia usa 1200 shutter.jpg
Media: Amerykanie wycofają z Niemiec tysiące żołnierzy, część z nich trafi do Polski

"To pretekst"

Jak stwierdził Paweł Zalewski, jesteśmy świadkami ogromnych zmian, które obecnie następują na świecie. Tak odbiera decyzję amerykańskiego prezydenta, by z kraju ze stolicą w Berlinie wycofać sporą część wojskowych. - Mamy nową politykę USA, którą trudno jest odczytać. Z jednej strony jest kontynuacja działań poprzedniego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy odnośnie wspierania amerykańskiej obecności w Europie Wschodniej, ale z drugiej następuje redukcja stacjonujących żołnierzy - powiedział poseł PO.

>>>[CZYTAJ TAKŻE] Mimo pandemii USA nie wycofują z Polski żołnierzy. "Chcemy ich chronić na miejscu"

Odniósł się także do tego, że decyzja Donalda Trumpa ma być podyktowana niechęcią wszystkich członków NATO do wydawania rocznie 2 proc. PKB na obronność. - To pretekst. Wszyscy chcielibyśmy, aby wszyscy europejscy partnerzy wydawali te 2 proc. PKB, ale myślę, że potencjalna decyzja, bo przecież ona jeszcze nie zapadła, nie jest spowodowana tym, że część państw nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. To zbyt poważna sprawa - uznał Paweł Zalewski.

"Jedynym supermocarstwem pozostają Stany Zjednoczone"

Karol Karski przyznał, że faktycznie mamy do czynienia z interesującymi działaniami politycznymi najsilniejszych państw globu. Wskazał jednak, że Chinom wciąż daleko do zostania najmocniejszym krajem. - Do tej pory jedynym światowym supermocarstwem pozostają Stany Zjednoczone. I to one są gwarantem bezpieczeństwa transatlantyckiego, w tym także u nas w Europie - zaznaczył.

Według europosła jest szansa, że po ewentualnym wycofaniu 25 proc. amerykańskich żołnierzy z Niemiec część z nich trafi do Polski. - Stanowisko polskiego rządu jest takie, że oczekujemy od USA zwiększenia obecności jednostek wojskowych na terenie naszego kraju. Jesteśmy tym zainteresowani, ale nie wnikamy w kwestię, skąd te jednostki będą relokowane - czy z innych terytoriów, czy z samego terytorium USA. To jest suwerenna decyzja Stanów Zjednoczonych.

wojsko usa polska free 1200.jpg
"Amerykański rząd szuka oszczędności". Jerzy Mosoń o redukcji wojsk USA w Niemczech

Karol Karski przypomniał także, dlaczego ważna jest jak największa liczba amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce. - To jedyna realna gwarancja pokoju i bezpieczeństwa. Założenie jest takie, że jeśli potencjalny agresor miałby zaatakować państwo, na którego terenie stacjonują jednostki amerykańskie, to naraziłby się na amerykański odzew. Dlatego że Amerykanie nie mogliby pozostawić takiego działania bez reakcji - podkreślił.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: "Debata Jedynki"

Prowadził: Antoni Trzmiel

Goście: Karol Karski (europoseł PiS), Paweł Zalewski (poseł PO)

Data emisji: 9.06.2020

Godzina emisji: 18.11

bb/

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Amerykańska broń jądrowa w Polsce to byłby właściwy sygnał dla Rosji, w przypadku gdyby Niemcy z niej zrezygnowali

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2020 21:40
- Jeśli po wyborach w Niemczech nowa koalicja zdecydowałaby się zakończyć udział w misji jądrowej NATO, wtedy opcja przeniesienia tych zasobów do Polski powinna być rozważona przez Sojusz. To byłoby właściwe posunięcie wojskowe i odpowiedni sygnał polityczny dla Moskwy – mówi portalowi PolskieRadio24.pl analityk PISM Artur Kacprzyk, zaznaczając jednak, że obecnie dla Polski korzystne jest trwanie Berlina przy zobowiązaniach, które ma wobec Sojuszu i parasola nuklearnego USA.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Niemcy rozumieją, że zmienia się geopolityka". Premier o możliwym przesunięciu do Polski żołnierzy USA

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2020 09:00
Premier Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że część amerykańskich żołnierzy, którzy zostaną wycofani z Niemiec, trafi do Polski. - Będzie to wzmocnienie wschodniej flanki NATO - podkreślił w rozmowie z RMF FM.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wycofanie części żołnierzy USA z Niemiec. Ekspert: pytanie, ile w tym polityki, a ile strategii

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2020 17:43
– Jest pytanie: ile jest polityki, a ile strategii w decyzji Donalda Trumpa. To jest kwestia tego, czy Stany Zjednoczone rzeczywiście zaczynają się wycofywać z roli gwaranta bezpieczeństwa globalnego, wracają za swoje oceany, próbując obniżyć swoje zaangażowanie na świecie – mówił w Programie 3 Polskiego Radia Michał Baranowski, szef German Marshal Fund Polska. W ten sposób odniósł się do planów wycofania części żołnierzy USA z Niemiec.
rozwiń zwiń