Ustawa w sprawie cen prądu. Spór między PiS a PO w tej kwestii "pozorny"

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2018 13:30
Prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę w sprawie cen prądu, która zakłada m.in. obniżenie akcyzy na energię elektryczną. Uprzednie głosowanie w parlamencie nad nowelizacją sprawiło, że rozgorzał spór między rządem a opozycją w sprawie polityki energetycznej rządu. To, jak ona w Polsce wygląda, ocenili w audycji "Tydzień kontra tydzień" profesorowie Henryk Domański z Polskiej Akademii Nauk i Kazimierz Kik z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Audio
  • Prof. Henryk Domański (PAN) i prof. Kazimierz Kik (UJK Kielce) m.in. o polskiej polityce energetycznej (Tydzień kontra tydzień/Jedynka)
Przez cały 2019 r. ceny prądu nie wzrosną dla 15,1 mln gospodarstw domowych.
Przez cały 2019 r. ceny prądu nie wzrosną dla 15,1 mln gospodarstw domowych.Foto: Shutterstock

Sejm ustawę przyjął w piątek, a w nocy z piątku na sobotę bez poprawek dokonał tego też Senat. 76 senatorów było „za”, żaden przeciw, a siedmiu wstrzymało się od głosu. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski przyznał, że tempo prac było szybkie, ale jego zdaniem konieczne, by w przyszłym roku nie wzrosły Polakom rachunki za prąd. Choć senatorowie Platformy Obywatelskiej mieli wątpliwości co do przygotowanych przepisów, to zagłosowali „za”, by nie hamować wysiłków wszystkich parlamentarzystów dążących do zatrzymania wzrostu opłaty za energię elektryczną.

Jednak ustawa i tak stała się pretekstem do walki politycznej między opozycją a obozem rządzącym. PO sądzi m.in., że zapowiadane podwyżki cen prądu byłyby skutkiem całkowitego fiaska polityki energetycznej obecnego rządu, zaś PiS twierdzi, iż to zaniedbania koalicji PO-PSL doprowadziły do takiej sytuacji.

- W tej kwestii spór między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską jest sporem pozornym. Jest bowiem sporem przywołanym w walce politycznej, która musi się dokonywać. Opozycja twierdzi, że rząd od trzech lat nie ma dobrej polityki energetycznej. Można się z tym zgodzić, jednak gdybym miał bronić partii rządzącej, to powiedziałbym, że tego typu zarzut można wysunąć pod adresem każdego europejskiego rządu – zaznaczył prof. Henryk Domański, socjolog z Polskiej Akademii Nauk.

Prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, podkreślił że krytyka opozycji wynika stąd, iż wypadł jej z ręki argument podwyżki cen energii. – To sfrustrowało opozycję, bo przecież w 2019 r. odbędą się wybory parlamentarne. Natomiast na stan obecnej polityki energetycznej składa się wiele czynników, w tym prawie 30 lat zaniedbań III RP. To m.in. tyle czasu nie modernizowanych polskich kopalń czy wykorzystywania Śląska dla potrzeb naszej gospodarki – powiedział prof. Kik.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Tydzień kontra tydzień

Prowadził: Henryk Szrubarz

Goście: prof. Henryk Domański (Polska Akademia Nauk), prof. Kazimierz Kik (Uniwersytet im. Jana Kochanowskiego w Kielcach)

Data emisji: 30.12.2018

Godzina emisji: 12.10

bb/abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak