"Chrust"

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2020 12:00
"... Byłem, będę, jestem dobrej myśli". To fragment tekstu utworu "Tańczmy" z mojej pierwszej solowej płyty. Z płyty, która jest najcenniejszą rzeczą, jaką mogę się teraz z Wami podzielić. I nie chcę już dłużej czekać. Wbrew wszelkiej rynkowej logice, wbrew temu, że sklepy z płytami są zamknięte i prawie nikt nie zobaczy naszych pięknych plakatów na przystankach, postanowiłem przyspieszyć premierę  albumu "Chrust" - Igor Herbut.
Okładka płyty
Okładka płytyFoto: Mat.wydawcy

"Gdy w grudniu pisałem te słowa: "byłem, będę, jestem dobrej myśli" nie miałem pojęcia, jak szybko życie powie "sprawdzam". Sprawdzam, Igor. Nadal jesteś? Teraz, kiedy wszystkie entuzjastyczne plany i jakiekolwiek poczucie pewności burzone jest jednym ruchem. Nie jest łatwo. Ale się staram. I nie chcę przekładać całego życia, na późniejszy termin. Jeśli czegoś nas uczy sytuacja, w której się znaleźliśmy to tego, że pewność, poczucie kontroli, plany – to iluzja. A to co istnieje naprawdę, to to, co tworzymy każdego dnia wokół siebie i w sobie, w środku.

Nazwałem ten album "Chrust" tłumacząc, że to z pozoru drobne połamane, wysuszone, nikomu niepotrzebne gałęzie, ale to one pozwalają rozpalić najpiękniejszy ogień i dać ciepło. Moim chrustem jest miłość, rodzina, muzyka… pianino, na którym ten album powstał i na którym gram teraz codziennie, aby wysłać gdzieś w przestrzeń energię, która jest dobra.

Muzyka daje siłę. Muzyka sprawia, że nie przestajemy czuć, muzyka to nasz chrust, który  potrafi rozpalić w nas euforię, nawet, gdy wszystko dookoła wydaje się tak kruche i niepewne.

W tym niewielkim papierowym pudełeczku w kolorach wschodu słońca, chciałbym Wam przekazać płytę pełną nadziei, wiary i miłości. W taki sposób, jaki który znam najlepiej: poprzez melodie i słowa. Ten album to najbardziej "jasny" album w mojej karierze. Nie znaczy to jednak, że znajdziecie na nim przeboje pod nóżkę. Tego nie ma, ale jest za to historia prawie trzydziestoletniego chłopaka, który przez ponad 74 minuty dzieli się tym, co najpiękniejsze w jego życiu – ale też tym, co musiał pokonać...

Mat. wydawcy

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak