Aktorzy charakterystyczni w polskim i zagranicznym kinie

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2020 12:32
Sto lat temu urodził się Yul Brynner, aktor charakterystyczny, pierwszy łysy gwiazdor hollywoodzki. Włosy zgolił w 1951 roku do roli króla Syjamu, w musicalu "Król i ja", która okazała się rolą jego życia i przyniosła mu światową sławę, a w konsekwencji Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego w filmowej wersji musicalu. Czy aktorzy charakterystyczni są jeszcze w kinie potrzebni?
Henryk Gołębiewski
Henryk GołębiewskiFoto: PAP/Jacek Turczyk

Posłuchaj
19:59 2020_07_09 21_09_38_PR1_magazyn_bardzo_filmowy.mp3 Aktorzy charakterystyczni kiedyś i dziś (Magazyn bardzo filmowy/Jedynka)

 

Yul Brynner łącznie na scenie w postać króla Syjamu wcielił się 4625 razy. Jego łysina stała się z czasem jego znakiem firmowym. W następnych latach największą popularność przyniosły mu role w legendarnych westernach "Siedmiu wspaniałych" i "Świat Dzikiego Zachodu". Grał też starożytnych władców, rzezimieszków i wojowników ze Wschodu.

Joseph Hewes/Youtube


Można powiedzieć, że każdy aktor chce być charakterystyczny i rozpoznawalny. Jednak nie każdy chce być aktorem charakterystycznym. Filmoznawca Bartosz Staszczyszyn podkreśla, że aktor charakterystyczny staje się reliktem przeszłości, zwłaszcza w kinie amerykańskim, które kiedyś lubiło szufladkować aktorów i bohaterów według statusów społecznych. - Yul Bryner świetnie sobie z tym radził i potrafił na tym zbudować swoja karierę - zauważa gość Programu 1 Polskiego Radia.

W Polsce takim aktorem charakterystycznym jest Henryk Gołębiewski, który zasłynął jako gwiazda kina dziecięcego, a później wypłynął w filmie "Edi", jako bezdomny. - Wykorzystywał tu swoją zniszczona przez życie twarz- mówi krytyk. Podkreśla, że aktorom charakterystycznym pomaga to, że niosą ze sobą bagaż doświadczeń i sympatię widzów. - Z drugiej strony mamy Mirosława Zbrojewicza, któremu towarzyszy łatka negatywnego bohatera ze światka przestępczego - mówi. Podkreśla, że aktorzy charakterystyczni często są obsadzani po to, żeby wywołać określone skojarzenia u widza.

Nie wszyscy aktorzy charakterystyczni dają sobie z tym radę. Gość Jedynki daje przykład Romana Kłosowskiego, który w świadomości widzów został technikiem Maliniakiem z "Czterdziestolatka", a wcześniej wcielił się w wojaka Szwejka. Był z tego powodu nieszczęśliwy.

kubazet875/Youtube

Bartosz Staszczyszyn zauważa, że w Stanach Zjednoczonych odchodzi się od określania kogoś jako aktora charakterystycznego. Wielu z nich zagrało z sukcesami poważne role, na przykład komicy tacy jak Jim Carrey. W Polsce Krystyna Feldman, która miała osobliwą urodę i umiała ją wykorzystać na ekranie, wcielając się w postać Nikifora. Wskazuje, że granice między tym, jakim typem aktora jest dany człowiek, a jego fizycznością są bardzo cienkie. Brad Pitt czy Marlon Brando są charakterystyczni jako aktorzy, ale nikt nie powiedziałby o nich, że są aktorami charakterystycznymi i nie zostali przypisani do jednego typu ról ze względu na wygląd czy repertuar. Zdaniem filmoznawcy, zamknięcie się aktora w szufladzie z napisem "aktor charakterystyczny" to pułapka.

Posłuchaj całej audycji, w której wspominamy również Ennia Moriconego i recenzujemy filmowe nowości.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Dotyk" - reportaż Cezarego Galka

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2017 12:25
Reportaż opowiada o trwaniu i przemijaniu ustami reżysera Jacka Bławuta oraz aktorów: Niny Andrycz, Danuty Szaflarskiej, Romana Kłosowskiego i innych, w tym rezydentów Domu Aktora w Skolimowie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

93. rocznica urodzin Zdzisława Maklakiewicza. "Styl rozpoznawalny nawet w okropnych filmach"

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2020 05:50
93 lata temu, 9 lipca 1927 roku, urodził się Zdzisław Maklakiewicz, popularny aktor, żołnierz Armii Krajowej. Zagrał w około 100 filmach. Kreował głównie postacie charakterystyczne i drugoplanowe. Stworzył niepowtarzalny duet kinowy wraz z Janem Himilsbachem. Zmarł w 1977 roku. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Mistrz suspensu". Kino Alfreda Hitchcocka

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2020 21:08
"Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma nieprzerwanie rosnąć" - mówił Alfred Hitchcock i według tej zasady nakręcił m.in. "Ptaki", "Zawrót głowy", "Okno na podwórze" czy "Nieznajomych z pociągu". W 40. rocznicę śmierci wybitnego reżysera w "Magazynie bardzo filmowym" przypominamy jego twórczość. 
rozwiń zwiń