Kazimierz Kutz - fenomenalny twórca polskiego kina

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2021 11:05
W "Magazynie bardzo filmowym" opowiedzieliśmy o wybitnym artyście kina Kazimierzu Kutzu, o tym, jak tworzył swoje filmy, jak zmienił oblicze polskiego kina. Ten niepokorny twórca urodził się 92 lata temu (16 lutego 1929). Odszedł - w 2018 roku.
Kazimierz Kutz
Kazimierz KutzFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Śląsk w filmach Kazimierza Kutza 

Kazimierz Kutz wyreżyserował ponad dwadzieścia filmów fabularnych, w tym sześć o Górnym Śląsku, m.in. filmową trylogię śląską "Sól ziemi czarnej" (1969), "Perła w koronie" (1971) i "Paciorki jednego różańca" (1979), której głównym motywem jest tożsamość Ślązaków i bunt podejmowany przez górniczą wspólnotę.

Posłuchaj
41:37 2021_02_25 21_10_32_PR1_Kulturalna_Jedynka.mp3 Kazimierz Kutz - fenomenalny twórca polskiego kina (Magazyn bardzo filmowy/Jedynka)

 

Pierwszy z wymienionych filmów opowiada historię Gabriela (w tej roli Olgierd Łukasiewicz), jednego z braci Basistów, uczestnika II powstania śląskiego, który zakochuje się w niemieckiej sanitariuszce. W "Perle w koronie" reżyser przedstawia historię Śląska lat 30. XX wieku. Jedna z kopalń węgla kamiennego ma zostać zlikwidowana, a górnicy, bojąc się utraty pracy, ogłaszają strajk okupacyjny. - To były dwa filmy o niezwykłej sile wizualnej - mówi dziennikarka filmowa Joanna Sławińska. - "Paciorki jednego różańca", czyli trzecia część trylogii, stylistycznie odstaje od dwóch pierwszych części - dodaje. 

"Paciorki jednego różańca" to opowieść o emerytowanym Górniku, do którego dociera wiadomość, że dom, w którym spędził większość życia, ma zostać zburzony. Główny bohater Karol Habryka (Augustyn Halotta) nie godzi się z tym i postanawia o niego walczyć. 

 źródło: WFDiF - Studio Filmowe Kadr/Youtube

Słuchacze Programu 1 Polskiego Radia mówili na antenie radiowej Jedynki o ulubionych filmach w reżyserii Kazimierza Kutza. Zapraszamy do wysłuchania.

"Artysta sam sobie wyznacza granice wolności"

wywiadzie udzielonym Joannie Sławińskiej ok. roku przed śmiercią reżyser opowiadał m.in. o swojej książce "Będzie skandal. Autoportret Kazimierza Kutza" i o studiach w Łódzkiej Szkole Filmowej, do której dostał się dzięki brawurowo zdanemu egzaminowi. Jak podkreślał, miał wielki apetyt na życie, na uczelni (słynnej "filmówce") należał do jednego z pierwszych roczników. - Rok 1949. To jest tak dawno, że już nikt nie żyje - powiedział Kazimierz Kutz w archiwalnym wywiadzie. - Jestem w tej grupie 10 osób, które dzięki swoim możliwościom skończenia szkoły, dały to nazwisko polskiej szkoły w Europie. (...) To byli Andrzej Munk, Andrzej Wajda, Stanisław Różewicz, Wojciech Has, a potem my doszliśmy - ja, Kuba Morgenstern, Jan Łomnicki itp. To była ta grupa, dwa pierwsze roczniki - dodał. 

Podczas festiwalu Cinergia 2017 w Łodzi Kazimierz Kutz otrzymał Nagrodę Złotego Glana za niezależność. Jak reżyser definiował niezależność, wolność artysty? - Każdy człowiek, a zwłaszcza artysta, wyznacza sobie granice wolności. To jest sprawa odwagi wrodzonej, cywilnej i ja tę granicę wyznaczyłem sobie bardzo daleko - mówił w archiwalnej rozmowie. - Nigdy nie traktowałem swojego zawodu jako źródła do zarabiania, robienia biznesu i sławy. Ja chciałem robić dobre, zawodowe filmy - powiedział. 

 Czytaj również: 

Nowatorstwo wczesnych filmów Kutza 

Film "Nikt nie woła" z 1960 roku nie został dobrze przyjęty przez krytyków oraz przez widzów, ponieważ wyprzedzał czas pod względem formalnym, był nowatorski. - On też jest ciekawy w sensie fabularnym, ponieważ opowiada bardzo prywatną historię przybycia na ziemie odzyskane dwojga młodych ludzi, którzy zakochują się w sobie. Miłość jest katalizatorem wyzwalającym w nich uczucia, o których nie śmieli myśleć - podkreślił w "Magazynie bardzo filmowym" prof. Andrzej Gwóźdź, filmoznawca. - Kutz opowiada uczuciami swoich głównych postaci, on był wtedy zafascynowany stendhalowską ideą krystalizacji uczuć. To film robiony jakby z wnętrza serc tych bohaterów, a nie z kamery, która patrzy na przedstawiony świat z zewnątrz - dodaje. 

Ponadto w audycji: 

- aktualne premiery kinowe;

- zapowiedź festiwalu filmowego Berlinale, który odbędzie się w dwóch częściach: 1-5 marca online - na miejscu tylko dla przedstawicieli branży filmowej oraz wąskiej grupy dziennikarzy - i latem w salach kinowych, z udziałem publiczności. O Złotego Niedźwiedzia powalczy 15 produkcji.

***

Tytuł audycji: Magazyn bardzo filmowy

Prowadzi: Joanna Sławińska

Gość: prof. Andrzej Gwóźdź (filmoznawca)

Data emisji: 25.02.2021 r. 

Godzina emisji: 21.10

ans