Wieńczysław Gliński - dyżurny amant filmowy

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2021 15:28
Wieńczysław Gliński wyróżniał się aparycją i głębokim męskim głosem. Błyszczał na dużym i małym ekranie, wspaniale czuł się na deskach teatru i w kabarecie. W tym roku minęło 100-lecie urodzin jednego z najbardziej popularnych, lubianych i podziwianych aktorów.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Who is Danny

Czytaj też:
annadymnarobinwilliams.jpg
Anna Dymna kończy 70 lat. Przypominamy filmową sylwetkę aktorki

Wieńczysław Gliński urodził się w roku 1921 w Astrachaniu. Choć w metryce urodzenia widnieje data 10 maja, to córka aktora utrzymuje, że w istocie urodził się 1 kwietnia, w prima aprilis. Czy właśnie w tym fakcie należy upatrywać źródeł dowcipu, którym tryskał na co dzień? Aktorską pasją zaraził go ojciec, Edward Szupelak-Gliński, aktor filmowy i teatralny.


Posłuchaj
43:26 2021_07_29 PR1_23-09-14.Magazyn_bardzo_filmowy_mp3 Wieńczysław Gliński bohaterem "Magazynu bardzo filmowego" ("Magazyn bardzo filmowy"/Jedynka)

 

Aktorstwo - wielka miłość Glińskiego

Pierwszy kontakt z teatrem Wieńczysław Gliński miał jako dziecko. W roku 1986, na antenie Polskiego Radia, opowiedział Hannie Liszewskiej o dość niecodziennym wydarzeniu, dzięki któremu wyjątkowo wcześnie zaistniał w świadomości widzów. - Miałem cztery lata, byłem pierwszy raz w teatrze. To był "Powrót taty" Mickiewicza, ojciec grał kupca. Pamiętam, że jak zbójcy się rzucili, to ja wołałem: "Nic nie róbcie mojemu tacie, to jest mój tata". Ludzie więcej patrzyli i śmiali się z tego, co tam się dzieje, niż obserwowali scenę - wspominał na antenie.

Przed wojną Gliński zagrał w wileńskiej inscenizacji "Dziadów" w reżyserii Leona Schillera. W roku 1939 miał osiemnaście lat, studiował w podziemnym Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, występował w tajnych przedstawieniach. Był żołnierzem Armii Krajowej, w czasie Powstania Warszawskiego walczył na Ochocie. Trafiał do obozów koncentracyjnych: na Majdanku, a następnie w Sachsenhausen. Po wojnie powrócił do aktorstwa, najdłużej związany był z Teatrem Polskim w Warszawie, ale współpracował również m.in. z Teatrem Narodowym.

Czytaj też:
arni terminator 1200.jpg
Mija 30 lat od premiery "Terminatora 2: Dzień Sądu". Jakie filmy s.f. zapamiętaliśmy?

Gliński we wspomnieniach

Podczas "Magazynu bardzo filmowego" wspomnieniami na temat Wieńczysława Glińskiego dzielili się słuchacze. Zwracano uwagę na godną podziwu wszechstronność aktora. - Z jednej strony dobrze radził sobie w rolach amantów, a z drugiej - sprawdzał się jako aktor charakterystyczny. Często występował bowiem w przedstawieniach o bardzo różnorodnej tematyce i stylu. Kochał teatr, ale to film i telewizja dały mu możliwość uwiecznienia roli, i to po nim pozostało - mówi pani Lidia.

Słuchaczka odniosła się również do opowieści Glińskiego, w których podkreślał, że doświadczenia wojenne pomogły mu w byciu autentycznym podczas późniejszej kariery aktorskiej. Przykładem może być film Andrzeja Wajdy "Kanał", w którym wcielił się w rolę porucznika Zadry. - Nie musiał uciekać się do wyobraźni, żeby odnaleźć się w specyficznej, powstańczej rzeczywistości - podkreśla.

Zobacz też:

Sława międzynarodowa

Wieńczysław Gliński zagrał główną rolę w filmie "Echo" Stanisława Różewicza. Ceniony adwokat po 20 latach od zakończenia wojny odkrywa, że jego nazwisko znajduje się na liście konfidentów Gestapo. Bohater istotnie jako młody chłopak, w obawie przed torturami, podpisał lojalkę. Przekonuje jednak, że nikogo nie skrzywdził. W filmie nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o winę bohatera. Rola w "Echu" przyniosła Glińskiemu międzynarodową sławę.

W roku 1964 został uznany za najlepszego aktora na prestiżowym, międzynarodowym festiwalu w Karlovych Warach. We wspomnianej już rozmowie z Hanną Liszewską, kilkadziesiąt lat później, opowiadał o tym, jak postrzega swoją pasję. - Po nas nic w teatrze nie zostaje, poza wspomnieniem. A w filmie czy telewizji to jest żywe i materialne. Przy tych różnych taśmach dalej można to odtwarzać i powtarzać. Ale żeby praca w filmie i telewizji była najprzyjemniejsza, to nie powiem - mówił.

***

Tytuł audycji: Magazyn bardzo filmowy

Prowadzi: Joanna Sławińska

Data emisji: 29.07.2021

Godzina emisji: 23.05

mg

Czytaj także

Magdalena Łazarkiewicz: możliwość zrobienia słuchowiska radiowego to dla mnie święto

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2021 12:19
Magdalena Łazarkiewicz reżyseruje twórczość różnego gatunku. Spod jej ręki wychodzą filmy fabularne i dokumentalne, sztuki teatralne, a nawet opery. Jednak z sentymentem myśli o pracy w radiu. - Wydaje mi się, że w robieniu słuchowiska radiowego przydaje się umiejętność filmowego widzenia - mówi Joannie Sławińskiej w audycji "Spotkanie z...".
rozwiń zwiń