Artyści o transformacji bez cenzury. Błędy i wypaczenia jako inspiracja

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2014 05:08
Co ważnego wydarzyło się w teatrze i filmie po 1989 roku? - Na mnie osobiście transformacja, różne błędy i wypaczenia tego okresu zadziałały inspirująco - opowiada Paweł Demirski, dramaturg.
Audio
  • Kino i teatr po transformacji ustrojowej (Rozdroża kultury/ Jedynka)
Paweł Azja Demirski - dramaturg, członek Krytyki Politycznej. Uważa, że obecnie teatr, tak jak sztuki wizualne w latach 90., najszybciej reaguje na otaczającą nas rzeczywistość
Paweł "Azja" Demirski - dramaturg, członek "Krytyki Politycznej". Uważa, że obecnie teatr, tak jak sztuki wizualne w latach 90., najszybciej reaguje na otaczającą nas rzeczywistośćFoto: PAP/Newseek/Marcin Kaliński

Pierwszy w Polsce serial teatralny nosi tytuł "Klątwa, odcinki z czasów beznadziei". Powstał on w wyniku współpracy tandemu: Pawła Demirskiego, dramaturga i autora tekstów oraz Moniki Strzępki, reżyserki. Składa się z czterech odcinków i opowiada o naszej współczesności. W serialu autorzy szydzą z parlamentu, dziennikarzy i dostojników Kościoła. Bezrobocie, kryzys patriotyzmu, wojna w Iraku - to tylko niektóre z poruszanych przez tych artystów tematów.
W jaki sposób czasy transformacji i cezura 1989 roku wpłynęły na twórczość dramaturga? - Dorastałem w Gdańsku i w 1989 roku miałem 10 lat. Choć mój dom nie był bardzo rozpolitykowany, takie było moje środowisko i jako nastolatek wpadłem w lewackie sidła federacji anarchistycznej, więc pewna polityczność życia zawsze była mi bliska i stąd też jest ten rodzaj polityki, która jest źródłem napędowym teatru, który robimy - mówi Paweł Demirski, dramaturg, który wspólnie z reżyserką Moniką Strzępką tworzy spektakle o współczesnej Polsce.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

Zdaniem Magdy Sendeckiej, publicystki z miesięcznika "Kino", żyjemy w czasach, kiedy rzeczywistość przestała być obojętna. - Mam poczucie, że jest coś takiego jak marazm i podporządkowanie się płynącej rzeczywistości. W tej chwili artyści i intelektualiści trochę ogarnęli się i zaczęli się jej przyglądać krytycznie - komentuje dziennikarka.
Jak dodaje, o zdanie na temat transformacji nie pytano ludzi, którzy ponosili jej koszty. Taka opinia na tamtych czasów, według Sendeckiej, nie mogła wybrzmieć np. w polskim filmie. - Są pojedyncze tytuły, które jakoś się do tego odnoszą, ale one też nie zrobiły furory i nie było rekordów. Polskie kino zajmowało się raczej czym innym - opowiada Magda Sendecka.

Według publicystki inaczej ma się sprawa z teatrem, który na swój sposób odrabia tę lekcję. - Moim zdaniem tematem transformacji jako pierwsi zajęli się muzycy punkowi i rockowi na przełomie lat 1991 i 1992. Potem to były sztuki krytyczne w połowie lat 90. i na początku XXI wieku teatr w ramach fali mocnego teatru politycznego - wyjaśnia Paweł Demirski.
Jak dodaje dramaturg, temat ten jest żywy w teatrze od dobrych dziesięciu lat i mówienie o nim zaczyna być nieświeże. - Ofiary transformacji i wykluczeni to tematy, które są mielone od dziesięciu lat w pewnym sensie. Nasz teatr, który na początku był głośny, krzyczący, pewny siebie i mocno lewicowy zmienia się, bo i my się zmieniamy. Jesteśmy trochę inni bardziej rozczarowani, bo ciężko być lewicowcem w kraju, w którym nie ma żadnej partii lewicowej - opowiada Demirski.

Wywiady z gwiazdami - odwiedź kanał Polskiego Radia w serwisie YouTube >>>

Naszymi gośćmi byli Magda Sendecka, publicystka z miesięcznika "Kino" i dramaturg Paweł Demirski, który wspólnie z reżyserką Moniką Strzępką tworzy spektakle o współczesnej Polsce.

"Rozdroża kultury"poprowadziła Joanna Sławińska.

sm/ag

Zobacz więcej na temat: FILM Joanna Sławińska TEATR

Czytaj także

Cezary Kosiński: moimi idolami w szkole byli Cieślak i De Niro

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 15:31
- To skrajnie różne typy aktorstwa i osobowości. Gdybym powiedział, że jestem gdzieś pomiędzy, to pewnie byłoby to mało skromne, ale w pewnym sensie jedna i druga metoda są mi bliskie - mówił w Jedynce aktor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Holoubek o filmie "Pocztówki z Republiki Absurdu": przeniosłem dziś do komuny

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2014 18:29
- Zrobiłem ten film po to, żeby przypomnieć tym, którzy już zapomnieli jak było. Natomiast tym, którzy urodzili się po 1989 roku chciałem tamte czasy pokazać w atrakcyjnej formie - powiedział reżyser, który był gościem stanowiska radiowej Jedynki podczas 18. Pikniku Naukowego Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik.
rozwiń zwiń