Choć niewielu widziało, każdy o tym mówi. Wrzawa wokół "Golgota Picnic"

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2014 04:40
- Różnica pomiędzy spektaklem a tęczą na Pl. Zbawiciela jest taka, że tęczę wszyscy widzieli, chociażby na zdjęciach, więc wypowiadają się i niosą swoje symbole i znaczenia, a "Golgota Picnic" nie widział prawie nikt, a mimo to i tak o nim rozmawiają - mówi Hanna Wróblewska, dyr. Narodowej Galerii Zachęta. W "Rozdrożach kultury" rozmawialiśmy o konflikcie wokół spektaklu Rodrigo Garcii.
Audio
  • "Golgota Picnic" a wolność sztuki (Rozdroża kultury/ Jedynka)
Pod gmachem teatru dominikanie zorganizowali modlitwę w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób, podczas projekcji zapisu wideo spektaklu Golgota Picnic, 27 czerwca na Scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego Teatru Polskiego we Wrocławiu.
Pod gmachem teatru dominikanie zorganizowali modlitwę w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób, podczas projekcji zapisu wideo spektaklu "Golgota Picnic", 27 czerwca na Scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego Teatru Polskiego we Wrocławiu.Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Spektakl argentyńskiego reżysera miał być pokazany w ramach odbywającego się w stolicy Wielkopolski Malta Festival Poznań. Jednak po proteście m.in. środowisk katolickich, organizatorzy festiwalu zdecydowali o jego odwołaniu. Dyrektor Malta Festival wyjaśnił, że decyzja została podjęta "z powodu bardzo dużego zagrożenia zamieszkami, których skala i forma mogą być niebezpieczne dla widzów, aktorów, postronnych osób, a także mogą prowadzić do dewastacji obiektów użyteczności publicznej miasta Poznania".
W proteście przeciwko odwołaniu pokazów przedstawienia od czwartku w całej Polsce odbywają się czytania scenariusza i projekcje zapisu wideo sztuki, która pokazuje renesansowe obrazy Pasji zderzono ze współczesnym konsumpcjonizmem. "Picnic Golgota" analizuje duchowość współczesnego człowieka i pokazuje kulturę przemocy w wyobrażeniach Męki Pańskiej.
W sprawie tej wypowiadali się rozmaici publicyści. Czy wszystko wolno artyście? Czy powinny być wytyczane granice tego, co wolno robić, tworząc dzieło sztuki?

Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>

- Żaden spektakl odgórnie nie został odwołany, poza teatrami, które się wycofały z własnej woli. Bardzo się cieszę, że pan Freitag i pan Kowalski mogą wygłaszać swoje opinie, z którymi ja się kompletnie nie zgadzam, niemniej szanuję ten model kultury, w którym oni mogą wypowiadać swoje sądy, ja zaś mam taką szansę, by powiedzieć czy się z tym zgadzam, czy nie i dlaczego - komentuje Hanna Wróblewska, dyr. Narodowej Galerii Zachęta.
Ksiądz Andrzej Luter podkreśla, że większość osób, które atakowały spektakl i jego autora, nie widziało go. - "Golgota Picnic" ma takie piętno, że najlepiej nie oglądać i potępiać. Już nie mówi się o sztuce, a o zgorszeniu, profanacji itd., choć nikt tego nie widział - mówi ksiądz Luter. Duchowny przyznaje, że sytuacja ta doprowadziła do tego, że rozmawiamy o cenzurze prewencyjnej i wolności sztuki.
O czym świadczy oburzenie wokół "Golgota Picnic"? Czego dotyczy spór artysta kontra konserwatywny widz, czy artysta kontra urzędnik? Czy Kościół jest współodpowiedzialny za marny stan duchowości w dzisiejszych czasach? Posłuchaj całej dyskusji.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

W programie gościli: m.in. Arkadiusz Gruszczyński, Hanna Wróblewska, dyr. Narodowej Galerii Zachęta, członkini Obywatele Kultury i sygnatariuszka listu do Prezydenta RP i ks. Andrzej Luter.
"Rozdroża Kultury" poprowadził Michał Montowski.
sm/ag

Czytaj także

Ostre protesty i próby zablokowania pokazów "Golgota Picnic"

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2014 11:41
Podczas piątkowych odczytów sztuki "Golgota Picnic" w całej Polsce i projekcji filmu zarejestrowanego podczas spektaklu doszło do ostrych protestów środowisk katolickich. W niektórych miastach udało się im przerwać spektakl.
rozwiń zwiń