Szef OPZZ Jan Guz: nie chcę być Mesjaszem lewicy, który ją zjednoczy

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2015 13:09
Czy skłócone ze sobą partie lewicowe są w stanie wznieść się ponad podziały i utworzyć wspólną listę w wyborach parlamentarnych? Szef OPZZ Jan Guz liczy, że rozmowy, które rozpoczynają się w środę w siedzibie jego organizacji zakończą się sukcesem.
Audio
  • Szef OPZZ Jan Guz o kłopotach partii lewicowych w Polsce (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Jan Guz
Jan GuzFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

- Nie chcę być Mesjaszem lewicy, który będzie ją jednoczył i tworzył wspólne listy. Chcę powiedzieć im kilka cierpkich słów: dlaczego panowie nie potrafią się dogadać? Dlaczego nie prowadzą dialogu społecznego? Czy to jest takie trudne? - mówił gość audycji "Z kraju i ze świata".

Zdaniem Jana Guza, OPZZ chce jasno przedstawić politykom lewicy jakie są oczekiwania związkowców w zakresie polityki społecznej, socjalnej oraz tworzenia nowych miejsc pracy. - Oczekujemy porozumienia, a nie jednoczenia - podkreślił przewodniczący.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata

Prowadziła: Zuzanna Dąbrowska

Gość: Jan Guz (przewodniczący OPZZ)

Data emisji: 17.06.2015

Godz. emisji: 12.21

asop/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ryszard Kalisz: w przyszłym parlamencie może zabraknąć lewicy

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2015 13:13
- SLD i ten twór, który chcą zrobić z inną nazwą to będzie znowu SLD, tylko inaczej się nazywające - mówi w magazynie "Z kraju i ze świata" Ryszard Kalisz.
rozwiń zwiń