Prof. Stanisław Gomułka: bankructwo Grecji uderzy w polską gospodarkę

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2015 14:08
- Zwiększyłby się koszt obsługi naszego długu, a złoty straciłby na wartości. Wzrosłyby ceny towarów importowanych i energii, wyższe byłby raty kredytów walutowych - mówił w Jedynce ekonomista.
Audio
Prof. Stanisław Gomułka
Prof. Stanisław Gomułka

Prof. Stanisław Gomułka przypomniał, że UE wyasygnowała dla Grecji w ciągu pięciu lat 240 mld euro. Ogromne środki, na granicy ryzyka niewypłacalności, przeznaczył też Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jego zdaniem, władze UE zdają sobie sprawę, że bankructwo Grecji, odbiłoby się negatywnie na wiarygodności całej strefy euro i gospodarek z nią związanych. Dlatego niezbędne będzie zmniejszenie zadłużenia Grecji.

- Miało to już miejsce w przypadku sektora prywatnego, który darował Grecji ok. 105 mld euro. Sektor publiczny na razie niczego nie darował. Pomoc jest warunkowa z założeniem, że będzie zwrócona. Jednak zadłużenie całkowite Grecji jest na tak wielkim poziomie, że bez umorzenia części długu, jego obsługa nie będzie możliwa - powiedział ekonomista BCC.

Gość audycji "Z kraju i ze świata" tłumaczył, że instytucje finansowe nie mogą już teraz zgodzić się na umorzenie części greckiego zadłużenia. - Bez gwarancji reform ograniczających wydatki i zwiększających dochody dług by się odtwarzał. Za 2-3 lata mielibyśmy kolejny problem oddłużenia Grecji, a to jest niedopuszczalne - stwierdził ekspert. Gomuła zachowuje jednak optymizm i uważa, że czarny scenariusz bankructwa Grecji się nie ziści.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata

Prowadzi: Przemysław Szubartowicz

Gość: Stanisław Gomułka (ekonomista)

Data emisji: 23.06.2015

Godzina emisji: 12.39

tj/pg

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Premier Grecji wierzy w porozumienie. "Ci, którzy zakładają kryzysowe scenariusze, są w błędzie"

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2015 15:35
- Szczyt przywódców państw strefy euro to krok w stronę porozumienia. Ci, którzy zakładają kryzysowe scenariusze, są w błędzie - mówi premier Grecji Aleksis Cipras.
rozwiń zwiń