Sławomir Dębski: trzeba zniechęcić Rosję do naruszenia pokoju w Europie

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2016 13:52
- Niewątpliwie mamy do czynienia z dużym kłopotem powodowanym rosyjską polityką i stosowaniem przez Rosję siły militarnej, jako instrumentu w polityce zagranicznej - mówi w audycji "Z kraju i ze świata - w samo południe" dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.
Audio
  • Sławomir Dębski o groźbach Rosji wobec Europy (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Sławomir Dębski
Sławomir DębskiFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Rosyjskie władze obarczają Zachód odpowiedzialnością za pogorszenie relacji i grożą wybuchem trzeciej wojny światowej. Jakakolwiek lądowa operacja militarna w Syrii przeprowadzona przez siły zewnętrzne doprowadzi do "długiej wojny na pełną skalę" - ocenił premier Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Zdaniem Sławomira Dębskiego, istotne jest zniechęcenie Rosji do podejmowania refleksji na temat ewentualnego rozbicia Sojuszu, czyli naruszenia pokoju w Europie. - Jeżeli w ciągu ostatnich 25 lat udało nam się stworzyć system bezpieczeństwa w Europie, który ten pokój gwarantował, to właśnie dlatego, że państwa wyrzekły się stosowania siły zbrojnej w rozwiązywaniu konfliktów. Tej zasady się trzymaliśmy. Rosja w 2014 roku od niej odstąpiła - mówi gość Jedynki.

- NATO musi być instytucją sprawną. Musi dysponować odpowiednią wiarygodnością zarówno wojskową, jak i polityczną, żeby minimalizować ryzyko popełnienia błędów przez decydentów na Kremlu - zaznacza gość Jedynki.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy ze Sławomirem Dębskim, który ocenił także, czy Europa wycofa sankcje wobec Rosji.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata - w samo południe

Prowadzi: Marek Mądrzejewski

Gość: Sławomir Dębski (historyk, politolog, dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia)

Data emisji: 15.02.2016

Godzina emisji: 12.31

kh/tj

Czytaj także

Walki w Syrii. Premier Rosji: nikt nie chce nowej wojny

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2016 20:04
Jakakolwiek lądowa operacja militarna w Syrii przeprowadzona przez siły zewnętrzne doprowadzi do "długiej wojny na pełną skalę" - ocenił premier Rosji Dmitrij Miedwiediew.
rozwiń zwiń