Sprawca zamachu w Nowej Zelandii będzie miał naśladowców?

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2019 14:51
28-letni sprawca masakry w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii Brenton Tarrant wcześniej napisał 74-stronicowy manifest, w którym wychwalał sprawcę strzelaniny na norweskiej wyspie Utoya Andersa Breivika. Pisał też o zamachu na Drottninggatan w centrum Sztokholmu w Szwecji - atak ma być zemstą za śmierć 11-letniej Ebby Akerlund - jednej z pięciu ofiar zamachu w stolicy Szwecji. Jej imię miał nawet napisane na jednym z karabinów maszynowych.
Audio
  • Czy powinniśmy spodziewać się większej liczby zamachów? (W samo południe/Jedynka)
Miejsce upamiętnienia ofiar ataku w Nowej Zelandii
Miejsce upamiętnienia ofiar ataku w Nowej ZelandiiFoto: PAP/EPA/MICK TSIKAS

W piątkowych atakach na dwa pełne wiernych meczety w Christchurch zginęło 49 osób, a rannych zostało 48. 25 osób przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Był to najkrwawszy akt terrorystyczny w historii Nowej Zelandii. Sprawca został postawiony przed sądem i usłyszał zarzut morderstwa. Nie złożył wniosku o zwolnienie za kaucją i pozostanie w areszcie do 5 kwietnia, kiedy to odbędzie się kolejna rozprawa. 

Ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych dr Wojciech Szewko zwraca w radiowej Jedynce uwagę, że Brenton Tarrant planował, o czym pisze w swoim manifeście, dokonać zamachu gdzie indziej. - To był przypadek. Tu było mu z jakiegoś powodu wygodnie. Nowa Zelandia nigdy nie była przedmiotem aktu przemocy o tej skali, więc trudno mówić o tym, żeby służby tam były czujne, zwarte i gotowe jak w innych krajach, w których do zamachów dochodzi - podkreśla rozmówca Magdaleny Skajewskiej.

Dr Wojciech Szewko ocenia, że Brenton Tarrant na pewno będzie miał naśladowców. - Są ludzie, którzy uważają go za bohatera. To, co piszą na forach tam, gdzie zamieścił informację o zamachu zanim go dokonał świadczy o tym, że ma wielu zwolenników. To jest kolejny Breivik tyle tylko, że o ile w czasie kiedy Breivik dokonywał zamachu to ta problematyka była, chociażby dla nas, egzotyczna. To Skandynawia miała wówczas pierwszą falę uchodźców z Bliskiego Wschodu. Nasza część Europy tym nie żyła - ocenia.

Magdalena Skajewska w audycji "W samo południe" łączyła się także telefonicznie z dziennikarzem Tomaszem Gorazdowskim, który jest w Christchurch. Jakie nastroje panują wśród mieszkańców? Szok? Niedowierzanie? Strach? Gniew? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której także "Europejskie Menu" Beaty Płomeckiej a w nim podsumowanie maratonu głosowań w Izbie Gmin w sprawie brexitu i europejskich przygotowaniach do przesunięcia daty wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

W audycji także o wyborczej sobocie na Słowacji. Największe szanse na zwycięstwo ma Zuzana Čaputová - aktywistka i prawniczka, do niedawna mało rozpoznawalna wśród większości słowackich wyborców. Wizytówką Čaputovej jest zacięta walka z korupcją, a to po politycznym trzęsieniu ziemi, jakie wywołało przed rokiem morderstwo dziennikarza Jána Kuciaka, przyciąga wyborców jak magnes. Zwłaszcza że na jaw wychodzą kolejne niewygodne dla władzy informacje na temat okoliczności zabójstwa, z podsłuchiwaniem reportera włącznie. Rok po zabójstwie sprawa Kuciaka dalej nadwyręża zaufanie Słowaków do państwa i elit. O kandydatach na urząd słowackiego prezydenta w felietonie Adriana Bąka. Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania. 

***

Tytuł audycji: W samo południe

Prowadzi: Magdalena Skajewska 

Gość: dr Wojciech Szewko (ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych), Tomasz Gorazdowski (dziennikarz)

Data emisji: 16.03.2019

Godzina emisji: 12.22

kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Służby specjalne badają polskie wątki zamachu w Nowej Zelandii

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2019 17:21
Rzecznik ministra koordynatora Stanisław Żaryn potwierdził, że służby specjalne badają ewentualne kontakty jednego z napastników zamachu w Nowej Zelandii z obywatelami Polski - informuje RMF FM. Powodem jest między innymi kilkudziesięciostronicowy manifest, który przed zamachem opublikował napastnik. Wymienia on w nim nazwę naszego kraju.
rozwiń zwiń