"Ktoś celowo zacierał ślady". Prof. Mieczysław Ryba o katastrofie smoleńskiej

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 13:33
- Znajdujemy się w sytuacji, w której wątpliwości cisną się coraz bardziej. Wiedza jest coraz większa, jeśli chodzi o okoliczności polityczne związane z wyjaśnianiem tej katastrofy, tzn. jaki cel postawił sobie sam Donald Tusk i jego otoczenie - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia prof. Mieczysław Ryba, politolog Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka
10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonkaFoto: Tomasz Bidermann/shutterstock.com

Profesor Mieczysław Ryba mówił w audycji "W samo południe" o 10 kwietnia 2010 r.

- Chodziło o to, żeby wszystko wyglądało maksymalnie dobrze z politycznego punktu widzenia, natomiast co do meritum, czyli samego przebiegu tej katastrofy, jej rzeczywistych przyczyn, to mamy do czynienia z ogromnym zamętem. Z jednej strony wygląda na to, że ówczesnym władzom nie zależało, żeby merytorycznie do tego podejść, tylko po prostu politycznie, w znaczeniu gry politycznej - zaznaczył wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

lichocka joanna1200.jpg
"Pamiętam grozę i symboliczne puste krzesła". Joanna Lichocka wspomina katastrofę smoleńską

Dodał, że na wyjaśnieniu sprawy nie zależało Moskwie. - Nie chodzi tylko o ich odpowiedzialność za sam przebieg, ale również oni chcieli politycznie wykorzystać ten fakt, po to, żeby rozgrywać i scenę polityczną w Polsce, i nastroje polityczne w naszym kraju - mówił.

Przypomniał, że "Rosjanie są mistrzami w tego typu manipulacjach, nie tylko na gruncie Polski, ale pod kątem całej historii ich zachowań w analogicznych sytuacjach".

"Sposób wyjaśniania sprawy obciąża Donalda Tuska".

- Cały sposób podejścia do tego, co zwiemy wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej, łącznie z oddaniem śledztwa Rosjanom obciąża ekipę Donalda Tuska i samego Tuska. To jest rzecz, która jest najbardziej oczywista. Wydaje mi się, że przynajmniej w tym zakresie i od strony prawnej, a także od strony moralnej, medialnej, te kwestie powinny wybrzmieć. To jest największy skandal, który w sposób oczywisty pokazuje, że Donald Tusk nie tyle mówi "wyjaśnijmy, jak rzeczy się miały", tylko stawia pewną tezę, że kwestia ewentualnego zamachu wykonanego przez Rosjan musi być wykluczona w punkcie wyjścia - wyjaśniał prof. Mieczysław Ryba.

Smolensk 2 1200 forum.jpg
SMOLEŃSK 2010 - serwis specjalny

Następnie gość Jedynki, odniósł się do kwestii braku jakichkolwiek dokumentów z 2010 roku nt. katastrofy smoleńskiej. - To jest rzecz skandaliczna. Ktoś za to odpowiada, tu są na to i paragrafy, i obciążenia polityczne. To jest coś, co już wiemy. Sposób wyjaśniania jest ukryty. Czyli celowo ktoś zacierał ślady, natomiast jakie intencje temu towarzyszyły, wiemy z tych nagrań, stenogramów. Intencje są proste. Ma być w jakiś sposób wina po stronie Polski, ale zawężona prawdopodobnie gdzieś do pilotów, do wąskiego grona osób, tak żeby politycznie nie obciążało to Donalda Tuska, tak aby mógł wraz z ekipą dalej sprawować władzę - dodał.


Posłuchaj
06:46 prof Mieczysław Ryba.mp3 Prof. Mieczysław Ryba o katastrofie smoleńskiej (W samo południe/Jedynka)

 

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej zginął prezydent Polski Lech Kaczyński i 95 towarzyszących mu osób. Polska delegacja leciała do Katynia, aby oddać hołd polskim oficerom zamordowanym wiosną 1940 roku przez NKWD.

***

Tytuł audycji: W samo południe

Prowadzi: Jerzy Jachowicz

Gość: prof. Mieczysław Ryba.

Data emisji: 9.04.2021 r. 

Godzina emisji: 12.22

nt

Czytaj także

Śledztwo smoleńskie. Publicyści zgodnie: to zaniedbanie Tuska i jego ekipy

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 11:00
- Sprawców, którzy przyczynili się czynnie lub biernie do tej tragedii jak nie było, tak nie ma. Konsekwencji też nie ma. Przypuszczam, że pewnie już nie będzie, choćby z powodu przedawnienia - powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Cywiński z tygodnika "Sieci". Gośćmi Michał Rachonia byli także Dawid Wildstein (Telewizja Polska) i Sławomir Jastrzębowski, publicysta.
rozwiń zwiń