Prof. Michalski: 62 proc. populacji we Francji przyjęło pierwszą dawkę szczepionki

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2021 14:22
- Wedle sondaży, przeprowadzonych wśród osób popierających protesty przeciwko ograniczeniom covidowym we Francji,  2/3 osób sympatyzuje z nimi z racji tego, że nie chce, by rząd dyktował im zalecenia, a tylko 1/3 deklarowała, że być może nie chce się szczepić - mówił w Programie 1 Polskiego Radia prof. Tomasz Michalski (HEC Paris), komentując ograniczenia covidowe we Francji. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/EPA/IAN LANGSDON

uganda_3 (1) (1).jpg
Polacy pomagają walczyć z COVID-19 w Ugandzie. Do Afryki wyruszyła kolejna grupa medyków

We Francji od 21 lipca zaświadczenie o zaszczepieniu, przejściu COVID-19 lub negatywny test są wymagane przy wstępie do kin, teatrów i innych placówek kultury i rozrywki, gromadzących powyżej 50 osób. Od 1 sierpnia certyfikat będzie też trzeba okazywać, wchodząc do restauracji, kawiarni, centrum handlowego, placówki służby zdrowia, a także przed podróżami lotniczymi i dłuższymi trasami kolejowymi czy autobusowymi. Nie będą musiały tego robić dzieci poniżej 12. roku życia. Młodzież w wieku 12-18 lat będzie zwolniona z okazywania certyfikatów do końca sierpnia.

Jak odnosi się do tych nowych zasad społeczeństwo francuskie? - Większość populacji, 62 procent, przyjęło przynajmniej pierwszą dawkę szczepionki. Biznes naciska, by opanować sytuację. Pracodawcy bardzo cierpią z racji pandemii - mówił w Programie 1 Polskiego Radia prof. Tomasz Michalski (HEC Paris). Podkreślił, że panuje różnica co do poglądów, jakimi środkami należy walczyć z pandemią.

Jak dodał, wedle sondaży 2/3 osób sympatyzuje z protestami z racji tego, że nie chce, by rząd dyktował im zalecenia, a tylko 1/3 deklarowała, że nie chce się szczepić.

Więcej w rozmowie.

Posłuchaj
08:15 _PR1_AAC 2021_07_31-12-18-47.mp3 Sytuacja we Francji po wprowadzeniu ograniczeń pandemicznych (Jedynka/W samo południe)

***

W programie była mowa także o ataku na tankowiec należący do izraelskiej firmy, do którego doszło w zeszłym tygodniu na Morzu Arabskim. Tankowiec Mercer Street, którego armatorem jest firma Zodiac Maritime, należąca do izraelskiego miliardera Ejala Ofera, został zaatakowany w nocy z czwartku na piątek u wybrzeży Omanu. W ataku zginęło dwóch członków załogi: Rumun i Brytyjczyk. Omówiono także niezależny raport, według którego to rządzący z Malty są odpowiedzialni za śmierć maltańskiej dziennikarki śledczej.

Więcej w nagraniu.

***

Tytuł audycji: "W samo południe"

Prowadził: Paweł Lekki

Gość: prof. Tomasz Michalski HEC Paris

Data emisji: 31.07.2021

Godzina emisji: 12.21

Jedynka/PAP/IAR/in./

Czytaj także

Szczyt Trójmorza. Prezydent: ta inicjatywa jest w rozkwicie

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2021 11:40
- Mimo pandemii koronawirusa inicjatywa państw Trójmorza jest w rozkwicie - mówił w trakcie spotkania przywódców krajów Europy Środkowej prezydent Andrzej Duda.
rozwiń zwiń