Pamięć o najmłodszych ofiarach nazizmu. Co z łódzkim Muzeum Dzieci Polskich?

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2021 11:55
"Niewiele czasu nam zostało, my kończymy drogę naszego życia." Tymi słowami rozpoczyna się apel ocalałych więźniów byłego niemieckiego obozu dla dzieci przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Kierowany do władz miasta, ma przyspieszyć przekazanie budynku na rzecz powstającego muzeum.
Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi
Hanna Zdanowska, prezydent ŁodziFoto: Andrzej Hulimka/Forum

Czytaj też:
Apel obóz dzieci  Łódź NAC 1200.png
Muzeum Dzieci Polskich. Ireneusz Maj: upamiętni martyrologię najmłodszych w czasie wojny

Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu, ma utrwalić pamięć o zbrodniach dokonanych podczas II wojny światowej na tysiącach polskich dzieci. Placówka ma powstać w Łodzi, gdzie w latach 1942-1945 mieścił się nazistowski obóz. - Ze wzruszeniem, w imieniu wszystkich ocalałych chciałbym złożyć najserdeczniejsze podziękowania za to, że podjęliście w końcu ten temat - mówi Jerzy Jeżewicz, jeden z sygnatariuszy apelu.


Posłuchaj
02:25 PR1_AAC 2021_09_15-12-41-26.mp3 W Łodzi ma powstać Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu ("W samo południe"/Jedynka)

 

Blisko, ale wciąż daleko?

Choć od tamtych dni mija kilkadziesiąt lat, koszmar ofiar skończył się dopiero niedawno. Po okupacji pamięć o niemieckim obozie w Łodzi zaczęła słabnąć. Temat wrócił w roku 1969, a dziś wybrzmiewa szczególnie mocno. - Moim marzeniem jest to, żeby to muzeum miało takie symboliczne odniesienie nawet w adresie. Żeby tam się znalazła ulica Przemysłowa - mówi Ireneusz Maj, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu. Właśnie przy Przemysłowej funkcjonował niemiecki obóz, przez który przeszło około 15 tys. dzieci. Przeżyło zaledwie 900.

Ireneusz Maj zwraca uwagę, że przed osobami zaangażowanymi w inicjatywę wciąż długa droga. Jednocześnie wyraził nadzieję na współpracę i wsparcie ze strony miasta, a także Ministerstwa Kultury. - Jestem święcie przekonany, że ta życzliwość doprowadzi nas do końca, jakim będzie utworzenie tego muzeum. To jest nasz cel - przekonuje. Urzędowe decyzje wciąż jednak nie zapadły. - Jest podpisany list intencyjny. Jeśli chodzi o budynek, w tej chwili trwa inwentaryzacja zasobów miasta i to pozwoli rozważyć potencjalne lokalizacje - mówi Monika Pawlak z Biura Rzecznika Prasowego Prezydenta Miasta Łodzi.

Zobacz też:

Historia i nowoczesność

Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu ma stawiać na nowoczesne formy multimedialne, tak by przyciągnąć jak najwięcej osób zainteresowanych historią. - Chcemy dotrzeć do bardzo wymagającego odbiorcy, jakim jest młodzież. Z drugiej strony wiemy, że w tym miejscu ocalali będą się czuć jak u siebie w domu - przekonuje Ireneusz Maj. Władze Łodzi proszą o cierpliwość i przypominają, że nie każdy budynek nadaje się na siedzibę takiej placówki kulturalnej. Jednocześnie zapewniają o swoim poparciu dla projektu.

***

Tytuł audycji"W samo południe"

Prowadzi: Henryk Szrubarz

Materiał: Agata Gwizdała

Data emisji: 15.09.2021 

Godzina emisji: 12.41

mg

Czytaj także

Dr Ireneusz Maj: "Historię dzieci z obozu w Litzmannstadt trzeba opowiedzieć tak, by trafiała do serc"

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2021 05:55
Multimedialne, nowoczesne z odwzorowanym barakiem obozowym - tak o wizji Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu w Łodzi mówi Polskiemu Radiu 24 dr Ireneusz Maj - pełniący obowiązki dyrektora placówki.
rozwiń zwiń