Gabriela Kownacka jakiej nie znacie. "Czas to nagłośnić”

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2012 18:14
- Gabi nie uważała się za wybitnie zdolną czy piękną aktorkę. Zawsze się o to spieraliśmy – wspominał w radiowej Jedynce autor książki "Gabi. Gabriela Kownacka” Roman Dziewoński. Zdradził też, jaki był powód napisania jej.
Audio
Gabriela Kownacka
Gabriela KownackaFoto: Grażyna Gudejko/Wikipedia/CC

Jak twierdzi gość Pierwszego Programu Polskiego Radia, to bardzo prywatna książka. – Jest w niej wiele osobistych opowieści. Chciałbym, żeby państwo uśmiechnęli się wspominając Gabi. Bo chyba taki pogodny obraz zostawiła głównie w naszej pamięci, jeśli prześledzić jej role od "Hallo Szpicbródka” przez serial "Matki żony i kochanki”, wreszcie po "Rodzinę zastępczą” – wspominał zmarłą w 2010 r. aktorkę Roman Dziewoński.

Autor biografii Gabrieli Kownackiej podkreślał, że mało kto wiedział o jej zaangażowaniu w akcje pomocy potrzebującym. – W pewnej chwili zaczęła bardzo pomagać rodzinom zastępczym, zaangażowała się też w pomoc dzieciom, które pokonały raka, brała udział w kampanii "Szkoła bez przemocy”. I pomagała także finansowo, nie życząc sobie, aby jakiekolwiek informacje o tym docierały do mediów. Była wspaniałym człowiekiem i chciałabym, żeby o tym dowiedzieli się wszyscy – mówił Roman Dziewoński.

 

Jak twierdzi przyjaciel Gabrieli Kownackiej, ona uważała, że "wcale nie jest taka zdolna, ani specjalnie ładna i wcale nie ma idealnych nóg”. - Zawsze się w tych materiach spieraliśmy – wspominał z uśmiechem.  

Książka zawiera wiele ilustracji. – Wybierałem zdjęcia które wiem, że lubiła. Zresztą to było zawsze duże wyzwanie uzgodnić, na którym zdjęciu dobrze wyszła – dodał autor.

Więcej historii o Gabrieli Kownackiej w nagraniu audycji. Zapraszamy.

Rozmawiał Paweł Sztompke.

ei

Czytaj także

Wielkie serce... lecz za słabe do baletu

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2012 16:31
- Jej role filmowe i telewizyjne owocowały ogromną popularnością. Wykorzystywała ją, pomagając domom dziecka, rodzinom zastępczym, angażując się w różne akcje, choćby "Stop przemocy w szkole" - wspomina Gabrielę Kownacką Roman Dziewoński.
rozwiń zwiń