Peszek i Peszek, czyli kryminał po bożemu

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2013 13:30
Kto na kim wziął odwet i za co? Jak wyglądała podróż ojca i syna śladami Bruce'a Lee? A także o sytuacji w teatrze i kolejnych planach scenicznej współpracy opowiadali w Jedynce Błażej Peszek i Jan Peszek.
Audio
  • Błażej był miłośnikiem "Kobry", Jan nie miał plakatów Bruce'a Lee - aktorskie spotkania ojca i syna (Sobota z radiową Jedynką)
Jan Peszek i Błażej Peszek (P). Sesja do spektaklu Wejście smoka. Trailer
Jan Peszek i Błażej Peszek (P). Sesja do spektaklu "Wejście smoka. Trailer" Foto: Bartosz Siedlik/ strona projektu: wejsciesmoka.com.pl

- Z każdą nową przygodą poznaje się siebie wzajemnie głębiej, pełniej i lepiej. W przypadku "Pojedynku" Błażej pawonował w pełni nad projektem jako reżyser, musiałem się mu podporządkować i opanować moje ojcowsko-pedagogiczne zapędy - mówi Jan o pracy nad sztuką Anthony'ego Shaffera.

Wcielając się w rolę bogatego pisarza, autora kryminałów, który w walce o kobietę staje naprzeciw młodego bezrobotnego aktora, kochanka swej żony. Od początku napięcie narasta, atmosfera jest gęsta i toczy się tajemniczy pojedynek na słowa i emocje, a widz do końca nie wie, co było blefem ze strony bohaterów, a co faktami, które ten pojedynek wywołały.

- Wiadomo, że między ludźmi, którym bardzo na czymś zależy dochodzi do ekstremalnych napięć, a gdy dochodzi do tego stosunek osobisty potrafiąone osiągnąć wysoki pułap. W tym wypadku było to znośne i wręcz bardzo przyjemne - mówi Błażej o scenicznej pracy z ojcem.

Dwukrotne już - i niezwykle udane - przeniesienie "Pojedynku" na ekran nie dostarczyło obaw przed porównaniami do wersji filmowych. - Ten problem w ogóle mnie nie dotknął, scena to inny świat. Poza tym nasz układ był dla widza bogatszy o ten układ ojciec-syn, mistrz-uczeń - podkreśla.

- Tak naprawdę to jest chyba rzecz o grze, o tym jakie zastawiamy na siebie pułapki. A wracając do naszej współpracy - to jest niezwykle przyjemne uczucie gdy dorosły syn i bardzo dorosły ojciec nie są sobą znudzeni - dodaje Jan Peszek. Dlaczego przyjął zaproszenie syna do pracy nad "Pojedynkeim"? Zapraszamy do wsyłuchania całej rozmowy!

Błażej i Jan na deskach teatralnych spotkali się już w 2011 roku podczas pracy nad teatralną adaptacją dramatu Mateusza Pakuły "Wejście smoka. Trailer" w nowohuckim teatrze Łaźnia Nowa. W rozmowie z Małgorzatą Raduchą opowiadali o związaną z tym podróżą do Chin oraz fascynacji Japonią.

Zobacz więcej na temat: Jan Peszek podróże TEATR
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie boję się roli homoseksualisty

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2011 11:49
Jan Peszek o swojej nieustającej fascynacji Gombrowiczem, chamstwie, niechęci do Krakowa i prostych życiowych wyborach.
rozwiń zwiń