Joanna Kos-Krauze: wolność nieustannie trzeba zapewniać, sobie i innym

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2014 12:01
- Wolność jest czymś bardzo niestałym, trzeba ją wywalczać. Ale jeśli ludzie obok będą niezależni, to i my będziemy się czuć w sposób właściwy - mówi reżyserka i scenarzystka.
Audio
  • Joanna Kos-Krauze o wolności, pracy i bohaterach swoich filmów (Jedynka)
Reżyser i scenarzystka Joanna Kos-Krauze. Wraz z mężem Krzysztofem Krauze stworzyła najciekawsze z polskich filmów współczesnych, m.in.: Mój Nikifor, Plac Zbawiciela, Papusza
Reżyser i scenarzystka Joanna Kos-Krauze. Wraz z mężem Krzysztofem Krauze stworzyła najciekawsze z polskich filmów współczesnych, m.in.: "Mój Nikifor", "Plac Zbawiciela", "Papusza"Foto: PAP/CTK Photo/Vit Simanek

Wolność nierozerwalnie występuje z zależnością i ograniczeniami, kiedy myślimy o życiu i współpracy z innymi ludźmi. Zdaniem Joanny Kos-Krauze wypływają one nie tylko z otoczenia, ale także z nas samych. - Myślę, że każdy człowiek zadaje sobie pytanie, gdzie są granice, których nie wolno przekroczyć. My wiele razy uważaliśmy, że pewnych rzeczy nie można pokazać - mówi o projektach zrealizowanych wraz z mężem Krzysztofem Krauze. Scenarzystka dodaje, że rzeczywistość można opowiadać "w sposób nieprawdopodobnie bolesny i odważny, bez obsceniczności wizualnej i moralnej".

Ludzie, którzy stali się bohaterami jej filmów, to "osoby z drugiego szeregu, niezależni ludzie, których wytrwałość imponuje". - Papusza i Nikifor to postaci jak z hagiografii prawosławnej, gdzie aby być świętym nie trzeba cierpieć za miliony. Wystarczy cierpliwie i nieustępliwie podlewać jedno drzewo. To postawa, która robi na mnie największe wrażenie - mówi Joanna Kos-Krauze.

O nowym filmie i książce Wojciecha Tochmana "Dzisiaj narysujemy śmierć", pracy nad "Papuszą" i "Moim Nikiforem", a także byciu "kimś" i "nikim" Joanna Kos-Krauze opowiedziała w specjalnej audycji z okazji Święta Niepodległości. Posłuchaj!

***

Prowadził: Wojciech Urban
Gość: Joanna Kos-Krauze
Data emisji: 11.11.2014
Godzina emisji: 10.00

(asz, pg)

Czytaj także

Krauze: na świecie jest więcej Papusz i Nikiforów

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2013 14:00
- Trzeba otworzyć serce, uszy, oczy, zobaczyć sztukę gdzieś pomiędzy oficjalnymi wydawnictwami, galeriami - uważa Krzysztof Krauze. - Środowisko twórców zbyt mało angażuje się w sprawy społeczne - dodaje Joanna Kos-Krauze. Te dwa wątki spróbowali połączyć w filmie "Papusza", który 15 listopada wchodzi na ekrany polskich kin.
rozwiń zwiń