Klinika Budzik ma sukcesy, ale potrzebuje wsparcia

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2013 18:16
W klinice Budzik działającej przy Centrum Zdrowia Dziecka wybudziły się już trzy dziewczynki. To wielki sukces. Jednak klinika boryka się z trudnościami finansowymi. Nie ma pieniędzy, aby w klinice stale dyżurował lekarz.
Audio
  • Ewa Błaszczyk, prof. Alicja Chybicka i dr Andrzej Lach o sukcesach i działalności klliniki Budzik (Debata medyczna/Jedynka)
Ewa Błaszczyk
Ewa BłaszczykFoto: Andrzej Gralewski/PR

Klinika Budzik to pierwszy w Polsce wzorcowy szpital dla dzieci znajdujących się w śpiączce na skutek ciężkich urazów mózgu. Klinika działa od lipca 2013 roku. Przyjęto 15 pacjentów. Trzy osoby wybudzono, u sześciu zanotowano znaczącą poprawę.

>>> Posłuchaj reportażu o losie osób w śpiączce
- Od początku wierzyłam w powodzenie tego przedsięwzięcia, choć było wiele osób, które wątpiło, czy to się uda - mówi profesor Alicja Chybicka , onkolog, hematolog dziecięcy, senator, członek Rady Naukowej kliniki. Ale rzeczywistość przerosła jej oczekiwania. Ocenia, że pomoc jest przemyślana, program rehabilitacji jest świetnie skonstruowany, więc tylko kwestią czasu jest wybudzanie kolejnych pacjentów. Dlatego pani profesor zwraca uwagę, że po wybudzeniu dzieci powinny dalej być otoczone opieką. - Tylko, żeby to było kontynuowane w równie sensowny i przemyślany sposób - zaznacza gość radiowej Jedynk ze studia Polskiego Radia we Wrocławiu. Niestety, obecnie nie ma sprawnie działającego systemu, który umożliwiłby otoczenie wybudzonego dziecka kompleksowa opieką i to jeszcze w pobliżu miejsca jego zamieszkania.

Dr
Dr Andrzej Lach, szef kliniki Budzik, fot: Andrzej Gralewski/PR

Dr Andrzej Lach , dyrektor kliniki Budzik wyjaśnia, że programowi, który został podpisany z NFZ bliżej do rehabilitacji niż do oddziału intensywnej opieki medycznej, jakim klinika w rzeczywistości jest. Efektem tego jest brak całodobowej opieki lekarskiej. A pacjentami są dzieci po poważnych urazach. - Potrzebujemy dyżuru lekarskiego całą dobę, aby ktoś dbał o małych pacjentów - apeluje lekarz. Potrzeba też współpracy wielu specjalistów/
Kiedy w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia był tworzony program, to uwzględniono w nim zarówno całodobową opiekę lekarską, jak też opiekę specjalistyczną. - W ramach modyfikacji programu i oszczędności pewne rzeczy zostały pościnane - wyjaśnia Ewa Błaszczyk , założycielka fundacji Akogo? To m.in. dzięki zaangażowaniu fundacji powstała klinika Budzik. Decydenci na linii MZ - NFZ uznali, że ponieważ jest to pilotażowy program wybudzania więc nie należy zawyżać kosztów i najpierw trzeba w życiu sprawdzić, jak program będzie realizowany. - No i sprawdzamy. I widzimy, że w życiu to nie pasuje - podkreśla aktorka. Dlatego do NFZ i ministerstwa, a także do komisji senackiej został złożony raport.
Profesor Chybicka jest zdania, że pieniądze się znajdą, bo w sumie dzieci jest niewiele, więc nie są to jakieś astronomiczne kwoty. Dla niej jest bezdyskusyjne, że dzieci powinny zostać otoczone całodobową opieką.
Debatę prowadziła Iwona Schymalla.
(ag)

Czytaj także

Żyją, choć są skazani na niebyt. Los osób w śpiączce

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 00:30
- Czekałam na tę chwilę, żeby chociaż powiedziała mama. I doczekałam się – mówi w reportażu "Powrót” Jana Kasi mama dziewczynki, która wybudziła się ze śpiączki.
rozwiń zwiń